Test Nikon Coolpix 3100

Nikon Coolpix 3100 to bardzo przyjemny kompakt cyfrowy dysponujący 3-megapikselową rozdzielczością oraz 3-krotnym obiektywem Zoom-Nikkor. C3100 oferuje amatorskim użytkownikom bardzo dobra jakość obrazu, prostą obsługę oraz przebogaty zestaw trybów automatycznych.
0
Tomasz Gutkowski
9 Lipiec 2003
Artykuł na: 23-28 minut

2. KONSTRUKCJA I DESIGN

Nikon Coolpix 3100 wykonany jest z syntetyków, z pojedynczymi elementami metalowymi. Ma ciekawy, obły kształt, który w pierwszej chwili można skojarzyć z zabawką, a nie ze skomplikowanym urządzeniem elektronicznym. Jest bardzo mały - przy wymiarach 87.5 x 65 x 38 waży tylko 150g. Na szczęście niewielkie rozmiary nie przeszkadzają w pewnym uchwycie i wygodnej obsłudze. Właściwie wszystkie operacje możemy wykonywać tylko prawą dłonią. Jedyny poważny mankament to nie najszczęśliwsza lokalizacja lampy błyskowej. Bardzo łatwo przysłonić ja palcem i na pewno nauka dobrego trzymania będzie kosztowała kilka nieudanych zdjęć.



Z prawej strony (patrząc od monitora) dominuje obszerna rękojeść dająca bardzo pewne oparcie palcom. Patrząc na aparat od frontu widzimy na górze diodę sygnalizacyjną samowyzwalacza, dużą lampę błyskową oraz wizjer. Całości dopełnia nieduży obiektyw Zoom-Nikkor osłaniany w stanie spoczynku metalowym pierścieniem wkomponowanym w obudowę.



Tylna ścianka posiada oczywiście wizjer z sygnalizacją gotowości lampy i ostrości oraz 1.5-calowy monitor LCD (cała lewa strona jest lekko uwypuklona). Pod nim znajdziemy przyciski kasowania, włączania monitora, menu oraz odtwarzania. Powyżej znajduje się 4-kierunkowy nawigator, a nad nim 2-kierunkowy przycisk zoomu. Wszystkie przyciski są świetnie wkomponowane w całą obudowę, a odpowiednie profilowanie zapewnia bardzo wygodną nawigację.





Kciukiem obsługujemy górne pokrętło trybu pracy o pełnym obrocie. Pod palcem wskazującym znajdziemy dźwignię włączania/wyłączania aparatu, w którą wkomponowany jest spust migawki. O tym czy aparat pracuje informuje zielona dioda. Spust pracuje płynnie stawiając lekki opór przed samym wyzwoleniem migawki (półpozycja - blokada ostrości). Za to dźwignia włączania aparatu pracująca w systemie O/I bywa zdradliwa, tzn. łatwo zapomnieć jak była ostatnia operacja, a to kosztuje cene sekundy.

Boczne powierzchnie obudowy kryją z jednej strony, pod drzwiczkami, gniazdo karty Compact Flash, a z drugiej, pod gumową uchylną zaślepką, gniazda zasilania oraz USB/Video Out. Na spodzie aparatu znajduje się zatrzaskowa, uchylna pokrywa magazynka baterii. Do środka wchodzą dwa "paluszki" lub jedna bateria CR-V3.

Obudowa sprawia wrażenie solidnej. Pomysłowy design odziedziczony po Coolpix'ie 4300 z jednej strony jest zabawny, a z drugiej strony optymalny. Obły kształt urozmaicają wypukłe partie i na tym rozwiązaniu, poza estetyką, zyskuje dynamika pracy. To znaczy, w czasie szybkiego "pstrykania" nie ma niebezpieczeństwa wysunięcia aparatu z dłoni, a przy tym natychmiast po wykonaniu zdjęcia możemy go wsunąć (a raczej wśliznąć) w kieszeń. Słowem, dyskrecja i elegancja.






Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 to odważna kontynuacja "dalmierzowej" serii aparatów systemu X. Oprócz specyficznej konstrukcji odchylanego ekranu aparat otrzymał jednak także zupełnie nowe wnętrze. Zobaczcie...
16
12
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Najnowszy przedstawiciel podstawowej linii bezlusterkowców systemu Fuji X stara się zaakcentować swoje filmowe aspiracje, które dotąd nie były mocną stroną tej serii aparatów japońskiego...
7
0
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Czy druga generacja A9 to na pewno niewielka aktualizacja, czy może jednak znaczący krok do świata zawodowych fotoreporterów? Po sesji w ośrodku sportowym, mamy już...
11
4