Obecnie rynek szeroko pojętych kamerek sportowych podzielony jest poprzez 3 firmy: amerykańskie GoPro oraz chiński DJI oraz Insta360, przy czym najwięcej innowacji już od dłuższego czasu wprowadzają azjatyckie brandy. Wydaje się też, że jest to rynek nasycony, na którym każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Najwyraźniej innego zdania są sami Chińczycy, gdyż podczas targów CES 2026 zadebiutowała właśnie zupełnie nowa kamerka Dreame Leaptic Cube.
Dreame do tej pory znane było głównie w z urządzeń AGD, a konkretnie odkurzaczy. Wygląda jednak na to, że firma chce dokonać szerszej ekspansji na rynek elektroniki użytkowej, gdyż Leaptic nie jest tylko nazwą nadchodzącej kamerki ale całym sub-brandem, o którego „misji” możemy przeczytać na dedykowanej stronie zapowiadającej nowy produkt.
Leaptic - kreatywność bez ograniczeń. A przynajmniej taką wizję kreuje producent
„Obrazowanie nigdy nie powinno być zamknięte w ramach. Ma wyłapywać ukryte cuda światła i pozwalać kreatywności płynąć bez ograniczeń. Od aparatów otworkowych po rolki filmu - to, co kiedyś nas inspirowało, stopniowo stawało się ograniczeniem. Więcej specyfikacji często oznaczało większą złożoność, a więcej funkcji zostawiało mniej miejsca na autentyczną inspirację. Wybieramy inną drogę - chwytamy pomysły w chwili, gdy się pojawiają, przełamujemy rutynę i przesuwamy granice. Z LEAPTIC zaczynamy na nowo kształtować to, czym obrazowanie naprawdę może być” - czytamy na stronie producenta
„Nadchodzi nowa era, w której AI poszerza spojrzenie poza dotychczasowe granice, a każda iskra inspiracji ożywa. Jesteśmy Dreame LEAPTIC - marką, która nie goni za specyfikacją, lecz jest konsekwentnym innowatorem, który rozwija się i rośnie razem z Tobą. Gonimy za światłem, nie tracąc duszy - i wspólnie eksplorujemy to, co jeszcze niezdefiniowane, by tworzyć to, co naprawdę robi różnicę.”
Klon DJI, ale z ciekawymi możliwościami
Jeżeli chodzi o samą kamerkę, będzie to urządzenie z tej samej kategorii, co Insta360 Go Ultra czy DJI Osmo NANO - miniaturowy action cam, skierowany do osób nagrywających TikToki i instagramowe rolki. Modułowa budowa z doczepianym magnetycznie modułem kontrolnym z ekranem LCD do złudzenia przypomina model DJI, a całe urządzenie z pozoru nie wyróżnia się niczym ponad swoją konkurencję, w zapowiedzi znajdujemy jednak kilka ciekawych informacji.
Przed wszystkim, nowa kamerka będzie dysponować całkiem niezła specyfikacją z 50-megapikselowym sensorem w rozmiarze 1/1.3” i obiektywem 155° ze światłem f/2.8, które obiecują 13,5-stopniową dynamikę i który pozwoli nagrywać do 8K 30 kl./s, 4K 60 kl/s HDR i 4K 120 kl./s w 10-bitowym profilu P-Log.
Najciekawiej prezentuje się chyba jednak informacja o dedykowanym układzie AI, który poza realizacją trybu nocnego i „upiększaniem” będzie odpowiadał również za pracę asystenta AI, który pozwoli nam głosowo regulować tryby, ustawienia i czynności kamery na bazie zwykłej rozmowy z urządzeniem.
Poza tym, kamerka oferować ma długi czas pracy (90 min z możliwości wydłużenia do ponad 200 w przypadku podłączenia modułu z ekranem), możliwość zapisu materiału w pętli, układ stabilizacji, firmową aplikację do edycji, a także szybki system transmisji, który pozwolić ma na mocowanie kamerki na dronach.
Cena i dostępność
Jak na razie cena ani dokładna data premiery nie są jeszcze znane. Zainteresowani mogą zapisać się do listy mailingowej na stronie producenta. Prawdopodobnie cena kamerki będzie zbliżona do wspomnianych modeli Osmo Nano i Insta360 Go Ultra. Należy więc spodziewać się pułapu ok. 1500 zł. Póki co nie wiemy jednak czy urządzenie w ogóle pojawi się w Polsce.
Więcej informacji znajdziecie na stronie leaptic.dreametech.com.