Olympus E-P5 - test

Olympus PEN E-P5 oferuje 16-megapikselową matrycę Live MOS, znaną z flagowego OM-D E-M5, zdjęcia seryjne 9 kl/s, szybki autofokus FAST AF oraz odchylany i dotykowy, 3-calowy ekran LCD.
0
Marcin Falana
12 Lipiec 2013
Artykuł na: 23-28 minut


3. Ergonomia i funkcje przycisków

Pierwsze wrażenie
Przednia ścianka Olympusa E-P5 wzornictwem nawiązuje do kultowego modelu PEN F. Aparat obfituje w miękkie zaokrąglenia i obłości. Testowaliśmy wersję srebrno-czarną z elementami chromowanymi. Czarny lakier jest matowy co dodaje mu elegancji.

Obudowa jest solidna i wykonana z dużą starannością, wiele elementów jest metalowych. Ekran jest dużo cieńszy niż w OM-D i zgrabnie chowa się w tylnej ściance. Można nie zauważyć, że jest odchylany. Jedyne zastrzeżenie mamy do spasowania z jednej strony. Musimy to zrzucić na karby egzemplarza testowego (przy zakupie warto jednak na to zwrócić uwagę), bo trudno wybaczyć coś takiego aparatowi za ponad 4500 zł. Nie najsolidniej prezentuje się też dolna klapka.

Tworzywo pod kciukiem to guma, a na uchwycie miękki plastik, przypominający skórę. Uchwyt jest dość wygodny, chociaż przy dużej masie aparatu z obiektywem np. 12-50mm f/3.5-6.3 dłuższe noszenie za uchwyt jest męczące. W wygodnym uchwycie przeszkadza także masywne mocowanie paska.

Aparat wyposażono we wbudowaną lampę błyskową, dwie tarcze nastaw, tarczę trybów i odchylany dotykowy ekran LCD.

Nowością ergonomiczną jest dźwignia na tylej ściance, która zmienia funkcjonalność tarcz nastaw z czas/przysłona na ISO/WB (tryb M). Poza tym dźwignią możemy zmieniać funkcjonalność przycisku REC albo przypisać dwa tryby AF. Na początku nie jest łatwo rozeznać się we wszystkich trybach jednak po jakimś czasie wszystko staje się jasne.

Funkcje przycisków
Na górnej ściance poza spustem migawki znajdziemy programowalny przycisk Fn, tarczę trybów ekspozycji oraz włącznik ON/OFF. Włącznik mógłby działać odwrotnie, co byłoby szybszym i wygodniejszym rozwiązaniem. Wtedy włączalibyśmy aparat popychając włącznik kciukiem. Teraz włączanie jest bardziej problematyczne niż wyłączanie, a zazwyczaj zależy na na sprawnym uruchomieniu aparatu.
Olympus PEN E-P5

Olympus E-P5 oferuje dwie tarcze nastaw, które możemy zaprogramować w menu. Jest to bardzo fajne rozwiązanie zaczerpnięte z zaawansowanych lustrzanek.

Reszta elementów sterujących znajduje się na tylnej ściance. Idąc od góry znajdziemy tu przycisk filmowania REC z okalającą tarczą, która zmienia jego funkcjonalność albo funkcjonalność tarcz nastaw.

Poniżej znajduje się przycisk lupy (programowalny), tuż pod nim Menu, a obok INFO, który służy do zmiany wyświetlanej informacji. Pod nimi znajduje się nawigator z dedykowanymi przyciskami korekty ekspozycji, lampy błyskowej, napędu oraz zmiany punktu AF. W menu możemy zdefiniować je pod inne funkcje. Środkowy przycisk kieruje nas do menu podręcznego, w którym znajdują się najważniejsze funkcje. Ostatnie dwa przyciski to kosz oraz przycisk odtwarzania.
zmiana wyświetlanej informacji, przycisk INFO


W przypadku obiektywu 12-50mm f/3.5-6.3 do dyspozycji mamy także przycisk L-Fn, który znajduje się na obiektywie i który także możemy zaprogramować.
menu podręczne


Ergonomia
Olympus E-PL5 to dobrze przemyślany aparat, który oferuje bardzo dobrą ergonomię. Dwie tarcze nastaw, menu podręczne i szerokie możliwości personalizacji przycisków trzeba zaliczyć do zdecydowanych plusów, które ułatwiają fotografowanie. Jedyne zastrzeżenia mamy do trochę niewygodnego uchwytu, który po jakimś czasie daje się we znaki.

Podsumowanie
Olympus PEN E-P5 to zgrabny bezlusterkowiec klasy premium, który jest wykonany z solidnych materiałów i oferuje bardzo dobrą ergonomię. Większe zastrzeżenia mamy do spasowania niektórych elementów, jednak miejmy nadzieję, że egzemplarze sklepowe będą się pod tym względem prezentować lepiej. Elementy sterujące są spasowane dobrze i zapewniają wygodną obsługę.

+ materiały użyte do produkcji
+ zgrabnie schowany ekran
+ dwie tarcze nastaw
+ tarcza trybów ekspozycji
+ szerokie możliwości programowania przycisków
+ wyciągnięcie najważniejszych funkcji na korpus
+ dźwignia REC

- włącznik
- spasowanie elementów
- delikatna dolna klapka
- uchwyt
- brak pomiaru światła w programowalnych przyciskach

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 to odważna kontynuacja "dalmierzowej" serii aparatów systemu X. Oprócz specyficznej konstrukcji odchylanego ekranu aparat otrzymał jednak także zupełnie nowe wnętrze. Zobaczcie...
16
12
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Najnowszy przedstawiciel podstawowej linii bezlusterkowców systemu Fuji X stara się zaakcentować swoje filmowe aspiracje, które dotąd nie były mocną stroną tej serii aparatów japońskiego...
7
0
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Czy druga generacja A9 to na pewno niewielka aktualizacja, czy może jednak znaczący krok do świata zawodowych fotoreporterów? Po sesji w ośrodku sportowym, mamy już...
11
4
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)