Nowy Jork w pięciu obiektywach – cz. 1 – M.ZUIKO DIGITAL 17 mm 1:1.8

0
Maciej Zieliński
22 Październik 2015
Artykuł na: 4-5 minut
Wielka metropolia to zawsze wdzięczny temat fotograficzny i bez wątpienia świetny poligon dla sprzętu foto. Wizytę w Nowym Jorku uznaliśmy za świetną okazję, by przetestować pięć najciekawszych, naszym zdaniem, obiektywów Olympus M.Zuiko!

1. Wstęp


Nowy Jork, ale również każda inna wielka metropolia, dostarcza nieskończenie wiele tematów fotograficznych i pozwala przekonać się, jak dany obiektyw sprawdzi się w praktyce: zarówno w szybkim, podchwyconym street photo, fotografii krajobrazu, w ulicznym portrecie, architekturze, a nawet fotografii makro. Ponadto długie spacery ulicami tak barwnego miasta to świetna okazja by przekonać się, jak optyka radzi sobie z przenoszeniem kontrastu i odwzorowaniem detali a także korekcją typowych wad optycznych - blikowaniem w pracy pod światło, przebarwieniami na kontrastowych krawędziach, oraz geometrią - bardzo ważną np. w fotografii architektury.
Uliczne polowanie to też okazja by sprawdzić komfort pracy z danym szkłem - ergonomia, mechanika, szybkość (i głośność) pracy, a także same wymiary i waga, to elementy które mają zawsze duży wpływ na nasze decyzje zakupowe.
Zobacz wszystkie zdjęcia (1)

W tym przypadku wybór obiektywów nie był specjalny trudny i jak łatwo się domyślić większość modeli pochodzi z rodziny Zuiko Premium. Są to niezwykle solidne, stylowe i przede wszystkim bardzo kompaktowe stałki o dużej jasności. Gabarytami i wagą, od towarzystwa odstaje jedynie superszerokokątny zoom z linii Premium, bo skoro w planach była również architektura, nie mogło go w tej drużynie zabraknąć. Oto pełna lista obecności:

  • M.ZUIKO DIGITAL 17mm 1:1.8
  • M.ZUIKO DIGITAL 25mm 1:1.8
  • M.ZUIKO DIGITAL 45mm 1:1.8
  • M.ZUIKO DIGITAL ED 60mm 1:2.8
  • M.ZUIKO DIGITAL ED 75mm 1:1.8
  • M.ZUIKO DIGITAL ED 7-14mm 1:2.8 PRO

Jako podstawowego korpusu użyliśmy modelu OM-D E-M5 II – mniejszego i bardziej kompaktowego niż profesjonalny E-M1, ale jednocześnie bardziej wydajnego i lepiej przystosowanego do pracy w trudnych warunkach niż model E-M10 II (ten posłużył za back-up). Do torby spakowaliśmy również dedykowany mały grip HLD-8G zapewniajacy wygodną pracę podczas pracy z większym i cięższym zoomem 7-14 mm. O samym aparacie możecie przeczytać w naszym teście, my tymczasem skupimy się na optyce, która jak wiadomo, dla jakości zdjęć, ma często większe znaczenie niż sam korpus.

W pierwszej kolejności zaprezentujemy wrażenia z pracy z obiektywem 17 mm f/1,8. Prezentowane zdjęcia poglądowe poddane zostały podstawowej edycji podczas wywoływania w Adobe Lightroom (kadrowanie, kontrast, nasycenie), ale udostępniamy również oryginalne RAW-y, by każdy mógł samodzielnie ocenić jakość i potencjał surowych plików.


Spis treści

Poprzednia

1

Redaktor naczelny serwisu fotopolis.pl i miesięcznika Digital Camera Polska – wielki fan fotografii natychmiastowej, dokumentalnej i podróżniczego street-photo. Lubi małe dyskretne aparaty, kolekcjonuje albumy i książki fotograficzne.

Komentarze
Więcej w kategorii: Recenzje
„To nie była miłość od pierwszego spojrzenia” - Wojtek Wieteska o Fujifilm GFX 50R
„To nie była miłość od pierwszego spojrzenia” - Wojtek Wieteska o Fujifilm GFX 50R
„Wreszcie mogę być w jednym systemie, a nie żonglować pomiędzy kilkoma”. Wojtek Wieteska, znakomity polski artysta, pisze o wrażeniach z pracy z Fujifilm GFX 50R,
4
3
Panasonic Lumix G9 w królestwie zwierząt
Panasonic Lumix G9 w królestwie zwierząt
„Chcę, by wszyscy oglądając moje zdjęcia, czuli, jakby tu byli” - mówi Bence Máté, który testował Lumixa G9 podczas safari w Zimbabwe
9
0
Hasselblad X1D II - opinia Michała „Massy” Mąsiora
Hasselblad X1D II - opinia Michała „Massy” Mąsiora
W oczekiwaniu na redakcyjny test, zapraszam do zapoznania się z moimi subiektywnymi wrażeniami na temat nowego bezlusterkowego aparatu średnioformatowego - Hasselblad...
15
16
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (6)