Lomography Simple Use Camera z filmem LomoChrome Metropolis

0
Redakcja Fotopolis
20 Luty 2020
Artykuł na: 6-9 minut

Nowa jednorazówka Lomography nie różni się konstrukcją od poprzedników, różnicą jest jednak film który znajdziemy w środku. Negatyw LomoChrome Metropolis ISO 100-400 miał swoją premierę rok temu, jednak dopiero teraz doczekaliśmy się, popularnej małpki z tym właśnie filmem w środku.

Kilka dni temu firma ogłosiła, że do sprzedaży trafiła właśnie kolejna odsłona ich jednorazowego aparatu Simple Use Camera. Jak sama nazwa wskazuje aparat jest prosty - prócz możliwości włączenia bądź wyłączenia lampy błyskowej i automatycznego zwinięcia filmu nie ma innych funkcji.

Prosty aż do bólu. Ale przecież o to właśnie chodzi

Lomography Simple Use Camera zasilany jest przez jedną baterię AA. Ma plastikowy obiektyw o ogniskowej 31 mm ze światłem f/9 i stałą migawkę z czasem naświetlania 1/120 sekundy. Lampa błyskowa (czas ładowania to około 15 sekund) ma dodatkowo trzy kolorowe filtry (żółty, błękitny i magentowy), które możemy dowolnie mieszać ze sobą. Pod względem konstrukcji nie ma więc niespodzianek. Nowością jest natomiast film, w który została wyposażona.

LomoChrome Metropolis ISO 100-400 - kolor w stylu lo-fi

Przykładowe zdjęcie wykonane na filmie Lomochrome Metropolis

Film LomoChrome Metropolis ISO 100-400, który swoją premierę miał w zeszłym roku, to pierwszy kolorowy film negatywowy Lomography od ponad 5 lat i jedyny nowy kolorowy materiał analogowy zaprezentowany w ostatnim czasie w ogóle. Film wywołamy w procesie C-41, a rozszerzony zakres czułości ISO 100-400 pozwolić ma nam na swobodne naświetlanie filmu w całym tym zakresie. U jego podstaw leży unikalna formuła chemiczna, która osłabia kolory, zmniejsza tonację, wzmacnia czerń i wyrazistość, sprawiając, że kontrast wybija się na pierwszy plan. Jak podkreśla Lomography „od samego początku głównym celem było przede wszystkim stworzenie zupełnie nowego wyglądu z desaturowaną estetyką, przypominającą dawne filmy lub książki fotograficzne“.

Cena i dostępność

Aparat wraz z załadowanym filmem jest dostępny w cenie 22,90 dolarów (około 90 zł).

Jak zaczęła się moda na lomografię?

Firma Lomography wyrosła bezpośrednio z nurtu o tej samej nazwie. Swoje początki miała w latach 90. XX wieku, kiedy grupa studentów z Wiednia postanowiła założyć Międzynarodowe Towarzystwo Lomografii. Początkowo studenci używali starych aparatów produkcji radzieckiej, jak choćby: Lomo (od którego powstała nazwa nurtu), Smena, Vilia czy kiedyś bardzo popularny w Polsce średnioformatowy Lubitel 166.

Moda na przypadkowe zdjęcia szybko poszła w świat i Towarzystwo stworzone przez paczkę przyjaciół ze studiów przerodziło się w prawdziwą międzynarodową grupę zwolenników. Ruch fotografii przypadkowej kierował się manifestem którego punkty pozwoliliśmy sobie przytoczyć poniżej:

  • Gdziekolwiek idziesz, weź Lomo ze sobą;
  • Rób zdjęcia o każdej porze dnia i nocy;
  • Lomo stanowi część Twojego życia;
  • „Pstrykaj z biodra”;
  • Fotografuj przedmioty z jak najmniejszej odległości;
  • Nie myśl!;
  • Bądź szybki!;
  • Przed naciśnięciem spustu nigdy nie wiesz, co znajdzie się na zdjęciu;
  • Po naciśnięciu spustu też nie będziesz tego wiedział;
  • Nie przejmuj się zasadami i konwenansami obowiązującymi w tradycyjnej fotografii.

Wraz z popularyzacją nurtu, Towarzystwo Lomografii stworzyło firmę Lomography, która początkowo uratowała produkcję kultowego Lomo LC-A, a później zaczęła produkować własne modele aparatów, takie jak 4-obiektywowy Actionsampler czy późniejszy Fisheye. Dzisiaj to już rozbudowana oferta aparatów, obiektywów, akcesoriów i materiałów światłoczułych.

Warto przypomnieć, że seria Simple Use Camera liczy w tym momencie 4 modele. Różnią się one jedynie załadowanymi filmami.

więcej informacji o aparatach ale i samym nurcie znajdziecie na stronie lomography.com.

 

 

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Od dzisiaj aparatów Fujifilm możesz używać do konferencji online. Niestety nie wszystkich
Od dzisiaj aparatów Fujifilm możesz używać do konferencji online. Niestety nie wszystkich
Idąc śladem Canona, Fujifilm udostępnia specjalne oprogramowanie, które pozwoli zamienić aparaty producenta w kamery internetowe i używać ich do wideokonferencji,...
5
2
Sony FDR-AX43 - handycam wiecznie żywy
Sony FDR-AX43 - handycam wiecznie żywy
Jeśli myśleliście, że w dobie filmujących aparatów handycamy odeszły do lamusa, Sony ma dla was propozycję, które może zmienić wasze zdanie. Model FDR-AX43 to...
0
0
Sony ZV-1 - pierwszy aparat kompaktowy stworzony specjalnie z myślą o vlogerach. Do tego dobrze wyceniony
Sony ZV-1 - pierwszy aparat kompaktowy stworzony specjalnie z myślą o vlogerach. Do tego dobrze...
Vlogowanie wydaje się proste, dopóki nie okaże się ile sprzętu potrzeba, by stworzyć dobrej jakości materiał. Sony chce uporać się z tym problemem prezentując...
6
3
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (2)