Sigma 14-24 mm f/2.8 DG DN ART - test obiektywu

Ultraszerokokątny zoom Sigmy ma być doskonałą propozycją dla fotografów krajobrazu, architektury i miłośników nocnego nieba. Czy pod względem optyki jest tak świetny jak obiecywał producent? Sprawdzamy, na co naprawdę go stać.

3
Maciej Luśtyk
13 Grudzień 2019
Artykuł na: 2-3 minuty
Spis treści

Sigma 14-24 f/2.8 DG DN ART to pokazana w lipcu, “bezlusterkowa” wersja modelu 14-24 mm f/2.8 DG HSM ART, który zadebiutował niemal dwa lata temu. Niemniej jednak to coś znacznie więcej niż tylko doklejenie nowego mocowania do znanej konstrukcji. Choć obydwa szkła oferują niemal identyczne możliwości w zakresie ogólnej specyfikacji, nowy model to konstrukcja stworzona od podstaw pod kątem aparatów bezlusterkowych. Otrzymujemy więc widocznie zaktualizowany układ optyczny oraz nowości w kwestii ergonomii.

“Jednakowe rezultaty w całym zakresie i wybitna rozdzielczość na całej powierzchni kadru czynią z tego obiektywu bezkompromisowe narzędzie do astrofotografii” - chwali się na swojej stronie producent. Oczywiście obiektyw wykorzystamy także w wielu innych dziedzinach, ale czy rzeczywiście pod względem optyki mamy tu do czynienia z czymś naprawdę szczególnym?

 

Nawet jeśli obiektyw nie w każdym aspekcie okaże się doskonały, miłośnikom szerokiego kąta trudno będzie obok niego przejść obojętnie. Wszystko przez to, że na rynku bezlusterkowców, oprócz kosztownego modelu Canon RF 15-35 mm f/2.8L brakuje dla niego w zasadzie jakiejkolwiek sensownej konkurencji, nie mówiąc już o systemie Sony E, gdzie w zasadzie jego jedynym rywalem jest ciemniejszy Sony FE 12-24 f/4 G i sporo droższy Sony FE 16-35 mm f/2.8 GM. Bezpośrednim konkurentem obiektywu będzie z kolei nieco leciwy już, lustrzankowy Nikon AF-S Nikkor 14-24 mm f/2.8G ED. Oprócz niego zostają nam już właściwie wyłącznie o półkę droższe i nieco węższe modele 16-35 mm f/2.8, lub obiektywy manualne.

Zobacz także:

Mimo wszystko, szukając alternatyw na pewno warto będzie także wziąć pod uwagę 2 tys. złotych tańsze modele Tamron SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 (szkło lustrzankowe, konieczne będzie zastosowanie adaptera), lub Tamron 17-28 mm f/2.8 Di III RXD. Czy nowa Sigma jest od nich widocznie lepsza?

Na kolejnych stronach testu sprawdzamy czy nowy ultraszerokokątny zoom Sigmy spełnia pokładane w nim nadzieje.

Dodaj ocenę i odbierz darmowy numer DCP
Digital Camera Polska
Spis treści

Poprzednia

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Obiektywy
Tamron 17-28 mm f/2.8 Di III RXD - test autorski
Tamron 17-28 mm f/2.8 Di III RXD - test autorski
Pokazany w czerwcu Tamron 17-28 mm f/2.8 Di III RXD to kolejny jasny i przystępny cenowo zoom z oferty skierowanej do użytkowników systemu Sony E. Sprawdzamy czy jest tak dobry, jak wskazywałaby...
36
4
Nikon Nikkor Z 58 mm f/0.95 S Noct - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Nikon Nikkor Z 58 mm f/0.95 S Noct - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Co potrafi najjaśniejsza (i najdroższa) stałka Nikon Nikkor? W nasze ręce wpadł jeden z pierwszych egzemplarzy tego niezwykłego szkła. Oto nasze pierwsze...
61
16
Fujifilm Fujinon XF 16-80 mm f/4 R OIS WR - test autorski
Fujifilm Fujinon XF 16-80 mm f/4 R OIS WR - test autorski
Fujifilm rozpędza się w segmencie średnioformatowej optyki GF, ale nie zapomina o rozwoju linii XF. Jej najmłodszym członkiem jest uniwersalny zoom 16-80 mm f/4. Grzechem byłoby go nie...
5
21
Powiązane artykuły