Tamron SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 - test obiektywu

Tamron SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 - test obiektywu

Dziś sprawdzamy czy druga odsłona Tamrona SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 to krok w dobrą stronę i faktyczny konkurent systemowych odpowiedników. Producent zapewnia, ze zmiany są zauważalne, a my przyglądamy się im bliżej.

Konstrukcja

Druga generacja to zupełnie nowa konstrukcja, co zauważymy już po pierwszym wyciągnięciu obiektywu z pudełka. Wyraźnym kosmetycznym zmianom uległ sam tubus, którego wzornictwo jest teraz spójne z najnowszymi szkłami z profesjonalnej linii SP. Mamy więc do czynienia z wyjątkowo estetycznymi wykończeniami matowego tubusu utrzymanego w ciemnym odcieniu. Niewątpliwym znakiem rozpoznawczym szkieł sygnowanych logiem SP jest umieszczony przy bagnecie perłowy pierścień, który jest ciekawym uzupełnieniem tubusa. Naszym zdaniem nowy model prezentuje się nie tylko lepiej, lecz także i profesjonalniej od swojego poprzednika, który przy bezpośrednim zestawieniu wygląda nieco „plastikowo“.

Ale testowany SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 to nie tylko odświeżony design. Producent postawił przede wszystkim na bardziej pancerne wykonanie. Cieszy fakt, że metalowy tubus został w końcu uszczelniony - i to nie tylko wokół bagnetu, lecz także w pozostałych newralgicznych miejscach obudowy. Otrzymujemy więc pewność, że wnętrze jest chronione przed zachlapaniami i pyłem, co jest niezmiernie ważne podczas pracy w terenie, gdzie pogoda często może zaskoczyć.

To nie koniec usprawnień. Do poprzednika - choć kierowanego do zaawansowanych fotografów krajobrazu - nie mogliśmy przymocować żadnych filtrów, głównie z powodu mocno wypukłej przedniej soczewki. Teraz jednak otrzymujemy taką możliwość. Wprawdzie przedni element wciąż jest wyraźnie obły, jednak konstruktorom udało się znaleźć pewien sposób. Od strony bagnetu znajdziemy specjalnie zaprojektowany uchwyt na filtry żelatynowe. Jednak z tej opcji skorzystać będą mogli wyłącznie użytkownicy Canona, bowiem egzemplarze Tamrona z mocowaniem Nikon F zostały pozbawione tej możliwości.

Nic nie zmieniło się natomiast w kwestii gabarytów, co akurat nie każdemu może przypaść do gustu. Druga generacja Tamrona to wciąż gigant na tle konkurencji. Jest największym i najcięższym reprezentantem ultraszerokokątnych zoomów ze stałym światłem f/2.8. Paradoksalnie jednak po podłączeniu Tamrona do pełnoklatkowego Canona EOS 5D Mark III (około 950 g) otrzymamy dobrze wyważony duet, który całkiem wygodnie leży w dłoniach. Nie mamy poczucia, że zestaw (aparat i obiektyw) przeważa w którąś ze stron - choć łącznie otrzymujemy już wagę przekraczającą dwa kilogramy.

  • Tamron SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 - 145 x 98.4 mm, 1110 g
  • Tamron SP 15-30 mm f/2.8 DI VC USD - 145 x 98.4 mm, 1100 g
  • Canon EF 16-35 mm f/2.8 L III USM - 127.5 x 88.5 mm, 790 g
  • Nikon AF-S Nikkor 17-35 mm f/2.8 D IF-ED - 106 x 82.5 mm, 745 g
  • Tokina AT-X 16-28 mm f/2.8 PRO FX (IF) SD-M - 133.3 x 90 mm, 950 g

Na tubusie znajdziemy wyraźnie zaakcentowany pierścień zmiany ogniskowej oraz mniejszy (również karbowany), który służy do ręcznego ustawiania ostrości. Wykonane z gumy pierścienie obracają się z wyczuwalnym oporem, co dobrze wpływa na jakość użytkowania. Warto zaznaczyć, że na pokonanie pełnego zakresu ogniskowania wystarczy wykonać około 45-stopniowy obrót. Na obudowie znalazło się także miejsce na okienko wskazujące skalę odległości hiperfokalnej opisanej w stopach i metrach, przełącznik trybu ostrości AF/MF oraz VC ON/OFF, który aktywuje stabilizację obrazu. Natomiast masywna osłona przeciwsłoneczna okalająca przedni element optyki została przymocowana na stałe, co nie każdemu może już przypaść do gustu. Jakiegokolwiek mechaniczne uszkodzenie będzie wiązało się z wizytą w serwisie - osłony nie wymienimy „na własną rękę“.

Na układ optyczny obiektywu składa się 18 soczewek w 13 grupach, a dzięki nowym soczewkom aferycznym XGM (eXpanded Glass Molded Aspherical), elementom LD (Low Dispersion) o obniżonym współczynniku dyspersji, obiektyw doskonale radzić ma sobie z dystorsją i aberracją chromatyczną. Według producenta, usprawniona konstrukcja pozwoli w pełni wykorzystać możliwości matryc o wysokich rozdzielczościach. Natomiast za plastykę ma odpowiadać 9-listkowa przysłona o nominalnym otworze względnym f/2.8, która wspólnie z minimalną odległością ostrzenia 28 cm powinny zagwarantować ciekawe rozmycia dalszego planu - oczywiście przy fotografowaniu obiektów z bliska.

Z kolei od podstaw opracowane powłoki antyodblaskowe AX (Anti-reflection eXpand) powinny skutecznie redukować wszelkie odbiciami promieni i refleksy świetlne. Nowej generacji jest także powłoka fluorowa przedniej soczewki, która zapewnić ma jeszcze lepszą ochronę przed kurzem, wodą i zatłuszczeniem. Zewnętrzny element optyki został pokryty hydro- i lipofobową powłoką high-tech opartą na nowo otrzymanym związku fluoru. Powłoka ta ma odznaczać się trwałością i wysoką odpornością, dzięki czemu soczewkę będzie można łatwo oczyścić, a co nawet istotniejsze, ma być ona mniej podatna na zarysowania.

Oczywiście obiektyw jest kompatybilny z urządzeniem Tap-in Console, co otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości personalizacji tego szła. Dzięki konsoli Tamrona jesteśmy w stanie nie tylko zaktualizować oprogramowanie obiektywu, lecz także precyzyjnie skalibrować pracę autofokusa i optycznej stabilizacji obrazu.

Tamron jest dostępny w wersjach z mocowaniami Canon EF i Nikon F. Wraz z obiektywem otrzymujemy przedni i tylny dekielek, a także materiałowy pokrowiec, w którym bezpiecznie przechowamy lub przeniesiemy obiektyw. Pochwalić musimy dekiel przedniej soczewki, który jest masywny, a mimo to wygodny w użyciu - wsuwamy go na przednią część tubusu. Poza tym jego wnętrze producent wyłożył pasem tworzywa, który zapobiega przypadkowemu zsunięciu się osłony. W praktyce takie rozwiązanie sprawdza się bardzo dobrze.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Polecane artykuły
Michał „Massa” Mąsior: Czy kogokolwiek interesują Twoje zdjęcia?
12 Lut 2019
Świat profesjonalnej fotografii jest trudny. Mit wolnego zawodu przyciąga jednak wielu. Plan, by żyć i zarabiać na swojej pasji jest piękny, choć niełatwy do zrealizowania. Początkowo świetnie zapowiadające się „nowe życie” weryfikowane jest przez wiele czynników. Warto przeczytać, żeby nie wpaść w pułapkę.
17
S jak specjalista - Lumix S1 i S1R
30 Sty 2019
Wygląda na to, że liderom rynku bezlusterkowców wyrasta właśnie poważna konkurencja. Pełnoklatkowe modele S1 i S1R trafią do sprzedaży już w przyszłym miesiącu. Oto, co dziś o nich wiemy!
4
Panasonic LX100 II - mały gigant
27 Gru 2018
Duży sensor 4/3, jasny zoom i tryb filmowy 4K. A wszystko zamknięte w wyjątkowo zgrabnym i stylowym body. Nowy Lumix to aparat, który w swojej klasie nie ma dzisiaj konkurencji!
2
Przetestuj monitor BenQ - opinia Michała Ostrowskiego o BenQ SW240
19 Gru 2018
W listopadzie, wspólnie z BenQ wystartowaliśmy z konkursem, w ramach którego wybrani czytelnicy mieli szansę testować monitory z oferty BenQ. Zobaczcie jak model SW240 przypadł do gustu Michałowi Ostrowskiemu.
0