Druga generacja Nikona Z5 pojawia się w segmencie, w którym kompromisy cenowe bardzo często oznaczają realne ograniczenia. Z5 II próbuje ten schemat przełamać, łącząc przystępny poziom cenowy z rozwiązaniami znanymi z wyraźnie droższych korpusów Nikon Z.
Nikon wyposażył Z5 II w 24-megapikselową matrycę BSI znaną z modelu Zf, skuteczną stabilizację sensora, zaawansowany autofokus oparty na algorytmach z Z8 i Z6 III oraz rozbudowane możliwości wideo, w tym 10-bitowy zapis 4K i obsługę N-RAW. Do tego dochodzą dwa sloty kart SD UHS-II, joystick AF, jasny wizjer o luminancji 3000 nitów czy w pełni obracany ekran. Wszystko to w korpusie, który cenowo pozostaje jedną z najtańszych pełnych klatek na rynku.
W teorii wygląda to jak wyjątkowo dobrze skrojona hybryda – aparat skierowany do ambitnych amatorów, ale jednocześnie przygotowany do pracy zawodowej bez poczucia, że „czegoś brakuje”. Sprawdźmy, czy tak jest w rzeczywistości.
Porównanie rozmiarów matrycy: