Paryżanie żądają zamknięcia popularnej ulicy dla instagramowych influencerów

0
Maciej Luśtyk
11 Marzec 2019
Artykuł na: 6-9 minut

W ciągu ostatnich lat Instagram stał się najpotężniejszą platformą społecznościową, a jego komercjalizacja sprawiła, że użytkownicy zrobią wszystko w walce o perfekcyjne zdjęcia i większą widownię. Dla niektórych jednak jego popularność okazuje się prawdziwą plagą.

Na przestrzeni kilku ostatnich lat, pozostający we władaniu Facebooka serwis Instagram przeszedł prawdziwą metamorfozę. Dla jednych serwis stał się swoją własną karykaturą, dla innych pozostaje niewyczerpanym źródłem inspiracji i możliwości wyrażania siebie. Nieważne jednak co myślimy o Instagramie, jedno jest pewne - na zawsze zmienił krajobraz mediów społecznościowych i blogosfery, umożliwiając zrobienie kariery każdemu, kto ma pomysł na ciekawy profil i kto jest w stanie zilustrować go ładnymi zdjęciami.

W obliczu rosnącej popularności serwisu, a co za tym idzie konkurencji, nie powinno dziwić, że walka o perfekcyjne zdjęcia staje się coraz bardziej zaciekła. O konsekwencjach tego obrotu spraw słyszymy niemal co chwilę: niszczenie przestrzeni parków narodowych, śmiertelne wypadki przy próbach zaimponowania odbiorcom czy zalew identycznie wyglądających zdjęć, to tylko kilka z nich. Problemem dla niektórych staje się także sama obecność influencerów. Mieszkańcy jednej z paryskich ulic chcą z ich powodu jej zamknięcia.

Zakaz wstępu dla instagramowiczów?

Fasady domów na mieszczącej się w 12 dzielnicy ulicy Rue Cremieux zostały w latach 90. XX wieku odmalowane przez mieszkańców na pastelowe kolory tal, aby kontrastować ze stonowaną kolorystyką większości miasta. Kolorowa ulica z czasem zaczęła cieszyć się coraz większa popularnością, jednak rozwój mediów społecznościowych i łatwość z jaką informacja o miejscu wykonania zdjęcia rozchodzi się w internecie sprawił, że popularność ta stała się w ostatnich latach dla mieszkańców prawdziwą plagą.

- W weekendy pod naszymi oknami stoi niekiedy po 200 osób. Gdy siadamy do obiadu, widzimy tłumy ludzi robiących zdjęcia - od raperów spędzających po dwie godziny na kręceniu klipów zaraz pod naszymi drzwiami, po wieczory panieńskie i związanie z nimi godzinne krzyki. To wykańczające! - mówi jeden z mieszkańców ulicy w rozmowie ze stacją radiową France Info.

W związku z zaistniałą sytuacją, paryżanie domagają się postawienia bramy, która byłaby zamykana w “godzinach szczytu”, czyli w weekendy i o zmierzchu, gdy złota godzina przyciąga najwięcej amatorów fotografowania.

Prywatność a walka o zdjęcie

Jeżeli jesteście ciekawi z czym muszą borykać się mieszkańcy, możecie odwiedzić instagramowy profil @clubcremieux, którego twórca dokumentuje to, co influencerzy robią w popularnej scenerii Rue Cremieux. Znajdziemy tam wszystko, od sesji ciążowych, przez yogę uprawianą pod drzwiami mieszkańców aż po amatorów fotografowania bielizny i parówek. Czy to wystarczający powód, by żądać zamknięcia ulicy? Wszystko zależy od natężenia tego typu zjawisk. Jak mówią sami mieszkańcy, problemem nie jest samo to, że ludzie przyjeżdżają tam robić zdjęcia na Instagrama, ale brak poszanowania dla ich prywatności.

- Jeśli to inspiruje ludzi do podróżowania i zwiedzania świata, to świetnie. Ale naruszanie naszej prywatnej własności, obleganie miejsc do fotografowania tak, by nikt inny nie mógł z nich skorzystać, wykonywanie wielogodzinnych sesji czy wchodzenie na ogrodzenia jest zwyczajnie nie w porządku” - mówi w rozmowie z BBC pani Morton, której turyści przeszkadzają w wykonywaniu codziennych obowiązków.

Na razie nie wiadomo czy władze dzielnicy przychylą się do prośby mieszkańców, jak jednak donosi serwis Telegraph, rozważane są różne opcje poradzenia sobie z sytuacją, a ostateczne rozwiązanie ma być gotowe przed tegorocznym okresem wakacyjnym. Jak jednak mówią, przy ograniczeniu dostępu na drogę publiczną musi być wzięte pod uwagę wiele czynników.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem bbc.com.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Oto 7 projektów, które rywalizują o tytuł najlepszego fotoreportażu roku. Finaliści 2. edycji Konkursu im. Krzysztofa Millera
Oto 7 projektów, które rywalizują o tytuł najlepszego fotoreportażu roku. Finaliści 2. edycji...
Reportaże o uchodźcach, osobach starszych, Wielkim Tygodniu na Sycylii, handlu ludźmi we Włoszech, ruchu Glitter Confusion, niepełnosprawnym kulturyście oraz podróży...
33
0
Widziałeś reklamę statywów Peak Design w śmiesznie niskiej cenie? Nie daj się nabrać, to oszustwo
Widziałeś reklamę statywów Peak Design w śmiesznie niskiej cenie? Nie daj się nabrać, to oszustwo
Peak Design Travel Tripod to jeden z najciekawszych statywów ostatnich lat. Okazuje się, że ktoś próbuje wykorzystać popularność projektu w serwisie Kickstarter (ponad...
17
0
Wiklinowa historia - jak ewoluują trendy fotograficzne
Wiklinowa historia - jak ewoluują trendy fotograficzne
Jedno krzesło, tysiące zdjęć. Od wyposażenia werand majętnych obywateli do symbolu ruchu Czarnych Panter w ciągu stu lat.
10
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)