Grégoire Pujade-Lauraine “A Perpetual Season” - recenzja

0

Autor: Marcin Grabowiecki

19 Listopad 2014
Artykuł na: 6-9 minut
"A Perpetual Season" to książka, która urzeka sugestywną, gęstą atmosferą betonowych przedmieść.
Zobacz wszystkie zdjęcia (6)

Są książki, które opowiadają konkretne historie, są też publikacje będące intelektualną łamigłówką dla czytelnika oraz te, które wprowadzają go w pewien nastrój. Tak właśnie jest z sugestywną publikacją A Perpetual Season. Utrzymane w ciemnej tonacji zdjęcia wspierane są przez niewyszukaną, ale dopasowaną do treści formę. Począwszy od brązowo-granatowej płóciennej okładki, przez ciemne wykończenie krawędzi stron, na matowym, kremowym podłożu kończąc, wprowadzani jesteśmy w specyficzny klimat fotografii, których autorem jest Grégoire Pujade-Lauraine.

Na jego zdjęciach ceglane bloki, betonowe konstrukcje pojawiają się obok detali, takich jak klatki schodowe, anteny satelitarne, kratki wentylacyjne czy systemy wentylacyjne. Razem tworzą mocny zestaw pokazujący nam “zaplecze” podmiejskich blokowisk, ich drugą stronę. Nie jest to jednak zwykła dokumentacja architektury. Autorowi zależy na przekazaniu atmosfery, która panuje w miejscach znanych wielu z nas. Martwe natury uzupełniają portrety sytuacyjne, na których uwagę zwracają zawieszone spojrzenia ludzi, o których nic nie wiemy. Wydają się czekać na coś, co być może nigdy nie nastanie.

To właśnie ten specyficzny stan zawieszenia jest tym co spaja zdjęcia tworzące "A Perpetual Season". Świat stworzony przez autora może być prawdziwy, ale równie dobrze wymyślony. Zatapiamy się w nim jak w gęstej smole, z której trudno nam wyjść. Poddajemy się wrażeniu, że czas zwolnił, a może nawet zatrzymał się. Pogrążamy we własnych myślach, uciekając w rzadko odwiedzane regiony. Zdjęcia Grégoire’a Pujade-Lauraine’a charakteryzuje rzadkie wyczucie światła i przestrzeni. Jego geometryczne kompozycje wciągają nas w rzeczywistość, w której panuje duszna atmosfera.

Ukośne, przecinające się linie, oraz wyraźne kształty ze zdjęć tworzą rytmiczną sekwencję, która sprawnie prowadzi nas przez kolejne strony książki. Znakomita jakość druku powoduje, że monochromatyczne kompozycje mają nasycone barwy, a dobrze dobrany papier nadaje głębię przygaszonym barwom. Ta skromna i pozornie nieefektowna publikacja zachęca do wielokrotnego odczytywania i zanurzania się w jej subtelnej narracji.

Grégoire Pujade-Lauraine A Perpetual Season

Twarda płócienna okładka
Format: 17 cm x 22 cm
80 stron, 39 zdjęć
Mack 2014

Komentarze
Więcej w kategorii: Recenzje
Sigma 100-400 mm f/5-6.3 DG DN OS – wszechstronny tele-master w rękach użytkowników Sony E
Sigma 100-400 mm f/5-6.3 DG DN OS – wszechstronny tele-master w rękach użytkowników Sony E
Ten poręczny super zoom, zapracował już na swoją reputację w wersji lustrzankowej. Czy równie dobrze wypada w tandemie z korpusami Sony A? Zapytaliśmy o to praktyków – specjalistów w swoich...
79
2
William Eggleston "POLAROID  SX-70" -  nowa książka prekursora barwnej fotografii [recenzja]
William Eggleston "POLAROID SX-70" - nowa książka prekursora barwnej fotografii [recenzja]
Pierwsza książka prezentująca zdjęcia natychmiastowe Egglestona to faksymile oryginalnego albumu stworzonego ręcznie przez samego artystę
60
1
Joel Meyerowitz, czyli jak zostać wielkim fotografem w dwudziestu krokach
Joel Meyerowitz, czyli jak zostać wielkim fotografem w dwudziestu krokach
Karate Kid miał pana Miyagi, Luke Skywalker mistrza Yodę, a my mamy Joela Meyerowitza. W swojej nowej książce energetyczny 82-letni staruszek nauczy nas, jak zostać wielkim fotografem. Albo...
161
0
Powiązane artykuły