Bryan Peterson "Czas naświetlania bez tajemnic" - recenzja

Łódzkie wydawnictwo "Galaktyka" poszło za ciosem i przygotowało polskie wydanie kolejnej książki Bryana Petersona. Po "Ekspozycji" autor zajął się rozszyfrowaniem tajemnic "Czasu naświetlania". Pierwsza z książek została przyjęta bardzo dobrze - była chwalona i polecana, także przez naszą redakcję. Czy "Czas naświetlania bez tajemnic" okaże sie równie dobrą pozycją? Zapraszamy do przeczytania recenzji.

Bryan Peterson, doświadczony fotograf i pedagog, ma na swoim koncie kilka poradników fotograficznych. Na naszym rynku ukazał się właśnie "Czas naświetlania bez tajemnic". Tytuł kojarzy się oczywiście z "Ekspozycją bez tajemnic", czyli poprzednią publikacją tego autora. Ci, którzy mieli z tą książką do czynienia szybko odnajdą w "Czasie naświetlania" wszystkie jej najlepsze cechy. Wydawca utrzymał tak samo wysoki poziom edytorski, tekst ilustrują tak samo dobrze dobrane fotografie, objętość książki jest dokładnie taka sama (160 stron) no i oczywiście nie zmienił się jeden z największych atutów tamtej publikacji - styl autora. Bryan Peterson pisze lekko, ze swadą, w naturalny sposób przechodzi od historii "z życia wziętych" do informacji ogólnych. Znaczna część zdjęć ilustrujących poszczególne rozdziały pochodzi z zupełnie prywatnych zbiorów autora, co może dać początkującym pozytywny impuls: nawet fotografując na wakacjach, rodzinnych imprezach czy ulicy przed domem warto uciekać od banału i eksperymentować - na przykład z czasem naświetlania.

wstęp do podrozdziału o panoramowaniu

Układ rozdziałów jest czytelny. Po krótkim wprowadzeniu autor skupia się na najkrótszych i średnich czasach naświetlania. Opisuje "zamrażanie" ruchu, analizuje typowe sytuacje wymagające krótkiej ekspozycji i tradycyjnie ilustruje je świetnymi przykładami. Znacznie ciekawsza jest część następna, poświęcona czasom dłuższym i związanymi z nimi nieostrościami, rozmyciami i tym podobnymi efektami. Łatwo zauważyć, że amatorzy zaczynający przygodę z "poważną" fotografią są dość mocno przywiązani do ostrości na swoich zdjęciach. Nietrudno spotkać się z opinią, że "poniżej 1/100 sekundy nie warto schodzić, bo zdjęcie będzie poruszone i brzydkie". Najczęściej dopiero wraz z rozwojem swojego warsztatu fotograf odkrywa bogactwo możliwości, jakie daje fotografowanie z czasami rzędu 1/15 sekundy i dłuższymi. "Czas naświetlania bez tajemnic" Bryana Petersona może stać się drogą na skróty dla wszystkich, którym wydaje sie że dobre zdjęcie, to zdjęcie ostre od lewej do prawej. Ponownie najważniejszą rolę odgrywają tutaj ilustracje. Nawet najsprawniej napisany tekst nie zastąpi naocznego przekonania się, że kontrolowana nieostrość może znacznie uatrakcyjnić zdjęcie. Ostatnia część książki traktuje o tematach pobocznych, lecz związanych z czasem ekspozycji - różnicach miedzy błyskiem na pierwszą i drugą kurtynę, filtrach i kompozycji dynamicznych kadrów.

Odbiorca nie dostaje nadmiaru teoretycznej wiedzy, jednak w przypadku fotograficznych poradników trudno to traktować jako minus. Autor na każdym kroku zachęca do samodzielnych prób. Kilkakrotnie podkreśla też, że - jak ze wszystkim - nie da się osiągnąć dobrego efektu bez treningu.

zdjęcia pokazujace różnicę między różnymi wariantami tego samego efektu

Mogło by się wydawać, że "Czas naświetlania bez tajemnic" jest skierowany jedynie dla początkujących fotoamatorów. Nie jest to do końca prawdą. Początkujący z pewnością wyciągną z książki najwięcej wiedzy i praktycznych rozwiązań, jednak bardziej zaawansowani mogą dzięki niej uporządkować (teoretycznie) posiadaną już wiedzę i podchwycić kilka fotograficznych trików - na przykład pomysł z fotografowaniem z długimi czasami i aparatem w nietypowym miejscu czy idealny czas robienia zdjęć w deszczu. Istota fotografii tkwi w kreatywności autora, a nie w tym czy posiada taki czy inny sprzęt. Podobnie jak w "Ekspozycji bez tajemnic" autor skupia się na zagadnieniach warsztatowych i artystycznych, a omija szerokim łukiem konkretne rozwiązania techniczne. Nazwy aparatów pojawiają się jedynie w podpisach niektórych zdjęć, a jeden z nielicznych akapitów sprzętowych traktuje o... dodatkowym napędzie do szybszego przewijania filmu. Nie ma to oczywiście większego znaczenia, gdyż zasady opisywane przez Petersona dotyczą tak samo fotografii analogowej jak i cyfrowej.

"Czas naświetlania bez tajemnic" Bryana Petersona (w zestawie z "Czasem ekspozycji") może stać się doskonałym prezentem dla początkujących i średniozaawansowanych fotografów. Przed pierwszym kontaktem z książką można było mieć wątpliwości, czy temat czasu naświetlenia sprawdzi się jako lejtmotyw sporej publikacji. Po pierwszym kontakcie wątpliwości znikają.
Komentarze
Polecane artykuły
“Prace artystów takich jak on są bardzo potrzebne”. Poznaliśmy zwycięzcę Sony World Photography Awards 2019
17 Kwi 2019
Podczas dzisiejszej gali finałowej konkursu SWPA 2018 poznaliśmy laureatów sekcji profesjonalnej oraz zwycięzcę tytułu Fotografa Roku. Tym razem otrzymał go włoski fotoreporter Federico Borella. Zobaczcie nagrodzone prace.
3
Szymon Brodziak uznany najlepszym twórcą fotografii czarno-białej na świecie w konkursie One Eyeland
17 Kwi 2019
Fotograf z Polski zdobył główna nagrodę w konkursie fotografii czarno-białej, organizowanym przez platformę One Eyeland, zrzeszającą zawodowych fotografów z całego świata.
1
Fotograficzne Nagrody Pulitzera 2019
17 Kwi 2019
Za nami kolejne rozdanie Nagród Pulitzera. W kategoriach Feature Photography i Breaking News Photography to prestiżowe wyróżnienie otrzymali Lorenzo Tugnoli z The Washington Post oraz redakcja Reuters.
2
„Bez taryfy ulgowej” - o pracy ze średnim formatem w fotografii podróżniczej rozmawiamy z Jackiem Boneckim
13 Kwi 2019
Jak postrzega zmiany w branży z perspektywy 50-latka? Dlaczego do pracy w terenie zabiera średni format i czemu mimo to fotografuje w JPEG-ach? O aparatach, sztuce patrzenia i radzeniu sobie z ograniczeniami, w dniu jego 50. urodzin rozmawiamy z Jackiem Boneckim.
4