Test kompaktu Casio QV-R40

Kompaktowy aparat cyfrowy Casio QV-R40 zaprezentowany po raz pierwszy w lipcu 2003 roku. W sklepach pojawił się już po wakacjach, ale i tak cieszył się zasłużonym zainteresowaniem użytkowników. Bardzo mały, niezwykle poręczny i funkcjonalny, szybki i co najważniejsze dość tani. Zapraszamy do zapoznania się z naszym testem.

6. WŁAŚCIWOŚCI I JAKOŚĆ OBRAZU

Rozdzielczość
Maksymalna rozdzielczość obrazu 2304 x 1712 wystarczy w zupełności do wykonania odbitek w formacie 15 x 20cm. Najlepiej zaopatrzyć się w pojemną kartę by bez martwienia się o dostępną pojemność robić wszystkie zdjęcia w dużych formatach i najwyższej jakości. Nigdy nie wiadomo co będziemy chcieli wydrukować. Jeśli nie dysponujemy pojemną kartą możemy skorzystać z jednej z 4 mniejszych rozdzielczości lub z kompresowania Normal lub Economy. I tu uwaga, QV-R40 traci nieco na jakości obrazu podczas kompresji. Widać to szczególnie na krawędziach fotografowanych obiektów - optyce nie można nic zarzucić, a mimo to czasem zdjęcia nie są tak ostre jak być powinny. W najmniejszym stopniu dotyczy to najwyższej jakości Fine gdzie poziom kompresowania obrazu wynosi 1:7 lub 1:6 (pliki o średniej wielkości 1.8 MB), dlatego ponowie zachęcamy do zakupienia pojemnej karty.

Zdjęcie w pełnej rozdzielczości


Fragment tego samego zdjęcia w skali 1:1


Jakość obrazu
Jakość obrazu jest ogólnie bardzo dobra. W większości sytuacji standardowych możemy mieć pełne zaufanie do automatyki ekspozycji, w miarę nabierania doświadczenia możemy skorzystać z liczny korekt (nasycenie, ostrość, kontrast) lub wpłynąć bezpośrednio na wartość ekspozycji (korekta ekspozycji, czułość). Przy "dziennym" oświetleniu aparat zachowuje powtarzalność i naświetla zdjęcie równomiernie i poprawnie (z lekką tendencją do prześwietlania). Przy nierównomiernym oświetleniu można skorzystać z pomiaru centralnie-ważonego lub punktowego, ale wymaga to odrobiny treningu.



Kłopoty mogą pojawić się w sytuacjach bardzo kontrastowych, bardzo jasnych i bardzo ciemnych. Dynamika obrazu jest wysoka, ale skrajne partie obrazu (np. widoczne poniżej obszary jasne) są nieselektywne - zlewają się w jednolitą (tu jasną) plamę. Z kolei w słabym świetle musimy pamiętać by przełączyć aparat w tryb zdjęć nocnych (scena nocna, portret nocny, pokaz fajerwerków z listy BS) bo najdłuższy czas naświetlania w trybie normalnym wynosi tylko 1/8 sek. To chyba zbyteczna dbałość o to by "amator" nie poruszył zdjęcia.

Ziarnistość obrazu jest do zaakceptowania. Przy dłuższym naświetlaniu zdarza się widoczna "kasza" w półtonach (np. cieniach) już przy średniej czułości. Zdjęcia z lampą mają także nieco większe ziarno niż w tej samej sytuacji bez lampy, nawet przy czułości ISO 80. Jednak ogólnie nie ma powodu do rozpaczy.

Optyka i zdjęcia z lampą
Obiektyw to mocny punkt QV-R40. Po pierwsze szybkość działania układu optycznego jest fenomenalna, po drugie obraz jest ostry na całej powierzchni kadru (biorąc poprawkę na powyższe uwagi o stratach na poziomie kompresji). Nie ma widocznego efektu winietowania (zaciemnienia rogów obrazu). Jest za to lekka (mało uciążliwa) tendencja do powstawania purpurowych obwódek na kontrastowych krawędziach obiektów (np. gałęzie na tle jasnego nieba).



W ustawieniu szerokokątnym mamy do czynienia z lekką dystorsją (zakrzywieniem beczułkowatym linii równoległych na brzegach obrazu), mniej więcej 1%. Wada ta prawie zanika przy maksymalnym zbliżeniu. Dotkliwa jest tradycyjnie w trybie makro kiedy to aparat blokuje obiektyw na najszerszym ustawieniu.

Zasięg lampy jest nieco większy niż podaje producent i wynosi maksymalnie ok. 3.1 m (przy szerokim kącie). Błysk jest bardzo równy i silny, a dodatkowo jego moc możemy regulować na 3-poziomowej skali. Przez małą odległość między lampą a obiektywem jesteśmy narażeni na powstawanie efektu czerwonych oczu. Funkcja "redukcji efektu cz. o." jak sama nazwa wskazuje jedynie redukuje, a nie likwiduje to zjawisko. Tak jak wspominaliśmy wyżej fotografowanie z lampą wiąże się z większą ziarnistością obrazu.

Zdjęcie z lampą błyskową


Balans bieli i reprodukcja kolorów
Bardzo zmyślnie rozwiązany jest sposób ustawiania balansu bieli. W małym okienku widzimy normalny obraz z nałożoną już korektą równoważenia światła białego. Dzięki temu nie trzeba zgadywać. Do dyspozycji jest też balans ręczny według wzorca bieli i on jest najpewniejszy w praktycznym działaniu. W innych sytuacjach, szczególnie przy nietypowym oświetleniu, tryby predefiniowane balansu (do światła dziennego, żarowego itd.) bywają zawodne. Podczas testu zdarzało się, że dwa kolejne zdjęcia obiektu w głębokim cieniu miały zupełnie odmienną paletę kolorystyczną. Przy bardziej typowych sytuacjach możemy jednak zdać się spokojnie na automatykę balansu.

Przykład dobierania balansu bieli


Przykładowe filtry barwne


Reprodukcja kolorów jest bardzo poprawna. Nasycenie barw właściwe, a dzięki możliwości wprowadzenia korekty będzie dokładnie takie jak sobie zażyczymy. O ile nie będzie kłopotu z balansem bieli, to o wierność przekazywanego obrazu nie musimy się martwić - jest dobra. Jeśli znudzi nam się fotografowanie w trybie normalnym, warto pobawić się filtrami. Zdjęcia czarno-białe i w sepii znamy z innych aparatów. Ale już filtr żółty, zielony, różowy, purpurowy czy niebieski to oryginalny pomysł Casio, który możemy wykorzystać po swojemu.


Gdyby stawiać oceny to za jakość obrazu należy się "dobry" z małym minusem

Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0