Tamron 100-400 mm f/4.5-6.3 Di VC USD - test obiektywu

Tamron 100-400 mm f/4.5-6.3 Di VC USD - test obiektywu

Stabilizowany układ optyczny, precyzyjny autofokus, podwójny moduł mikroprocesorów zwiększających wydajność i szybkość pracy, a także uszczelniony tubus - oto najważniejsze cechy  testowanego Tamrona 100-400 mm f/4.5-6.3 Di VC USD.

Ostatnio wymagający podróżnicy, entuzjaści sportu, czy fotografowie krajobrazu i dzikiej przyrody nie powinni narzekać na brak ciekawych obiektywów gwarantujących imponujące zakresy ogniskowych. Oczywiście takie konstrukcje możemy znaleźć zarówno w systemie Nikona i Canona. Jednak coraz mocniej swoje piętno w tym segmencie odciskają także niezależni producenci.

Na początku ubiegłego roku Sigma przedstawiła swoją propozycję z rodziny Contemporary. Zaś kilka miesięcy później do wyścigu o miano wszechstronnego i zaawansowanego zooma dołączył Tamron 100-400 mm f/4.5-6.3 Di VC USD. Jak zapewnia producent, ma on być odpowiedzią na prośby niejednego fotografa. Obiektyw łączy w sobie rozbudowany i stabilizowany układ optyczny o skuteczności 4 EV, szybki i precyzyjny system AF z usprawnionymi algorytmami, wbudowany procesor DSP (Digital Signal Processor) poprawiający wydajność oraz magnezowy i uszczelniony korpus.

 

Za Tamrona 100-400 mm f/4.5-6.3 Di VC USD zapłacimy 3399 zł. Jego największy rywal, Sigma 100-400 mm f/5-6.3 DG OS HSM, został wyceniony na 3790 zł. Jednak nawet, gdy spojrzymy na ofertę samego Tamrona, to znajdziemy w niej dwóch silnych konkurentów: SP AF 70-300 f/4-5.6 Di VC USD (około 1600 zł), SP 150-600 mm f/5-6.3 Di VC USD G2 (około 4200 zł). Zwłaszcza ten ostatni może zaciekawić wielu fotografów - zapewnia bowiem podobne światło przy znacznie bardziej imponującym zakresie ogniskowych. Natomiast systemowe szkła Nikon Nikkor AF-P 70-300 mm f/4.5-5.6E ED VR i Canon EF 70-300 mm f/4-5.6 IS II USM to koszt odpowiednio około 3600 i 2300 zł. Oczywiście obaj konstruktorzy mogą także wytoczyć najmocniejsze działa w postaci profesjonalnych zoomów, ale w tym przypadku trzeba wiązać się z wydatkiem w granicach 10 tys. zł.

Zapraszamy do lektury testu, gdzie przeanalizujemy wyniki, które otrzymaliśmy w naszym laboratorium oraz pokażemy zdjęcia przykładowe wykonane w plenerze. Obiektyw testowaliśmy razem z Canonem 5D Mark III.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0