Nowy Jork w pięciu obiektywach – cz. 3 – M.ZUIKO DIGITAL ED 7-14 mm 1:2.8 PRO

0
Maciej Zieliński
5 Listopad 2015
Artykuł na: 9-16 minut
Wielka metropolia to zawsze wdzięczny temat fotograficzny i bez wątpienia świetny poligon dla sprzętu foto. Wizytę w Nowym Jorku uznaliśmy za świetną okazję, by przetestować pięć najciekawszych, naszym zdaniem, obiektywów Olympus M.Zuiko!

2. M.ZUIKO DIGITAL ED 7-14 mm 1:2.8 PRO w praktyce


Po uwzględnieniu ekwiwalentu ogniskowych (2x) obiektyw oferuje zakres 14-28 mm, można więc powiedzieć, że mamy do czynienia z rasowym, profesjonalnym zoomem szerokokątnym. Jego odpowiednikami w popularnych systemach będą Canon 11-24 mm f/4 oraz Nikon 14-24 mm f/2,8, ale to co niewątpliwie różni te konstrukcje to oczywiście rozmiary i waga. A także cena.
Zobacz wszystkie zdjęcia (7)

M.ZUIKO DIGITAL 7-14 mm mierzy 78,9 x 105,8 mm i waży zaledwie 534 g, nie różni się więc pod tym względem od standardowego zooma 12-40 mm f/2,8 PRO a w porównaniu z 11-24 mm Canona wydaje się wręcz filigranowy (wiem o czym mówię – całkiem niedawno dźwigałem ten obiektyw podpięty do pełnoklatkowej lustrzanki przez niemal dwa tygodnie).
Zobacz wszystkie zdjęcia (1)

Konkurencji, Zuiko 7-14 mm, nie ustępuje też pod względem budowy. Obiektyw należy do najwyższej linii PRO i jakość wykonania naprawdę robi wrażenie. Wykończenie stalowego tubusu, praca i precyzja pierścieni są zdecydowanie na najwyższym poziomie. W konstrukcji obiektywu zastosowano też 11 uszczelek, dzięki czemu, w połączeniu z np. równie dobrze uszczelnionym korpusem E-M1 czy E-M5 mark II, otrzymujemy kompaktowy zestaw odporny na kurz, piasek oraz wilgoć.

1/320 s, f/7.1, ISO 200, ogniskowa: 28 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/640 s, f/9.0, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Olympus zastosował też kilka ciekawych rozwiązań. Sprzęgło ręcznego ustawiania ostrości umożliwia szybkie przełączanie się między trybem AF i MF poprzez przesunięcie pierścienia ostrości w stronę korpusu aparatu. Przy podstawie obiektywu znajduje się z kolei programowalny przycisk L-Fn, któremu możemy przypisać (z poziomu aparatu), wybraną funkcję.

1/60 s, f/2.8, ISO 320, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/500 s, f/4.5, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Tak szerokie i jasne szkła, to z reguły dość skomplikowane konstrukcje optyczne. Tym razem też nie jest inaczej. Zuiko 7-14 mm to aż czternaście elementów rozmieszczono w jedenastu grupach. Wśród nich znajdują się trzy soczewki asferyczne, jedna soczewka DSA, dwie soczewki HR i elementy ze szkła Super ED. Sama przysłona składa się jedynie z siedmiu listków, ale w przypadku optyki szerokokątnej nie ma to większego znaczenia – głębia ostrości i tak jest ekstremalnie duża.

1/160 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/80 s, f/5.0, ISO 400, ogniskowa: 28 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Nie oznacza to jednak, że nie mamy szans uzyskać rozmytego tła. Obiektyw ma duży maksymalny otwór przysłony f/2,8, co w połączeniu z bardzo małą minimalną odległością ostrzenia 7,5 cm (20% krótsza, niż w porównywalnych, konkurencyjnych obiektywach), daje spore szanse na plastyczne zbliżenia.

1/60 s, f/4.0, ISO 320, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/60 s, f/3.2, ISO 640, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Na tle lustrzankowej konkurencji obiektyw wydaje się niewielki, ale nie w porównaniu ze stałkami mikro 4/3, które miałem ze sobą - tu proporcje wyglądają już nieco inaczej. Ponadto, trzeba pamiętać, że system mikro, to również niewielkie korpusy, dlatego, o ile nie dysponujemy flagowym OM-D E-M1 (z dużym i masywnym gripem), warto pomyśleć o poprawie chwytu. Moim podstawowym korpusem był E-M5 Mark II, a więc kompaktowy model z nieznacznie tylko zarysowanym gripem, dlatego też, gdy wybierałem się na zdjęcia z tym właśnie obiektywem, dokręcałem do niego dodatkowy, niewielki uchwyt, który rozwiązywał wszelkie problemy – aparat leżał już w dłoni naprawdę bardzo pewnie!

1/80 s, f/2.8, ISO 1250, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/80 s, f/2.8, ISO 1000, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Największą zaletą była dla mnie oczywiście niewielka waga obiektywu. Całodzienne spacery nie były męczące i co nawet ważniejsze, aparat bez problemu mogłem trzymać jedną ręką, podczas gdy drugą obsługiwałem odchylany, dotykowy ekran – w krajobrazie, również miejskim, możliwość wygodnego komponowania w niewygodnej pozycji jest bez wątpienia ogromną zaletą.

1/60 s, f/2.8, ISO 1250, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/640 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Nieco obawiałem się o przesuwany pierścień ostrości, a dokładnie przypadkowe przestawienie go w pozycję ostrzenia ręcznego w momencie wyciągania aparatu z torby, czy mocowania do korpusu. Niepotrzebnie - przeskok jest na tyle wyraźny i twardy, że naprawdę niełatwo przesunąć go nieumyślnie.

6/10 s, f/6.3, ISO 1600, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/100 s, f/3.5, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Minusem jest niewątpliwie mocno wypukła przednia soczewka i na stałę zamocowany „tulipan” czyli osłona przeciwsłoneczna. Zdecydowanie utrudnia to stosowanie filtrów, tak często wykorzystywanych w fotografii pejzażowej. Pod tym względem nie różni się on jednak od konkurentów – Canon co prawda umożliwia stosowanie żelowych filtrów mocowanych za tylną soczewką, ale jest to tak rzadko stosowane rozwiązanie, że tych na rynku po prostu nie ma.

8/10 s, f/6.3, ISO 200, ogniskowa: 18 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/4000 s, f/2.8, ISO 800, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Pod względem optyki jest naprawdę dobrze, choć obiektyw ma też słabsze strony. Świetnie przenosi kolory i kontrast a obraz jest rewelacyjnie ostry w centrum już od f/2,8 – na brzegach by uzyskać dobre rezultaty musimy przymknąć przysłonę przynajmniej do f/4. Mimo bardzo trudnej konstrukcji optycznej, inżynierom udało się uporać również z aberracją chromatyczną, która jest niemal niewidoczna, lepiej niż przypuszczałem korygowana jest również geometria czyli dystorsja obrazu. Jedyną wadą o której należy wspomnieć, to nie najlepsza praca pod ostre słońce. Osłona przeważnie skutecznie zabezpiecza przed blikami i duszkami, ale jeśli słońce trafi już prosto w przednią soczewkę, na zdjęciach zobaczyć możemy naprawdę spektakularne artefakty. Nie zdziwię się, jeśli niektórzy zaliczą to na plus...

1/8000 s, f/2.8, ISO 800, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/200 s, f/4.5, ISO 100, ogniskowa: 28 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Jeśli chcecie przeczytać więcej na temat możliwości tego obiektywu, polecam lekturę naszego redakcyjnego testu – znajdziecie tam szczegółowy opis funkcji i możliwości, laboratoryjne pomiary osiągów optyki, oraz jeszcze więcej przykładowych zdjęć do pobrania w pełnej rozdzielczości!

1/80 s, f/2.8, ISO 400, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/1600 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/250 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

1/80 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 14 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Kliknij, aby pobrać RAW

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Olympus Polska.

Spis treści

2

Następna

Redaktor naczelny serwisu fotopolis.pl i miesięcznika Digital Camera Polska – wielki fan fotografii natychmiastowej, dokumentalnej i podróżniczego street-photo. Lubi małe dyskretne aparaty, kolekcjonuje albumy i książki fotograficzne.

Komentarze
Więcej w kategorii: Recenzje
„To nie była miłość od pierwszego spojrzenia” - Wojtek Wieteska o Fujifilm GFX 50R
„To nie była miłość od pierwszego spojrzenia” - Wojtek Wieteska o Fujifilm GFX 50R
„Wreszcie mogę być w jednym systemie, a nie żonglować pomiędzy kilkoma”. Wojtek Wieteska, znakomity polski artysta, pisze o wrażeniach z pracy z Fujifilm GFX 50R,
4
3
Panasonic Lumix G9 w królestwie zwierząt
Panasonic Lumix G9 w królestwie zwierząt
„Chcę, by wszyscy oglądając moje zdjęcia, czuli, jakby tu byli” - mówi Bence Máté, który testował Lumixa G9 podczas safari w Zimbabwe
9
0
Hasselblad X1D II - opinia Michała „Massy” Mąsiora
Hasselblad X1D II - opinia Michała „Massy” Mąsiora
W oczekiwaniu na redakcyjny test, zapraszam do zapoznania się z moimi subiektywnymi wrażeniami na temat nowego bezlusterkowego aparatu średnioformatowego - Hasselblad...
15
16
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (5)