Nikon Z6 - test aparatu

Wyniki testu:
Jakość obrazu:
9
Ergonomia:
9
Cena / Jakość:
9
Wydajność:
8
Funkcjonalność:
8
Marka:
Nikon

Sprawdziliśmy czy Nikon Z6 jest w stanie dorównać świetnemu bezlusterkowcowi Sony A7 III.

5
Krzysztof Basel
18 Grudzień 2018
Artykuł na: 38-48 minut
Spis treści

Fotografowanie

Szybkość obsługi

Jeśli spodziewacie się, że Nikon Z6 działa równie szybko i sprawnie, co Z7 to macie rację. Już od początku czuć, że to szybki aparat. Korpus uruchamia się poniżej 1 sekundy. Nigdy nie zdażyło się, aby Nikon Z6 się zaciął, przywiesił czy zastopował i to nawet w czasie zapisu zdjęć.

Nikon Z6 jest responsywny, nie czuć opóźnienia przy przełączaniu obrazu pomiędzy wizjerem i ekranem oraz ruchem pokręteł a wyświetlanymi parametrami na ekranie czy w wyświetlaczu. To wszystkie sprawia, że fotografując Z6 mamy pewność i spokój, że aparat nie zawiedzie. I rzeczywiście nie zawodzi.

Tryb seryjny

Nikon Z6 oferuje prędkość fotografowania w trybie seryjnym aż 12 kl./s. Jest zdecydowanie szybszy od modelu Z7 (9 kl./s), ale też konkurencyjnego Sony A7 III (10 kl./s). To cecha, którą mogą docenić fotoreporterzy, fotografowie ślubni, ale też osoby fotografujące sport czy przyrodę.

1/160s, f/2.8, ISO 8000, 145 mm, Nikon AF-S 70-200 mm f/2.8E FL ED VR + adapter FTZ

W czasie testu korzystaliśmy z karty XQD Sony 64 GB o prędkości zapisu i odczytu 400MB/s. Aparat utrzymywał pełną prędkość zdjęć 12 kl./s przy zapisie w formacie RAW 12-bit przez 3 sekundy, po czym prędkość spada do 9 kl./s. Opróżnienie bufora trwało kila sekund przy plikach RAW i zaledwie ok. 1 sek. przy zdjęciach JPEG. W tym czasie aparat był w pełni funkcjonalny. Prędkość maksymalna spada do 9 kl./s przy zapisie 14-bitowych zdjęć RAW, a długość serii jest minimalnie dłuższa i wynosi 3,5 sek. Wielu fotografom wystarczy natomiast prędkość 5 kl./s, którą aparat utrzymuje przez aż 40 sekund.

1/640s, f/1.8, ISO 3200, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

Akumulator

Bezlusterkowca napędza nowy akumulator EN-EL15b, który ma starczyć na wykonanie 310 zdjęć. To o 20 klatek mniej, niż Nikon Z7. Tyle teorii, ponieważ w praktyce jest dużo lepiej. W czasie testów udało nam się uzyskać wynik dużo lepszy, chociaż nie tak dobry, jak w Z7. Wszystko oczywiście zależy od rodzaju pracy, ale przy robieniu zdjęć krótkimi seriami, bez nagrywania filmów, można spokojnie liczyć na 550-700 zdjęć. Odpalając nagrywanie filmów czy długie podglądy zdjęć i Wi-Fi zbliżymy się do liczby 300-400 zdjęć. Jest więcej podobniem jak w Sony A7 III.

Dzięki zastosowaniu nowego akumulatora EN-EL15b, Nikona Z6 można ładować nie tylko przez dedykowaną ładowarkę, ale także przez kabel USB-C. A ten można podpiąć do ładowarki sieciowej smartfona, laptopa czy powerbanka. To dobra wiadomość, zwłaszcza dla osób podróżujących. Warto też wiedzieć, że do Nikona Z6 można włożyć akumulator EN-EL15a z Nikona D850, ale bezlusterkowiec będzie wtedy pracować nieco krócej.

Praca z adapterem

W czasie testów mieliśmy do dyspozycji adapter Nikon FTZ, który umożliwia podłączenie do Nikona Z6 obiektywów z systemu Nikon F. W natywnym systemie Nikon Z są obecnie tylko 3 obiektywy, więc dobrze, że producent zadbał o możliwość poszerzenia tej gamy o szkła innego systemu. W dodatku, starsze szkła zyskają nowe możliwości, ponieważ Z6 ma stabilizować matrycę. 

Solidnie wykonany adapter nie ma żadnej soczewki w środku. Jest dosyć spory i znacząco powiększa konstrukcję aparatu. Pracę FTZ oceniamy pozytywnie. Adapter w większości wypadków bardzo dobrze sobie radził. Oczywiście obiektywy systemu F podłączone do korpusu systemu Z nie pracowały tak samo szybko, ale różnica nie była mocno wyczuwalna. Przykładowo, w czasie testów fotografowałem koncert zestawem Z6 oraz  Nikkor F 70-200 mm f/2.8 podłączony przez adapter. W trudnych, koncertowych warunkach w Starym Klasztorze , gdzie dominowało słabe, sztuczne i zmienne światło, taki zestaw ustawiał ostrość szybko i celnie. Trudno było odczuć, że korzysta się obiektywu z innego systemu. Z drugiej strony Nikkor F 35 mm f/1.4 podpięty przez adapter zupełnie sobie nie radził - miał problemy ze złapaniem ostrości już w nieco gorszych warunkach. Wiele zatem zależy od obiektywu i jego oryginalnej prędkości ostrzenia. 

Bez wątpienia adapter FTZ to świetne rozwiązanie dla osób, które już mają w swoich torbach obiektywy Nikon F i nie chcą ich wymieniać. Z resztą, obecnie nie ma specjalnie na co. Wymieniając stary korpus na Nikona Z6 można w miarę komfortowo i tanio korzystać ze starych szkieł. 

Autofocus 

Autofokus to jedna z głównych różnic w korpusach Nikon Z6 i Z7. Testowany aparat ma system AF z 273 polami (detekcja kontrastu i detekcja fazy) z pokryciem 90% kadru, podczas gdy Z7 ma 493 pola AF. Gdy przypomnimy sobie jeszcze, że Sony A7 III ma 693 pola AF i 93-procentowe pokrycie kadru to nowy Nikon Z6 wydaje się wypadać blado.  

Układ punktów 273 punktów AF w Nikonie Z6, które pokrywają 90% kadru.

Mimo to 273 pola AF to i tak dobry wynik, a sam system AF wydaje się pracować nawet lepiej, niż w Z7. System ustawiania ostrości bardzo dobrze sprawdzał się w codziennym fotografowaniu, gdzie korzystaliśmy głównie z pojedynczego punkt AF i natywnych obiektywów 24-70 mm f/4 oraz 50 mm f/1.8. Wielkość czerwonego, dobrze widocznego punktu AF można regulować. Najmniejszy jest bardzo precyzyjny. Czułość przeostrzania w trybie ciągłym można regulować, chociaż nie aż w tak dużym stopniu, co w topowych aparatach. 

Zobacz wszystkie zdjęcia (32)

Gorzej sprawa wygląda, kiedy zechcemy włączyć tryb śledzenia obiektów. Działa on tylko w trybie AF Auto, a cały proces jego ustawiania jest równie skomplikowany, co w Z7. Aby aktywować tryb śledzenia trzeba wcisnąć przycisk OK, ustawić punkt śledzenia i zatwierdzić go ponownie przyciskiem OK lub wskazać go palcem na ekranie (w trybie Live View). Aby zresetować punkt śledzenia trzeba jeszcze raz wcisnąć OK.

Sam autofokus w trybie śledzenia działa całkiem dobrze. Jest gdzieś pomiędzy skutecznością lepszego Sony A7 III oraz nieco gorszego Nikona Z7. To zadziwiające, ponieważ wydawałoby się, że Z7 z prawie dwukrotnie większą liczbą punktów AF powinien radzić sobie dużo lepiej. Tymczasem w naszej ocenie to Z6 tu wygrywa. Szybkość ustawiania ostrości jest równie dobry, ale Z6 nie gubi się tak często, jak Z7. Jest też delikatnie lepiej w kwestii trzymania punktu śledzenia. Z6 potrafi go zgubić, ale robi to nieco rzadziej, niż Z7.

W Nikonie Z6 nie zabrakło również funkcji rozpoznawania twarzy fotografowanych obiektów. Twarze są dosyć szybko wykrywane, chociaż aparat potrafi się czasami pogubić w ich utrzymaniu i śledzeniu. Podobnie z resztą, jak w Z7. W porównaniu z aparatami Sony A7, brakuje funkcji wykrywania oczu, która jest u konkurencji naprawdę dopracowana.

Pomiar światła

Nikon Z7 oferuje 4 tryby pomiaru światła: matrycowy, centralnie ważony, punktowy oraz chroniący jasne obszary przed prześwietleniem. Nie zauważyliśmy widocznej tendencji do prześwietlania bądź niedoświetlania kadru.

Pomiar matrycowy

Pomiar centralnie ważony

Pomiar punktowy

Jakość zdjęć w praktyce

Jakość zdjęć z Nikona Z6 jest wyśmienita. Fotografie są wysokiej jakości praktycznie do czułości ISO 6400. Trzeba się dobrze przyjrzeć, aby dostrzec różnicę pomiędzy ISO 100, a ISO 1600. Pierwsze, delikatne szumy są zauważalne przy ISO 3200, ale nawet ISO 6400 jest w pełni akceptowalne. Tak naprawdę dopiero przy ISO 12800 i 25600 szumy zaczynają bardziej doskwierać. Widoczny, mocny spadek jakości oraz wyraźny zielony zafarb pojawia się dopiero przy wartościach powyżej ISO 25600, czyli H0.3 - H2. 

ISO 1600

ISO 3200

ISO 6400

ISO 12800

ISO 25600

ISO 51200

ISO H1 (ISO 102400)

ISO H2 (ISO 204800)

 

ISO 1600

ISO 3200

ISO 6400

ISO 12800

ISO 25600

ISO 51200

ISO H0.3 (ISO 64508)

ISO H0.7 (ISO 87040)

ISO H1 (ISO 102400)

ISO H2 (ISO 204 800)

Nikon Z6 dobrze radzi sobie z poprawnym oddaniem balansu bieli czy kolorów skóry. Zdjęcia mają poprawnie oddane kolory, które są przyjemne, kontrastowe i soczyste.

10/20000s, f/1.8, ISO 400, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

1/80s, f/1.8, ISO 1000, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

1/50s, f/1.8, ISO 2500, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

1/125s, f/1.8, ISO 560, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

1/80s, f/1.8, ISO 1000, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

1/250s, f/1.8, ISO 100, crop mode, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

 

1/200s, f/1.8, ISO 320, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

1/80s, f/1.8, ISO 4000, NIKKOR Z 50mm f/1.8 S

Nikon Z6 dobrze radzi sobie z dynamiką zdjęć, co daje duże możliwości w dalszej obróbce zdjęć.

ISO 100, oryginał RAW.

ISO 100, zdjęcie RAW obrobione (+3 EV, -100 światła, +100 cienie, +50 kontrast).
Dodaj ocenę i odbierz darmowy numer DCP
Digital Camera Polska
Spis treści

Dziennikarz, fotograf, wydawca. Od lat związany z mediami foto. Kocha szczery fotoreportaż, fotografię uliczną, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie. Miłośnik dobrego jedzenia i mocnej kawy, podróży z małymi aparatami, muzyki świata i technologicznych nowości.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Canon EOS M6 Mark II - zdjęcia przykładowe
Canon EOS M6 Mark II - zdjęcia przykładowe
Najnowszy Canon EOS M6 Mark II, to obok modelu 90D jedyny na rynku aparat z matrycą APS-C o rozdzielczości 32 Mp. Zobaczcie, jak radzi sobie w praktyce.
8
0
Canon EOS 90D - zdjęcia przykładowe
Canon EOS 90D - zdjęcia przykładowe
Najnowsza lustrzanka Canona, jako pierwsza w segmencie APS-C oferuje matrycę o rozdzielczości 32 Mp. Jak nowy sensor radzi sobie w praktyce? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
10
0
Sony A6600 + Sony E 16-55 mm f/2.8 G - zdjęcia przykładowe
Sony A6600 + Sony E 16-55 mm f/2.8 G - zdjęcia przykładowe
Wczoraj Sony zaprezentowało nowe korpusy i obiektywy z segmentu APS-C. Sprawdziliśmy, jak radzą sobie w praktyce.
3
1
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (6)