Test lustrzanki Olympus E-1

O lustrzance cyfrowej Olympus E-1, a dokładnie o E-Systemie, którego jest częścią piszemy bez mała od półtora roku. Wreszcie przyszedł czas na obszerną prezentację właściwości tego niezwykłego aparatu - dla wielu specjalistów kamienia milowego w rozwoju fotografii cyfrowej.
0
Tomasz Gutkowski
2 Październik 2003
Artykuł na: 6-9 minut
Spis treści

4. BUDOWA I DESIGN

Zewnętrznie Olympus E-1 wygląda bardzo podobnie do poprzednich aparatów E-10 i E-20P. Kształtem nawiązuje do klasycznych lustrzanek cyfrowych choć widać tu wyraźnie linię charakterystyczną dla Olympusa. To co zwraca uwagę już przy pierwszym kontakcie to niezwykła precyzja wykonania - widać, że konstruktorzy zadbali o każdy najdrobniejszy szczegół. Precyzyjnie zaplanowany układ wgłębień i wypukłości, profilowane powierzchnie kontaktu z dłonią i antypoślizgowe pokrycie wybranych elementów dają poczucie, że mamy do czynienia z naprawdę profesjonalnym narzędziem. Znakomita większość funkcji sterowana jest bezpośrednio z poziomu przycisków na obudowie co niezwykle ułatwia szybką pracę.



Obudowa wykonana jest z odlewu magnezowego o dużej wytrzymałości i pokryta jest utwardzanym tworzywem. Miejsca styku zabezpieczone są w sumie 64 uszczelkami, które chronią wnętrze aparatu przed skutkami zachlapania lub nawet zamoknięcia na deszczu. Cała konstrukcja jest znakomicie wyważona - ze świecą szukać jakiegokolwiek przedmiotu o tej wadze, który po 7-8 godzinnym trzymaniu jedną dłonią nie spowodowałby jej nadwerężenia. Dobrze wyprofilowana, głęboka rękojeść gwarantuje pewny i wygodny uchwyt, a pokrycie z miękkiej gumy czyni go bardzo wygodnym.

Sam aparat jest nieco mniejszy niż klasyczne lustrzanki konkurencji. Przy wymiarach 141 x 104 x 81mm waży 659g bez akcesoriów lub nieco mniej niż 1200g z obiektywem 14-54mm F2.8-F3.5 i akumulatorem. Układ przycisków, znany z poprzednich konstrukcji, jest także bardzo poprawny choć tu można się przyczepić do zbyt bliskiego położenia przycisku korekty ekspozycji względem pokrętła nawigacyjnego - wymaga on lekko nienaturalnego ułożenia dłoni. Kwestia przyzwyczajenia. System nawigowania funkcjami typu "dociśnij (przycisk) i przekręć (jedno z pokręteł nawigacyjnych" chroni przed przypadkową zmianą któregoś z parametrów.



Od frontu widzimy mocowanie obiektywu zajmujące całą prawą stronę i duży przycisk zwolnienia blokady mocowania (na prawo). Na lewo od obiektywu (od dołu) przycisk podglądu głębi ostrości, przycisk szybkiego dobrania balansu bieli według wzorca, a nad nim lampa doświetlająca pomiar AF (za czerwoną szybką). Lewą stronę body zajmuje uchwyt z widocznym w połowie wysokości okienkiem czujnika wyzwalania bezprzewodowego. Znajdujący się na górze rękojeści spust migawki nachylony jest lekko do przodu w stosunku do górnej powierzchni aparatu.



Sporo przycisków znajdziemy na górnej powierzchni obudowy. Obok stopki lampy błyskowej chronionej przez zasuwaną zaślepkę umieszczono tu przyciski odpowiedzialne za (z prawej): tryb zewnętrznej lampy błyskowej, jakość/rozdzielczość obrazu, czułość, balans bieli (pod palcem wskazującym) i korektę ekspozycji (pod kciukiem). Z prawej strony dominuje pokrętło trybu ekspozycji z przyciskiem blokującym schowanym wewnątrz i umieszczonym pod spodem włącznikiem aparatu. Górny panel LCD z przyciskiem podświetlenia jest lekko nachylony w stronę fotografującego co ułatwia szybkie rozeznanie w zadawanych parametrach. Lekko z przodu znajduje się główne pokrętło nawigacyjne oraz spust migawki. Na lewo od stopki akcesoriów (na bocznej powierzchni obudowy pryzmatu) ulokowano obsługiwane lewą ręką przyciski typu pomiaru światła, napędu i bracketingu ekspozycji.



Lewą stronę tylnej ścianki zajmuje celownik z miękką osłoną, pokrętłem korekty dioptrii i dźwignią wewnętrznej migawki blokującej przedostawanie się światła przez wizjer przy długich czasach naświetlania. Pod nim znajduje się monitor LCD chroniony przed porysowaniem przez łatwą do zdjęcia plastikową osłonkę. Na dole umieszczono przyciski INFO, ochrony i kasowania. Na prawo od monitora znajdują się: przycisk aktywacji menu, potwierdzenia (OK), 4-przyciskowy nawigator menu, przycisk szybkiego odtwarzania, pokrętło zbliżenia / wyświetlania indeksu, przycisk blokady ekspozycji (AEL), wysunięty (w prawo) przycisk wyboru pola AF oraz dźwignia blokady komory karty pamięci.



Na prawym boku obudowy znajdziemy masywne, zatrzaskowe drzwiczki komory kart pamięci. Zwolnienie blokady znajduje się na tylnej ściance i wymaga podniesienia listka dźwigni i obrócenia jej o 90 stopni co zapobiega przypadkowemu otwarciu pokrywy.



Z drugiej strony umieszczono gniazda komunikacyjne, tzn. wyjście Video, wejście USB oraz IEEE1394 pod wspólną zatrzaskową pokrywą. A także pod samodzielnymi zaślepkami wejście synchronizacyjne PC i wejście sterowania bezprzewodowego. Z tej strony widzimy też dźwignię trybu pomiaru ostrości oraz wymieniane wcześniej przyciski odpowiadające za bracketing, napęd i typ pomiaru światła.



Dolna powierzchnia obudowy kryje komorę zasilania oraz metalowy gwint statywu. Pokrywa wejścia akumulatora może być w całości zdjęta by w to miejsce wstawić wystający element uchwytu do zdjęć pionowych. Dodatkowy grip mieści podwójną porcję akumulatorów i ma wystawione na zewnątrz wszystkie przyciski sterowane kciukiem i palcem wskazującym przy normalnych uchwycie. Jest też pokrętło nawigacyjne i spust migawki.

Więcej w kategorii: Aparaty
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Dziś Sony pokazało najnowszą bestię ze swojej stajni. Czy 60-milionowy Sony A7R IV rzeczywiście jest w stanie zagrozić pozycji aparatów średniego formatu? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
24
1
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
G5 X Mark II przeszedł kompletną przemianę. Najnowszy model z serii Canon PowerShot w niczym nie przypomina swojego poprzednika. Otrzymujemy usprawnioną matrycę i...
15
1
Canon PowerShot G5 X Mark II - zdjęcia przykładowe
Canon PowerShot G5 X Mark II - zdjęcia przykładowe
Ciekawi, jak w praktyce prezentuje się najnowszy kompakt Canona? Wczoraj, podczas polskiej premiery G5 X Mark II, mieliśmy okazję pobawić się tym modelem. Zobaczcie na...
20
4