Światłem malowane - światło błyskowe w plenerze, część 2

Zapraszamy na drugą część cyklu artykułów Szymona Kobusińskiego poświęconych światłu w fotografii. Nadal pozostajemy w plenerze - tym razem fotograf skupia się jednak na świetle błyskowym. Zapraszamy do lektury.
Światło błyskowe w plenerze, część 2
Na zdjęciu: perkusista Gabor Dornyei, fot. S. Kobusiński

Lubię pracować w plenerze. Zazwyczaj taka fotografia pozwala na bardziej "przestrzenne" efekty. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy sprzęt oświetleniowy będzie dobry do tego typu pracy.W przypadku sesji w plenerze proponuję zadbać o fleszowy sprzęt oświetleniowy zasilany akumulatorowo lub zasilanie z agregatu prądotwórczego.

Z reguły urządzenia akumulatorowe lepiej są zabezpieczone przed czynnikami atmosferycznymi. Przykładem takich urządzeń może być sprzęt Broncolora Verso A2, A4, Mobil lub generatory Ranger firmy Elinchrom. Oczywiście firm produkujących takie urządzenia jest więcej, ale głównie pracuję na wyżej wymienionych i w tym artykule chciałbym do nich się odwoływać.

W zależności od modelu możemy do jednego generatora podłączyć dwie lub trzy lampy. Ich funkcje nie są bardzo rozbudowane, jednak gabaryty tych urządzeń mają często kluczowe znaczenie.

Przy realizacji zdjęcia, które jest na początku tego artykułu, wykorzystywałem akumulatorowy generator Verso A4 z trzema lampami Pulso G. Na lampach założone były reflektory P50 i P65 (w kolejnych odcinkach rozwinę ten temat). Dwa przednie źródła świeciły przez dyfuzje, a trzecie bezpośrednio jako kontra.

Różne modele generatorów zasilanych z akumulatorów

Generatory zasilane akumulatorowo mają zazwyczaj moce pomiędzy 400 J (Ranger Quanta) a 2400 J (Verso A4). Te większe mają możliwość podłączenia trzech lamp i posiadają więcej funkcji, natomiast małe i lekkie mają więcej ograniczeń, np. da się do nich podłączyć jedynie dwie lampy. Gabaryty, ciężar i wytrzymałość baterii tych urządzeń często powodują wiele utrudnień. Dość oczywistą radą jest po prostu przeanalizowanie charakteru sesji - wielkości planu, który będziemy oświetlać i ilości błysków.

W 2005 roku realizowałem przez kilka tygodni w Londynie zdjęcia do mojej wystawy "Ocalić od zapomnienia". Zdjęcia powstawały w różnych warunkach i różnych przestrzeniach. Oświetleniem, z którego korzystałem, był Ranger Elinchroma (1100 J) z dwiema bateriami i dwiema lampami. Ponieważ poruszaliśmy się głównie metrem, ciężar kufra z tym sprzętem był dla nas dramatem, z którym walczyliśmy każdego dnia. Myślę, że jeszcze przez wiele lat moi przyjaciele będą mi to wypominać...

Beterie do Rangera Elinchroma i Verso Broncolora

Zazwyczaj mając dwa akumulatory i możliwość ładowania ich z zapalniczki samochodowej, można realizować sesje w plenerze przez cały dzień. Proszę jednak pamiętać, że czynniki atmosferyczne mają wpływ na długość pracy akumulatorów.

Synchronizacja tych urządzeń z aparatem odbywa się za pomocą kabla, fotoceli, a w nowszym sprzęcie także radiowo. Z regóły do generatorów akumulatorowych dedykowane są inne lampy fleszowe. Zazwyczaj można też podłączyć studyjne "główki", ale wymaga to adapterów, lub mają one ograniczone możliwości np. nie da się korzystać z lamp pilotowych.

Zasilacz Broncolor i agregat prądotwórczy Honda

Istnieje możliwość korzystania także z małych akumulatorów (np. Powerbox 900 Broncolora). Odradzam jednak pracę w plenerze sprzętem do tego niedostosowanym. Wystarczy wilgoć w powietrzu, aby źle zabezpieczone elementy elektroniki skończyły swój żywot.

Oczywiście duże produkcje fotograficzne wymagają zasilania nie tylko oświetlenia, ale wielu innych sprzętów na planie. W takich wypadkach wykorzystuje się przenośne agregaty, których moce zaczynają się od kilku KW. Proszę jednak pamiętać, że nie wszędzie możemy postawić głośno pracujący agregat spalinowy.
Zdjęcie z sesji dla magazynu PRIME, fot. K.Kardynał

W kolejnym tygodniu opiszę różne rodzaje studyjnego światła błyskowego.

Zapraszam za tydzień!
Szymon Kobusiński

 
Komentarze
Polecane artykuły
Ilya Shtutsa: „Dobra fotografia jest darem“
5 Lis 2018
O swoich początkach, darze jakim jest fotografia czy wpływie prac Arnolda Mindella opowiada nam Ilya Shtutsa - rosyjski entuzjasta street’a, który opisuje fotografię jako grę o nieprzewidywalnym wyniku.
1
Najnowsza sesja Vanity Fair należała do Polaków
2 Lis 2018
Suspiria, włoski horror z lat siedemdziesiątych, doczekał się odświeżenia i właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. W obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Tilda Swinton i Dakota Johnson, ale zagrała w nim również Polka - Małgosia Bela. Postprodukcję obszernej sesji obsady filmu dla włoskiego Vanity Fair wykonało studio House OF Retouching.
0
Oded Wagenstein: „Nie możesz po prostu pojawić się u kogoś w drzwiach i poprosić o zdjęcie”
1 Lis 2018
W syberyjskiej wiosce Yar-Sale mieszka grupa starszych kobiet. Większość dni spędzają w odosobnieniu, odizolowane od świata, który kochały. Podczas gdy mężczyźni zwykle zachęcani są do pozostania w migrującej społeczności i utrzymania ról społecznych, kobiety muszą same radzić sobie ze starością. Fotograf Oded Wagenstein przybliża ich historię w projekcie “Forgotten Like Last Year’s Snow”.
0
Siena International Photo Awards 2018 to piękno świata pod różną postacią
30 Paź 2018
Za nami już czwarta edycja prestiżowego konkursu Siena International Photo Awards. W tym roku zwycięzcą został K M Asad - freelancer współpracujący między innymi z Getty Images. Jednak wśród laureatów nie zabrakło też Polaków. III miejsce w kategorii „The beauty of the nature“ zajął Mariusz Potocki, a Bartłomiej Jurecki otrzymał wyróżnienie w sekcji „Journeys & Adventures“.
0