Nikon D4 - test

Nikon D4 to kontynuacja bardzo udanej serii profesjonalnych, pełnoklatkowych lustrzanek reporterskich. Aparat doczekał się nowej, 16,6-megapikselowej matrycy, nowej baterii i kilku nowinek ergonomicznych. Poza tym Nikon D4 oferuje magnezowy oraz uszczelniony korpus, zdjęcia seryjne 10 kl/s, 51-polowy autofokus oraz filmy w rozdzielczości Full HD.
Nikon D4 jest bezpośrednim następcą modelu D3s. Korpus ma kosztować niespełna 6000 dolarów czyli o 1000 dolarów więcej od poprzednika, gdy wchodził na rynek. Niestety, w przypadku profesjonalnych lustrzanek spadek ceny wraz z upływem czasu jest nieduży, więc trudno liczyć, że Nikon D4 potanieje w najbliższym czasie. W ofercie Nikona pozostaje nadal studyjny model D3X.

W Nikonie D4 zmianie uległy dwa ważne układy aparatu: autofokus i pomiar światła. Nikon zastosował co prawda ten sam co w poprzedniku, 51-punktowy układ mierzący ostrość Multi-CAM3500FX, ale przeprojektował go, dzięki czemu autofokus D4 jest wyraźnie czulszy. Zaczyna pracę od wartości -2 EV. Wszystkie 51 czujników pracuje z obiektywami o jasności f/5,6, a 11 środkowych (w tym jeden - środkowy - jako czujnik krzyżowy) również przy obiektywach f/8 (co docenią użytkownicy teleobiektywów, np. 600 mm f/4 z telekonwerterem x2). Zupełną nowością jest natomiast mierzący światło sensor RGB liczący 91000 pikseli.

Zmieniła się również ergonomia Nikona D4. Producent poprawił uchwyt pionowy i dodał dwa joysticki, jeden dokładnie w takim samym miejscu jak w przypadku uchwytu poziomego. Pojawiły się nowe przyciski odpowiedzialne za tryb live view i filmowanie, w nowej lustrzance można powiększać zdjęcia jednym przyciskiem, położenie zmienił też przycisk pomiaru światła. Ostatnią zmianę docenią fotografowie często pracujący w ciemnościach - przyciski aparatu na tylnej ściance są podświetlane.

Producent deklaruje, że nowa migawka z kompozytu z włókien kewlarowych i węglowych wytrzyma 400 000 cykli. Oczywiście cała obudowa została wykonana ze stopów magnezu i uszczelniona. Wśród złącz znalazło się gniazdo Ethernetu i dwa sloty kart pamięci: Compact Flash i po raz pierwszy XQD. Na tylnej ściance znalazł się jeszcze większy niż dotychczas ekran LCD o przekątnej 3,2 cala i rozdzielczości 921 000 punktów. Do klasycznego kadrowania służy wizjer optyczny o powiększeniu 0,7x, kryjący 100% kadru.

Nowa jest też matryca - podobnie jak wcześniej ma rozmiar pełnej klatki filmu małoobrazkowego, ale może się pochwalić nieco większą rozdzielczością 16 megapikseli.

Najbliższym konkurentem Nikona D4 jest Canon EOS-1D X. Jego cena jest jednak wyższa o 800 dolarów, co wystarczy przecież na jakąś jasną stałkę.

Test został podzielony na następujące części:
  1. Wstęp
  2. Specyfikacja
  3. Ergonomia i funkcje przycisków
  4. Budowa i obsługa
  5. Menu i tryby odtwarzania
  6. Fotografowanie
  7. Jakość zdjęć
  8. Osiągi matrycy
  9. Podsumowanie
  10. Zdjęcia do pobrania

słowa kluczowe:
Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0