Test Minolta DiMAGE E323

Prezentujemy krótki test aparatu cyfrowego Minolta DiMAGE E323. Jest to prosty, bardzo sympatycznie prezentujący się kompakt o kieszonkowych rozmiarach wyposażony w 3-krotny obiektyw i 3-megapikselowy sensor CCD. Przeznaczony jest dla amatorów.

WŁAŚCIWOCI FIZYCZNE I BUDOWA

DiMAGE E323 można zaliczyć do grupy aparatów kieszonkowych. Przy wymiarach 99 x 62 x 34.5mm waży tylko 145g (bez baterii) i nadaje się idealnie do tego by nosić go stale przy sobie. Plastikowa obudowa z elementami metalowymi przyciąga wzrok dzięki frontowemu wykończeniu w kolorze niebieskim. Aparat, choć w pierwszej chwili przypomina zabawkę, sprawia wrażenie solidnego i odpornego na przypadkowe uderzenia.



Centralną część frontu zajmuje wysuwany obiektyw 5.6 - 16.8mm, wystający na ok. 2cm przed lico aparatu. Kiedy aparat jest wyłączony, optyka w całości schowana jest wewnątrz obudowy. Czas startowy wynosi nieco mniej niż 3 sek. Dokładnie nad obiektywem znajduje się okienko celownika, a z prawej, powyżej, wbudowana lampa błyskowa.



Tylna ścianka aparatu dzieli się na dwie części - z lewej strony 1.6-calowy monitor LCD, a z prawej przyciski funkcyjne. Są to: dwukierunkowy przycisk zoomu, który w trybie odtwarzania pozwala na zbliżenie lub przeglądanie indeksu; 3-pozycyjny przełącznik trybu pracy (rejestracja, rejestracja bez monitora, odtwarzanie); przycisk aktywacji menu oraz przycisk trybu lampy błyskowej. Nawigowanie po menu aparatu odbywa się za pomocą 4-kieunkowego nawigatora, w którym każdy przycisk pracuje oddzielnie.

Pole centralne potwierdza zmiany, a podczas rejestracji daje dostęp do szybkiego podglądu ostatnio zarejestrowanego zdjęcia. Górny przycisk nawigatora uruchamia programy makro / krajobraz, a przycisk dolny samowyzwalacz 2- lub 10-sekundowy (można go uruchmić także z poziomu menu). Na górze tylnej części obudowy widzimy duży celownik optyczny, obok którego wbudowano diodę sygnalizującą stan aparatu (gotowość, zapis zdjęć).





Górna powierzchnia aparatu mieści tylko dobrze schowany włącznik/wyłącznik główny oraz spust migawki. Z kolei na bocznych powierzchniach znajdziemy: z jednej strony gniazda zasilania zewnętrznego i złącze kombinowane USB/Video out (niestety bez zaślepki), a z drugiej oczko paska.



Na spodzie aparatu, poza gwintem statywu znajduje się gniazdo baterii i karty pamięci osłaniane wspólnie przez tę samą uchylną klapkę.

Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0