Leica CL - test aparatu

Wyniki testu:
Jakość obrazu:
7.5
Ergonomia:
6.5
Cena / Jakość:
3
Wydajność:
8
Funkcjonalność:
7
Marka:
Leica
Nasza ocena:

77%

Cyfrowy następca kompaktowej konstrukcji z 1973 roku to nie tylko stylowy, ale również zaawansowany bezlusterkowiec z matrycą APS-C, szybkim AF i świetną ergonomią. Czy zdobędzie serca - i przede wszystkim portfele - wymagających użytkowników?

Autor: Michał Chrzanowski

2 Luty 2018
Artykuł na: 29-37 minut
Spis treści

Opracowany wspólnie z Minoltą niewielki i niedrogi model CL na początku lat 70. miał przyciągnąć nowych fotografów. Można odnieść wrażenie, że niemiecki producent na to samo liczy również tym razem. Wyceniony na 10 900 zł korpus jest znacznie tańszy od modeli z topowej linii M i może się okazać ciekawą „spacerową” alternatywą dla profesjonalnego fotografa, który na co dzień posługuje się ciężkimi reporterskimi czy studyjnymi korpusami.

Leica CL to oczywiście nie pierwszy atak tego producenta na segment APS-C. Zaskakująco nowoczesne w swym kształcie modele z linii TL prawdopodobnie nie okazały się jednak rynkowym sukcesem. Producent powraca więc do korzeni proponując konstrukcję wyjątkowo stylową i jeszcze bardziej zaawansowaną.

Nowy model to przede wszystkim połączenie elegancji, prostoty, kultowego wzornictwa, rozwiniętej ergonomii i zaawansowanych funkcji. Za obrazowanie odpowiada 24-milionowa matryca CMOS wspierana najnowszym procesorem Maestro II, który pozwoli nam na fotografowanie w zakresie czułości ISO 100-50000 z prędkością aż 10 kl./s oraz nagrywanie filmów w rozdzielczości 4K. Jest także 49-punktowy system AF, 3-calowy i dotykowy ekran, wbudowany wizjer elektroniczny oraz moduł Wi-Fi.

Za to wszystko musimy zapłacić 10 900 zł (w zestawie z obiektywem Elmarit-TL 18 mm f/2.8 APSH to koszt 15 590 zł). W segmencie bezlusterkowców z matrycą APS-C, Leica bój stoczy z Fujifilm X-Pro2 (7700 zł) i Sony A6500 (6500 zł). Swego rodzaju konkurencję może stanowić także jeden z bardziej stylowych przedstawicieli aparatów z matrycą Mikro Cztery Trzecie, czyli Olympus Pen-F (około 5000 zł)

W zestawie handlowym oprócz aparatu znajdziemy:

  • kabel zasilający
  • ładowarkę
  • akumulator
  • pasek na ramię
  • zaślepkę korpusu
  • instrukcję obsługi
Dodaj ocenę i odbierz darmowy e-book
Digital Camera Polska
Spis treści

Poprzednia

Skopiuj link

Autor: Michał Chrzanowski

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Sony A7 IV - test aparatu
Sony A7 IV - test aparatu
Po niemal 4 latach Sony prezentuje kolejną generację swojego najpopularniejszego jak dotąd aparatu. Czy A7 IV powtórzy sukces poprzednika i zdefiniuje zawodową pracę...
48
Canon EOS R3 - pierwsze wrażenia
Canon EOS R3 - pierwsze wrażenia
Po miesiącach zapowiedzi, topowy reporterski bezlusterkowy korpus trafia wreszcie na rynek. Jeszcze przed premierą mieliśmy okazję przekonać się czy to rzeczywiście...
23
Fujifilm GFX 50S II + Fujinon GF 35-70 mm f/4.5-5.6 WR - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Fujifilm GFX 50S II + Fujinon GF 35-70 mm f/4.5-5.6 WR - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Pierwszy bezlusterkowy aparat średnioformatowy Fujifilm doczekał się wreszcie następcy. GFX 50S II bazuje na tej samej technologii, ale prowadza wiele usprawnień i...
54
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (2)