Przyjdź na spotkanie! Podczas tegorocznej Fujikiny w Warszawie Dorota i Michał poprowadzą wykład „Luksus autentyczności. Portret w starciu z algorytmem” w piątek 12 czerwca o 10:00. Tego samego dnia o 15:00 zapraszają na Masterclass “Spotkanie po obu stronach obiektywu”.
Co macie dziś na karcie pamięci? W jakim aparacie i dlaczego właśnie w tym?
Michał: Na karcie GFX100RF mamy zdjęcia z ostatniej sesji. Mieszaliśmy tam kadry z GFX100 II, GFX100RF oraz Instax Wide. Bardzo lubimy przełamywać schematy. Łączymy doskonały obraz z aparatów cyfrowych z analogowym charakterem fotografii natychmiastowej. To świetnie rozluźnia atmosferę na sesji i daje materiałowi końcowemu wyjątkową organiczność.
Dorota: W aparacie Instax Mini Evo Cinema mamy również wideo z tej samej sesji. Ten sprzęt pozwala kręcić krótkie formy. To świetny notatnik codzienności. Odkrywamy z nim radość rejestrowania prostych rzeczy.
Pamiętacie, co było przełomowym momentem w Waszej karierze?
Michał: Dla mnie przełomem było zrozumienie, że nie musimy robić wszystkiego idealnie. Daliśmy sobie takie wewnętrzne przyzwolenie, by skupić się głównie na rzeczach, które sprawiają nam największą frajdę w pracy, a odpuściliśmy zupełnie gonienie sprzętowego świętego graala. Przestaliśmy poszukiwać doskonałego obrazka, a w zamian skupiliśmy się na tym, by z każdej sesji wyciągać dla siebie możliwie najwięcej i pozwolić sobie na swobodną zabawę różnymi stylistykami.
Dorota: Dla mnie to była seria wielu ważnych momentów. Robiłam zdjęcia już jako nastolatka na koncertach jazzowych. Aparat dał mi przepustkę do świata niesamowitych ludzi. Kolejnym krokiem były szkoły i studia fotograficzne i praca z czołowymi polskimi fotografami. W prasie codziennej i agencjach prasowych. Nauczyłam się działać pod presją czasu. Upadek rynku prasowego z kolei spowodował, że weszliśmy na rynek ślubny i zaczęliśmy pracę na własny rachunek. Zaczęliśmy też uczyć, musieliśmy naszą wiedzę uporządkować, ułożyć to w sensowny proces. Kolejny wielki przełom to wideo na poważnie. To wymagało niesamowitej technicznej wiedzy i samodyscypliny. Przełomów wchodzenia w kolejne szufladki branży fotograficznej i wideo było więc dużo i sądzę, że będzie jeszcze więcej.
Jaka była najlepsza rada, jaką kiedyś usłyszeliście?
Michał: Że nie każde zdjęcie musi być doskonałe technicznie. Najważniejsza jest intencja. Liczy się powód, dla którego w ogóle fotografujemy.
Dorota: Że ostrość jest przereklamowana! Kocham to i biorę jak swoje. Kiedyś usłyszałam, że najlepsze zdjęcie jest jeszcze przede mną. To pozwala uniknąć osiadania na laurach. Bardzo cenię osoby wciąż głodne tworzenia i poszukujące nowych wyzwań.
Jaka jest najlepsza rada, którą Wy dalibyście młodym fotografom?
Michał: Przestańcie skupiać się wyłącznie na sprzęcie. Odrzućcie ciągłe szukanie idealnego obiektywu. Poświęćcie ten czas na uważną obserwację rzeczywistości. Znajdźcie to, co was naprawdę porusza. Przełóżcie swoje emocje na spójny język wizualny. To pozwoli wam stworzyć autentyczne i wyjątkowe prace.
Dorota: Otaczajcie się życzliwymi ludźmi, patrzącymi na świat z otwartą głową. Traktujcie aparat jako narzędzie do opowiadania wielowymiarowych, przestrzennych historii, łączcie je z tekstem, muzyką, obrazkiem ruchomym. Wyjdźcie poza cyfrowy świat. Drukujcie swoje prace, bierzcie je w dłonie, oprawiajcie, wieszajcie. Twórzcie ziny, albumy, wystawy, art-archiwa i naklejajcie zdjęcia w przestrzeni. Namacalny kontakt z odbitką daje oddech od cyfrowej rzeczywistości.
O czym będziemy mogli posłuchać na czerwcowej Fujikinie?
Michał: Opowiemy o budowaniu autentycznych relacji między twórcą a odbiorcą. Pokażemy, jakich środków użyć do przeniesienia fotograficznej ekspresji na wyższy poziom, by wzmocnić nasz przekaz.
Dorota: Będziemy rozmawiać o znaczeniu autentyczności w dobie sztucznej inteligencji.
Czy w dobie AI tylko autentyczność się obroni?
Michał: Właśnie to jest tym, co w dobie AI może nam pomóc się po pierwsze wyróżnić, a po drugie... spowoduje, że będziemy odbierani bardziej, nomen omen, autentycznie. Bo autentyczność będzie tym wyróżnikiem. Będziemy coraz mocniej kierować się w stronę przekazu ludzkiego, w stronę często nawet przekazu, który jest mniej doskonały, ale jest bardziej humanistyczny.
Dorota: Bardzo chcę w to wierzyć. Wszyscy jesteśmy już mocno zmęczeni identycznymi przekazami. Osobiste historie i ludzkie niedoskonałości staną się naszą największą siłą. To właśnie one budują prawdziwą wartość i pozwalają się wyróżnić.
www.whitesmokestudio.pl