Fujifilm X-Pro1 - test

Fujifilm X-Pro1 to aparat, który budzi wielkie emocje. Klasyczny dizajn, nowatorska konstrukcja matrycy, bagnet XF z trzema jasnymi stałkmi do wyboru, to wszystko sprawia, że z niecierpliwością oczekiwaliśmy na bezlusterkowiec japońskiego producenta. Zapraszamy do lektury naszego pełnego testu.
0
Patryk Wiśniewski
15 Czerwiec 2012
Artykuł na: 6-9 minut

6. Fotografowanie

Szybkość działania
Fujifilm X-Pro1 wykonuje pierwsze zdjęcie po upływie około 2,5 sekundy. W przypadku uruchomienia trybu szybki start aparat nieznacznie przyspiesza, ale nadal nie uruchamia się poniżej 2 sekund. Podobnie wygląda sprawa z manualnym ustawianiem ostrości, pierwsze zdjęcie jest robione niewiele szybciej niż w przypadku działającego autofokusa.

Wybudzanie aparatu jest ruletką. Zazwyczaj aparat wybudza się w takim samym tempie w jakim się uruchamia. Niestety bardzo często zdarza mu się przedłużać ten czas do 8-10 sekund, a rekordowo do ponad 15! Takie wyniki są po prostu fatalne.

Takie wyniki są zdecydowanie poniżej oczekiwań. Bezlusterkowiec Fujifilm plasuje się zdecydowanie powyżej Olympusa OM-D EM-5 czy Sony NEX-7. Ale konkurencyjne aparaty uruchamiają się zdecydowanie szybciej.

Nie mamy zastrzeżeń do reakcji na wciśnięcie spustu migawki. Aparat szybko reaguje więc nie będziemy mieli problemów z uchwyceniem dynamicznych kadrów.

Aparat szybko przechodzi do trybu odtwarzania nie ma problemu z powiększaniem i pomniejszaniem zdjęć. Jedyna niedogodność jaka spotyka użytkownika to "wyostrzanie" zarejestrowanego obrazu, które trwa chwilę.

Pomiar ostrości
Przebieg całej skali ostrości w przypadku obiektywu Fujifilm Fujinon XF 35mm f/1.4 R zajmuje X-Pro1 poniżej 0,5 sekundy. W dobrych warunkach oświetleniowych tyle mniej więcej zajmuję ustawienie ostrości bezlusterkowcowi Fujifilm. Przy zachmurzonym niebie czy bliskich kadrach czas wydłuża się do około jednej sekundy.

Tak jak w poprzednim przypadku, tak i tu X-Pro1 odstaje na tle konkurencji. Ale o ile prędkość autofokusa w codziennych sytuacjach jest całkowicie wystarczająca, to już pewność jego działania zawodzi. Wszystkie bliskie kadry użytkownik musi wykonać przy użyciu wizjera cyfrowego lub wyrobić sobie nawyk spojrzenia na skalę ostrości. Aparat bardzo często potwierdza ostrość tam gdzie jej nie ma. Wyzwaniem są także sceny pod światło, oraz z błyszczącymi elementami w kadrze.

Niestety użytkownik musi się przyzwyczaić do powtarzania ujęć. Jeżeli fotografujemy statyczną sytuację warto zrobić kilka zdjęć aby mieć pewność, że zdjęcie się udało.

Manualne ostrzenie, wygląda tak samo jak w przypadku FinePiksa X100. Jest, ale w instrukcji. Przełożenie elektronicznego pierścienia ostrości wymaga poprawy, ponieważ, przebieg całej skali ostrości zajmuje około 6,5 sekundy przy intensywnym kręceniu. W przypadku zdjęć makro taki skok pierścienia będzie zaletą, ale tylko w ich przypadku.


Zdjęcia seryjne
W serii JPEG-ów aparat w ciągu 3 sekund wykonuje 18 zdjęć. Trzyma więc deklarowaną przez producenta prędkość 6 kl/s. W trzeciej sekundzie jest w stanie wykonać jeszcze 3 zdjęcia. 19 plików aparat zapisuje około 30 sekund, w trakcie których nie mamy dostępu do trybu odtwarzania, ale możemy robić kolejne zdjęcie oraz korzystać z autofokusa.


W przypadku serii RAW+JPEG X-Pro1 robi 11 zdjęć w czasie poniżej 2 sekund. Czyli tak jak w przypadku serii JPEG trzyma klatkarz deklarowany przez producenta. Zapis serii RAW-ów trwał ponad 1,5 minuty. W trakcie tego czasu mogliśmy wykonywać kolejne zdjęcia, nie było dostępu do trybu odtwarzania.

Pomiar światła
Fujifilm X-Pro1 został wyposażony w trzy tradycyjne metody pomiaru światła: wielopunktowy, średnioważony i punktowy. W trakcie naszego testu najczęściej korzystaliśmy z pomiaru wielopunktowego, który zasługuje na pochwałę. Dawał przewidywalne dla użytkownika efekty, a także dobrze radził sobie nawet z kontrastowymi scenami.




Tryby ekspozycji
Tryby ekspozycji zostały rozwiązane w dość specyficzny sposób. Pomiędzy automatem, priorytetem czasu, priorytetem przysłony oraz trybem manualnym poruszamy się przy pomocy pierścienia przysłony umieszczonego na obiektywie i kółka czasu ekspozycji na górnej ściance aparatu. Automatyczny dobór danego parametru został zaznaczony przy pomocy czerwonej litery A na pokrętle nastawczym. Dodatkowego w menu napędu możemy się także zdecydować na filmowanie i panoramę. Ponadto W szybkim menu, możemy wybrać czy chcemy symulować, któryś ze slajdów Fujifilm lub robić zdjęcia monochromatyczne z nałożonym efektem filtru kolorystycznego.


W trybie automatycznym aparat zachowywał się bardzo dziwnie. Za wszelką cenę chciał uniknąć podniesienia czułości nawet w przypadku ustawienia ISO Auto. Skutkuje to tym, że X-Pro1 otwiera w maksymalnie przysłonę, aby dać krótki czas. Co nie zawsze jest pomyśli użytkownika. Ponadto warto zaznaczyć, że tryb automatyczny nie jest stopniowany jak w przypadku innych zaawansowanych aparatów. Użytkownik nie może wybrać innych parametrów od tych podanych przez bezlusterkowca.

Na tel konkurencji jest to dosyć ubogi zestaw trybów i efektów cyfrowych, w które został wyposażony bezlusterkowiec Fujifilm. Jest jednak całkowicie wystarczający dla zaawansowanych użytkowników, do których przede wszystkim jest kierowany ten aparat.

Bracketing
Pod względem bracketingu Fujifilm X-Pro1 oferuje swoim użytkownikom wszystko to czego potrzebują. Oprócz tradycyjnego bracketingu ekspozycji możemy także skorzystać ze zdjęć z różną: czułością, typem filmu oraz zakresem dynamicznym. Skok czułości i naświetlania to 1/3 EV w zakresie +/-1 EV.

Balans bieli
Bezlusterkowiec Fujifilm oferuje 10 predefiniowanych ustawień balansu bieli. Wśród nich znajdziemy tryb Auto, ustawienie własne w Kelvinach, a także tryb podwodny.

Na automatyczny balans bieli nowego aparatu japońskiego producenta nie możemy narzekać. Poprawnie interpretował kolory w warunkach studyjnych, także w świetle dziennym czy mieszanym. Jak zwykle dla aparatów cyfrowych w przypadku światła żarowego pojawiała się wyraźna dominanta pomarańczowa. W przypadku tego typu zdjęć, warto skorzystać z definiowanego ustawienia tego parametru.

Filmowanie
X-Pro1 ma możliwość filmowania w jakości Full HD oraz w HD. Domyślnie do trybu i menu filmowania dostajemy się najpierw przełączając aparat w tryb filmu, w zakładce napędu. Nie jest to najszybsze i najwygodniejsze rozwiązanie, ale widać Fujifilm stawia na konsekwencję interfejsu w aparatach serii X, a nie na wygodę użytkowania. Nagrywanie uruchamiamy za pomocą spustu migawki należy wziąć to pod uwagę, ponieważ pierwsza i ostatnia sekunda najprawdopodobniej będzie wymagała wycięcia z racji lekkiego drgnięcia aparatu.

W przypadku filmowania lepiej przełączyć się w tryb ostrzenia manualnego. W domyślnym ustawieniach aparatu, nie zależnie od tego co ustawimy na pokrętle trybu autofokusa aparat cały czas ustawia ostrość. O tym, że nie wychodzi to najlepiej w efekcie finalny świadczy film zamieszczony poniżej.

Dźwięk jest rejestrowany przez wbudowany mikrofon stereofoniczny. W przypadku cichych sytuacji należy wziąć pod uwagę, że aparat może zarejestrować dźwięki wydawane przez obiektyw.



Podsumowanie
W tej części Fujifilm X-Pro1 zawiódł nas najbardziej. Zaawansowany aparat serii X ma wszystkie przywary swojego młodszego brata FinePiksa X100 przed poprawą firmwear'u. Autofokus myli się notorycznie, ostrzenie pod światło jest praktycznie niemożliwe. W przypadku bliskich planów bardzo często aparat nie jest w stanie w ogóle wyostrzyć przy użyciu wizjera optycznego. Ostrzenie manualne jest bardzo niewygodne, chyba, że zależy nam na niewielkim skoku pierścienia. Prędkość uruchamiania również pozostawia wiele do życzenia, nowy Fujifilm pod każdym z tych podstawowych dla aparatu funkcji ustępuje konkurencji.

Na pocieszenie zostaje dobry pomiar światła oraz balansu bieli. Symulacje filmów ucieszą użytkowników tęskniących za kolorami Fuji Velvii czy Astii. Zaletą są także szybkie zdjęcia seryjne w pełnej rozdzielczości oraz tryb panorama, który ustępuje jeszcze aparatom Sony, ale nie wiele.

+ przewidywalny pomiar światła
+ bogate opcje bracketingu
+ balans bieli
+ tryb panorama
+ symulacja filmów
+ zdjęcia seryjne 6 kl/s
+ filmy Full HD

- prędkość uruchamiania
- skuteczność autofokusa
- przełożenie pierścienia ostrzenia
- długi zapis plików RAW
- ciągły autofokus w czasie filmowania

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Fujifilm X-T30 - test aparatu
Fujifilm X-T30 - test aparatu
Lwia część specyfikacji zapożyczona z X-T3, wyraźnie poprawiony AF z funkcją wykrywania oka oraz dobrze znany korpus z jeszcze bardziej uproszczoną obsługą - czy to...
10
14
Olympus OM-D E-M1X - test aparatu
Olympus OM-D E-M1X - test aparatu
Pierwszy reporterski korpus Olympusa wzbudził wiele kontrowersji. Dla jednych to aparat, na który czekali od dawna, dla innych - zaprzeczenie idei Mikro 4/3. Czy na...
0
4
Sony RX100 VII - zdjęcia przykładowe
Sony RX100 VII - zdjęcia przykładowe
Najnowszy kompakt z rodziny RX100 wprowadza matrycę bazującą na tej samej technologii co we flagowym modelu A9 oraz zoom o uniwersalnym zakresie 24-200 mm. Jak ten mały gigant sprawdza się w...
10
13
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (17)