Który X jest dla Ciebie? Przegląd bezlusterkowców Fujifilm z matrycą APS-C

Autor: Redakcja Fotopolis

27 Wrzesień 2021
Artykuł na: 17-22 minuty

Świetna stylistyka i bogate możliwości to cechy, które łączą wszystkie konstrukcje Fujifilm z rodziny X. A co je różni? I który model wybrać? Tego dowiecie z naszego przewodnika!

W segmencie aparatów z matrycami formatu APS-C, Fujifilm nie ma dzisiaj konkurencji. Producent oferuje najszerszą gamę modeli adresowanych do użytkowników o bardzo różnych potrzebach i oczekiwaniach - amatorów i profesjonalistów, fanów "streeta" i podróżników, filmowców i fotografów ślubnych. A także amatorów, którzy szukają stylowego towarzysza codziennej fotografii. 

Co ważne, niemal wszystkie swoje konstrukcje buduje wokół tego samego, świetnie ocenianego, 26-milionowego sensora X-Trans CMOS 4, dopasowując ergonomię do zastosowań i stylu pracy fotografa. Sprawia to, że również ambitny entuzjasta może liczyć na bardzo dobrą jakość zdjęć, gdy ograniczony budżet każe mu zrezygnować z niektórych zaawansowanych funkcji czy bardziej odpornego body.

I tak topowe modele X-T3 oraz X-T4 to bezkompromisowe, super-wytrzymałe korpusy, które sprawdzą się w najtrudniejszych warunkach. Jacek Bonecki przekonał się o tym podczas pustynnego rajdu, Dariusz Ogłoza tropiąc żurawie w Dolinie Baryczy, a dla Michała Wardy, to podstawowe narzędzie w pracy fotografa ślubnego.

Seria X-Pro to z kolei odpowiedź na oczekiwania fanów reportażu i fotografii ulicznej – niewielkie, wzorowane na klasycznych dalmierzach body, pozwala na dyskretną pracę i daje mnóstwo przyjemności. To też jeden z najbardziej stylowych aparatów na rynku. Pod tym względem rywalizować może z nim chyba tylko jeszcze mniejszy, choć równie zaawansowany X100V.

Producent nie zapomina też o początkujących i zaawansowanych amatorach – od wyposażonego w duży ekran i mały obiektyw X-T200, przez X-T30 i X-E4, czyli młodsze rodzeństwo modeli X-T3 i X-Pro3, po model X-S10 - chyba najbardziej wszechstronny i ergonomiczny konsumencki aparat na rynku – nie tylko dla fotografa, ale też ambitnego filmowca!

Rodzina Fujifilm wydaje się dziś być kompletna. Modele X świetnie się uzupełniają, ale każdy z nich to też prawdziwa indywidualność. Przyjrzyjmy się im więc z bliska!

Uwaga! Kupuj bezpiecznie i wygodnie! Sprawdź listę Rekomendowanych Partnerów Fujifilm! Skorzystaj z promocji, obsługi na najwyższym poziomie, a w razie potrzeby z Autoryzowanego Serwisu.

Król segmentu APS-C
Fujifilm X-T4
Cena: 7199 zł

To aparat dla najbardziej wymagających. W pancernym, uszczelnionym i nieco masywniejszym, względem poprzednika, body zamknięto wszystkie najnowsze podzespoły producenta. 26-milionowa matryca APS-C, obsługiwana przez główny układ X-Processor Pro, pracuje w szerokim zakresie czułości sięgającym ISO 160 - 12800 (rozszerzanym do ISO 51200), a dzięki zastosowaniu wydajnego procesora, w trybie seryjnym zapiszemy do 15 kl./s (do 20 kl./s w trybie migawki elektronicznej). Ważnym atutem jest również wbudowana stabilizacja sensora. Dzięki nowej, elektromagnetycznej konstrukcji jej skuteczność sięga aż 6,5 EV. Ponadto otrzymujemy możliwość rejestracji nagrań 4K z prędkością 60 kl./s (z obsługą profilu Log) oraz slow-motion 240 kl./s (Full HD). Filmowanie będzie też wygodniejsze dzięki dedykowanemu przyciskowi wideo oraz nowej konstrukcji, umieszczonego tym razem na bocznym przegubie, ekranu LCD (1,62 Mp). W X-T4 wyciszono również migawkę (o 30%), a jej żywotność wzrosła do rekordowych 300 tys. cykli. O profesjonalnym charakterze aparatu świadczą też superszybki AF (0,02 s), duży wizjer OLED (3,69 Mp) podwójny slot kart pamięci i udoskonalana przez lata ergonomia obsługi. W aparacie zastosowano też nowy akumulator NP-W235, który pozwala na wykonanie ok. 600 zdjęć a to, w bezlusterkowym świecie, trzeba uznać za całkiem niezły wynik! 

Dowiedz się więcej...

 

Wciąż jeden z najlepszych
Fujifilm X-T3
Cena: 5349 zł

Pojawienie się X-T4 sprawiło, że w zasięgu portfela wielu amatorów znalazł się nareszcie, topowy do niedawna, model X-T3. Model, który wprowadził kluczowe usprawnienia i wyznaczył kierunek rozwoju całej linii. To korpus, który nadal zadowoli nawet wymagających użytkowników, bo patrząc na specyfikację, wciąż pozostaje konkurencyjny. Z X-T4 dzieli w końcu ten sam wydajny tandem, czyli 26-milionowy sensor X-Trans z tylnym podświetleniem BSI, obsługiwany przez wydajny 4-rdzeniowy układ X-Processor, architekturę hybrydowego systemu autofokusa (425 pól i aż 2,16 mln pikseli detekcji fazy, czuły do -3 EV), czy duży, elektroniczny wizjer o rozdzielczości 3,6 Mp (powiększenie x0,75, odświeżanie 100 kl.s). Poza tym większa prędkość odczytu danych z matrycy i wysoka prędkość przetwarzania pozwalają na korzystanie ze śledzącego systemu AF bez zaniku obrazu w wizjerze przy zdjęciach seryjnych. X-T3 to też pierwszy tak zaawansowany "filmowy" model producenta. Zapewnia 10-bitowe nagrywanie na katy SD w rozdzielczości 4K z prędkością 60 kl./s, a także wypuszczenie sygnału przez HDMI. A do tego zaawansowane tryby F-Log oraz Hybrid Log Gamma (HLG), dzięki którym aparat może być wykorzystywany nawet w bardziej wymagających produkcjach. Również pod względem wytrzymałości to wciąż pierwsza liga (magnezowy i uszczelniony korpus), nie wspominając o designie, za który wszyscy kochamy aparaty Fujifilm...

Dowiedz się więcej...

 

Szybkość i dyskrecja
Fujifilm X-Pro3
Cena: 5349 zł

X-Pro3 to aparat zupełnie wyjątkowy. To najbardziej „analogowy” model producenta i próżno szukać jego odpowiednika w jakimkolwiek innym systemie. Głównym wyróżnikiem, oprócz monolitycznej bryły oczywiście, jest hybrydowy wizjer, który pozwala cieszyć się urokiem podglądu optycznnego (z nałożonymi parametrami i korekcją paralaksy), lub korzystać z precyzji i dokładności nowego organicznego panelu LCD o rozdzielczości 3,69 Mp. Wizjer umieszczony jest też skrajnie, dzięki czemu w fotografii reportażowej i ulicznej, zawsze możemy kontrolować otoczenie drugim okiem. Producent stara się zresztą zachęcać nas do takiego stylu pracy poprzez domyślnie zamknięty do środka ekran LCD. Na jego odwrocie znajduje się jedynie mały dodatkowy wyświetlacz który, niczym w klasycznych analogach, informuje o aktywnej symulacji filmu Fujifilm lub kluczowych parametrach. Do tego cicha migawka i wzorowana na klasycznych aparatach dalmierzowych uproszczona konstrukcja, które mają pomóc nam poczuć czystą radość fotografowania. Nie dajcie się jednak zwieść - pod tytanowo-magnezowym, uszczelnionym w 70 miejscach pancerzem z powłoką Duratect (w przypadku wersji DR Black i DR Silver) znajdziemy dokładnie te same, zaawansowane podzespoły, co w profesjonalnym X-T4. A więc matrycę BSI 26 Mp, czuły do -6 EV system AF, tryb seryjny 11 kl./s (30 kl./s w trybie migawki elektroniczne), oraz wyjątkowo krótki czas gotowości, wynoszący zaledwie 0,4 s!

Dowiedz się więcej...

 

Coś dla twórców kontentu
Fujifilm X-S10
Cena: 4440 zł

Pod względem możliwości to prawie X-T4. Pod względem ergonomii – wygodniejsze X-T30. Najnowszy X-S10 to być może najlepsza na rynku propozycja dla ambitnego amatora i aparat pierwszego wyboru w nowej grupie kreatywnych twórców - tak zwanych "content creators”, dla których możliwości filmowe są tak samo ważne jak te fotograficzne. Patrząc na cenę, trzeba przyznać, że producent daje naprawdę dużo: najnowszy sensor BSI CMOS 26 Mp, procesor 4 generacji, hybrydowy system AF (czuły aż do -7 EV, czas ostrzenia to 0,02 s) oraz szybki tryb seryjny 8 kl./s (20 kl./s w trybie migawki elektronicznej). A do tego bardzo dobry tryb filmowy 4K 60 kl./s, z możliwością rejestracji w formacie DCI (17:9), płaski profil N-Log a także możliwość rejestracji Full HD z prędkością nawet 240 kl./s. Otrzymujemy też złącze mikrofonowe (a także możliwość monitorowania audio przez adapter USB-C) oraz opcję rozdzielenia ustawień pomiędzy tryby foto i wideo. Dla początkującego vlogera to chyba aż nadto! Ważnym atutem jest z pewnością system stabilizacji matrycy, którym nie mogą się pochwalić nawet bardziej zaawansowane modele (jak choćby X-T3). X-S10 jest też bez wątpienia najwygodniejszym "iksem" a to za sprawą dużego i głębokiego uchwytu. Aparat nie jest może tak wytrzymały jak seria X-T czy X-Pro (magnezowy ale nie uszczelniony), a wizjer ma mniejszą rozdzielczość (2,36 Mp), ale w tym pułapie cenowym, próżno szukać dla niego konkurenta. 

Dowiedz się więcej...

 

Styl w przystępnej cenie
Fujifilm X-T30
Cena: 3339 zł

Największą zaletą aparatu Fujifilm X-T30, oprócz świetnego designu oczywiście, jest fakt, że aparat ten zbudowano w znacznej mierze na bazie zaawansowanego X-T3. Nie może co prawda pochwalić się tak odporną obudową (Choć Maciek Moskwa w naszym wywiadzie mówił, że nie zawiódł go nawet w lasach deszczowych) czy profesjonalną wydajnością, jakość zapisywanych zdjęć będzie dokładnie taka sama. W zgrabnym, kompaktowym i bardzo lekkim (380 g) body znajdziemy bowiem ten sam 26-milionowy sensor wykonany w technologii BSI CMOS oraz wydajny procesor 4 generacji. Podobnie jak w topowych modelach zakres czułości sięga wartości ISO 51200 a za ustawianie ostrości odpowiada hybrydowy (detekcja fazy oraz kontrastu), 425-polowy AF. Tryb filmowy 4K (30 kl./s, 8-bitowy materiał 4:2:0 z zapisem na karty SD) w zupełności wystarczy do tworzenia prostych klipów a nawet ambitnych nagrań na potrzeby internetu. Bardziej zaawansowanych twórców z pewnością ucieszy fakt, że obrazy będziemy mogli rejestrować z F-log w 10-bitowym formacie 4:2:2 poprzez port HDMI. Co więcej, X-T30 umożliwia także zapis 6K (6240x3510), aby stworzyć bardzo dobrą jakość materiału 4K (3810x2160 px). Aparat obsługuje także format DCI (17:9), który sprawi, że nagrania wideo zyskają kinową perspektywę. X-T30 jest też aparatem bardzo wygodnym. Do kadrowania służy 3-calowy, dotykowy ekran oraz wizjer EVF (2,36 Mp), ale wisienką na torcie jest kierunkowy joistick, zarezerwowany zazwyczaj dla konstrukcji profesjonalnych.

Dowiedz się więcej...

 

Styl w przystępnej cenie
Fujifilm X-E4
Cena: 3499 zł

Jeśli X-Pro3 pozostaje na razie poza zasięgiem Waszego portfela, powinniście skierować uwagę właśnie na niewielki model X-E4. To druga, bardziej przystępna cenowo linia aparatów Fujifilm stylizowanych na dalmierze, a więc adresowanych przede wszystkim do fanów dyskretnego „streeta” i reportażu. Czwarta generacja aparatu to bardzo zgrabne i zwarte body, które świetnie prezentuje się zwłaszcza w połączeniu z równie małymi stałkami Fujinon ze światłem f/2. Jest to też najnowszy model z linii X, otrzymał więc nie tylko wspólną dla całej linii matrycę 26 Mp i procesor 4 generacji, ale również tryb filmowy 4K (30 kl./s), hybrydowy autofokus (425 punktów) i tryb seryjny 8 kl./s (20 kl./s w trybie migawki elektroniczne). Na tylnej, uproszczonej ściance znajdziemy wygodny joistick, który z powodzeniem zastępuje klasyczny 4-kierunkowy wybierak i pozwala szybko przesuwać punkt czy grupę punktów AF. Do sterowania służy też odchylany, 3-calowy ekran LCD, który w najnowszej wersji idealnie licuje się z obudową, dzięki czemu aparat jest jeszcze smuklejszy. Wizjer OLED ma mniejszą rozdzielczość niż w X-Pro3 (2,36 Mp) ale to klarowny i wystarczająco duży celownik by kadrować wygodnie i precyzyjnie. Czy wspomnieliśmy, że jest też po prostu śliczny? Zwłaszcza z nowymi akcesoriami, które dodają całości jeszcze smaku: opcjonalnym gripem i mocowanym do gorącej stopki profilem na kciuk. 

Dowiedz się więcej...

 

Nie możesz zacząć lepiej
Fujifilm X-T200
Cena: 3695 zł (z ob. 15-45)

X-T200 wydaje się najlepiej skrojonym amatorskim aparatem ostatnich lat i świetną propozycją dla wszystkim, którym smartfon przestał już wystarczać. Fujifilm postarało się oczywiście, by przesiadka była możliwie bezbolesna – niemal całą tylną ściankę zajmuje 3,5-calowy, obracany (również do pozycji selfie) i dotykowy ekran LCD (2,76 Mp), który nie tylko ułatwia obsługę, ale daje też duży i klarowny podgląd sceny. Dzięki proporcjom 16:9 idealnie nadaje się również do filmowania (4K, 30 kl./s). Do tego, oprócz złącza mikrofonowego w aparacie pojawia się możliwość podłączenia słuchawek (za pomocą adapter do USB-C), dodatkowo aparat oferuje ciekawą funkcję cyfrowej stabilizacji, która przy użyciu żyroskopów wewnątrz aparatu imituje użycie gimbala. Aparat wyposażono też w joistick sterowania oraz cyfrowy wizjer EVF (2,36 Mp). Sercem konstrukcji jest 24-milionowa matryca (konwencjonalny CMOS) więc jest jedynym modelem w zestawieniu, który nie zbudowano wokół sensora typu BSI, ale pod względem wydajności trzyma się stawki - tryb seryjny 8 kl./s, szeroki zakres czułości i 425-polowy AF ułatwią fotografowanie w każdych warunkach. W zestawie otrzymujemy też bardzo kompaktowy standardowy zoom o uniwersalnym zakresie 15-45 mm.

Dowiedz się więcej...

 

Aparat, który pokochasz
Fujifilm X100V
Cena: 6489 zł

Nie mamy wątpliwości, że X100 to oczko w głowie designerów Fujifilm. A w piątej odsłonie tego nietuzinkowego kompaktu zmieniło się prawie wszystko: od matrycy, przez konstrukcję, aż po ergonomię. Wersja V dołącza do grona topowych konstrukcji, dzieląc z nimi najnowszy sensor CMOS typu X-Trans BSI 26 Mp, jak również procesor czwartej generacji X Processor, szeroki zakres ISO (160 - 51200) oraz czuły do -5 EV, 425-polowy system AF z detekcją oka. Do dyspozycji mamy tryb wideo 4K z prędkością 30 kl./s (do 200 Mb/s, 10-bit 4:2:2 przez HDMI, profil LOG), oraz zdjęcia seryjne 11 kl./s. Kluczową zmianą jest jednak przeprojektowana po raz pierwszy od narodzin serii optyka, czyli obiektyw Fujinon 23 mm f/2 (ekwiwalent 35 mm dla pełnej klatki), który dzięki dodatkowej soczewce asferycznej jest teraz jeszcze ostrzejszy na brzegach kadru i przy maksymalnie otwartej przysłonie. Udoskonalono również słynny hybrydowy wizjer - oparty o technologię OLED moduł hybrydowy (wizjer optyczny z możliwością przełączenia na tryb cyfrowy), zaczerpnięty został z modelu X-Pro3, oferuje więc rozdzielczość 3,69 mln punktów. Z kolei 3-calowy ekran o rozdzielczości 1,62 Mp nareszcie jest odchylany i czuły na dotyk, co z pewności ułatwi fotografowanie z trudniejszych perspektyw i wygodną nawigację po zdjęciach.

Dowiedz się więcej...
Skopiuj link
Komentarze
Więcej w kategorii: Analizy
Monitor w studio? Obowiązkowo! Sprawdźcie dlaczego i jaki wybrać
Monitor w studio? Obowiązkowo! Sprawdźcie dlaczego i jaki wybrać
Tethering w studio fotograficznym wraz z podglądem zdjęć na monitorze to nie tylko ogromna wygoda i pełna kontrola nad efektami sesji. Zalet takiego stylu pracy jest więcej...
18
Zaufaj systemowi, czyli dlaczego warto wejść do świata błysku Quadralite Navigator?
Zaufaj systemowi, czyli dlaczego warto wejść do świata błysku Quadralite Navigator?
Przekonaj się, jak duże możliwości kryją się za bezprzewodowym sterowaniem i wyzwalaniem błysku, gdy zarówno lampy, jak i nadajnik należą do jednego spójnego systemu Quadralite Navigator.
28
Czy warto inwestować w serwer NAS? Długa lista zalet i jedna wada
Czy warto inwestować w serwer NAS? Długa lista zalet i jedna wada
NAS to nie tylko automatyczny backup. Zobacz jakie jeszcze korzyści niesie ambitnym twórcom i jak wybrać domowy serwer dopasowany do Twoich potrzeb.
51