CP+ 2015 - relacja bezpośrednia (dzień 2)

0
Michał Sułkiewicz
12 Luty 2015
Artykuł na: 49-60 minut
Jak co roku w lutym nasza redakcja relacjonuje jedne z najważniejszych targów fotograficznych na świecie. Impreza CP+ odbywa się w sercu przemysłu fotograficznego, w Japonii. Drugiego dnia skupiliśmy się bardziej na akcesoriach i technologiach zparezentowanych na CP+.

Dzień drugi



Akcesoria
Japończycy uwielbiają gadżety, dlatego też mają bardzo rozwinięty rynek akcesoriów fotograficznych, a firmy produkujące akcesoria traktują rynek japoński bardzo poważnie. Dlatego też mimo że CP+, to powierzchniowo małe targi, to wystawia się tu zadziwiająco duża liczba producentów wszelkiego rodzaju dodatków do aparatów i obiektywów. Czasami bardzo dziwnych.
Zobacz wszystkie zdjęcia (5)

Swoistym zjawiskiem jest właściwie wspólne stoisko firm produkujących karty pamięci SD. Ma ono część wspólną oraz pod stoiska poszczególnych producentów pokazujących swoje produkty.
Oczywiście nie mogło też zabraknąć producentów toreb i statywów jak Lowepro, ThinkTank Photo czy Manfrotto. Możemy też poznać ofertę producentów papierów, między innymi Ilforda.
Zobacz wszystkie zdjęcia (10)

Technologie
Pisaliśmy już, że to nie jest przypadek, że Japonia stała się potęgą technologiczną. Tu się uwielbia wszelkie zawaansowane technologie. Japońskie firmy chwalą się więc swoimi wynalazkami, nawet bardziej niż w Europie, a do stoisk demonstrujących nowe technologie ustawiają się kolejki chętnych.
Zobacz wszystkie zdjęcia (7)

Hostessy
Japońskie hostessy zasługują na oddzielny rozdział w tej relacji. Zwiedzając targi mamy wrażenie, że spora część odwiedzających ma za punkt honoru zrobienie sobie zdjęcia z hostessą na każdym stoisku. Wystawcy z resztą chętnie to wykorzystując promując swoje - nierzadko - mało znane marki. Migawki aparatów i smartfonów wystrzeliwują przy każdej nowej pozie hostessy, a może już modelki. Dziewczyny są prawie nonstop oblegane przez wielbicieli.
Zobacz wszystkie zdjęcia (10)

To koniec naszej bezpośredniej relacji. Jutro wracamy do kraju. Mamy jeszcze trochę materiałów, które zobaczycie już oddzielnych artykułach na fotopolis.pl. Arigatou gozaimasu! Sayonara!

Dzień pierwszy


W tym roku większość premier sprzętowych pokazanych na CP+ została ogłoszona wcześniej - nawet kilka tygodni przed startem targów. To świetna sytuacja, bo teraz zamiast wklepywać newsy możemy się skupić na sprzęcie pokazanym w hali targowej Pacifico Yokohama.
Zobacz wszystkie zdjęcia (4)

Już na początku sformułujemy pierwsze wnioski, dzięki temu będzie łatwiej zrozumieć, to o czym piszemy w dalszej części relacji. Tematem numer jeden jest selfie. Właściwie każdy nowy aparat poniżej segmentu pro musi mieć możliwość wykonania autoportretu. Konsekwencją tego jest także to, że nie spotyka się już praktycznie aparatów bez WiFi. W końcu tak naprawdę selfie nie robimy dla siebie, tylko dla "friendów" w internecie. Wierni czytelnicy pamiętają jak długo redakcja fotopolis.pl wbijała do głów producentów, że WiFi powinno być podstawowym wyposażeniem każdego aparatu. No to mamy wreszcie! Tyle, że teraz ludzie przyzwyczaili się już, że można robić zdjęcia smarfonami i producenci od nowa muszą przekonać konsumentów do wzięcia aparatu do ręki.

Nie będzie to łatwe, tym bardziej, że na tegorocznych targach aż bije w oczy praktyczny brak produktów w segmencie kompaktów, a więc najbardziej dostępnych. Ostały się tylko naprawdę zaawnasowane modele. Walczy jeszcze Casio i Nikon. Obie te filmy pokazały nadal dosyć bogatą gamę podstawowych modeli.

Jednak największym zainteresowaniem entuzjastów fotografii cieszą się najnowsze lustrzanki i bezlusterkowce. Na wspomnianym już stoisku Nikona największą gwiazdą był oczywiście D810A. Niestety był tylko w odmianie "w gablotce", ale to i tak nie przeszkodziło niektórym wyznawcom Nikona go adorować (patrz zdjęcia). Całe szczęście firma pokazała ostatnio kilka innych całkiem ciekawych produktów, jak na przykład Coolpix S9900, który budził zainteresowanie zwiedzających.
Zobacz wszystkie zdjęcia (9)

Oczywiście duże zainteresowanie budzi też optyka. W końcu ludzie od lat kupują lustrzanki i bezlusterkowce, a producenci prześcigają się w wypuszczaniu na rynek coraz lepszych modeli nawet z segmentu "kit". Co ciekawe na stoiskach kilku producentów jako jedną z najważniejszych funkcji nowej wersji czy modelu obiektywu wymieniana była mała odległość ogniskowania. Tak było między innymi na stoisku Tamrona i Fujifilm. Czyżby pokłosie mody na fotografowanie jedzenia?

Właśnie Fujifilm jest firmą, która bardzo poważnie rozwija ofertę optyki do swoich bezlusterkowców. W ostatnich dniach zobaczyliśmy nową mapę premier obiektywów na 2015-2016. Na stoisku oczywiście największym zainteresowaniem cieszył się model Fujinon XF 16-55mm F/2.8 R LM WR, z którego zdjęcia przykładowe opublikowaliśmy dzisiaj. Fujifilm jak większość tradycyjnych firm foto nie zapomina, że na końcu chodzi tak naprawdę o zdjęcia. Bardzo się ucieszyliśmy, gdy w galerii prezentowanej na stoisku wypatrzyliśmy zdjęcia Tomasza Lazara i Wojtka Wojtczaka.
Zobacz wszystkie zdjęcia (7)

Charakterystyczny dla japońskich targów jest duży ładunek edukacyjny. Na prezentacje fotografów i trenerów przychodzą tłumy, a gablotki i schematy objaśniające działanie poszczególnych systemów są oblegane. Szczególnie pełne jest zawsze stoisko z logiem Canon. Jednak w tym roku w długiej (podwójnej) kolejce trzeba było stać, aby wziąć do ręki najnowsze odmiany EOS-a 5Ds i 5Ds R. Przy pozostałym modelach lustrzanek też było tłoczno. Na tym tle stosunkowo małym, jeżeli nie nikłym, zainteresowaniem cieszył się nowy model bezlusterkowca EOS M3. Mimo że to znaczny krok do przodu w tym segmencie aparatów Canona, to jednak widać, że u tego producenta królują lustrzanki i optyka do nich.
Zobacz wszystkie zdjęcia (9)

Na tegorocznych targach można zauważyć pewne osłabienie aliansu Micro 4/3. Co prawda w sojuszu pojawił się nowy producent - firma DJI oferująca drony (nie pokazał jeszcze żadnego produktu M43), jednak już nie było wzajemnych prezentacji optyki. Każdy działał na własną rękę. Jedynym wyjątkiem było zbieranie pieczątek na stoiskach producentów zaangażowanych w standard. Zebranie kompletu umożliwiało odbiór upominku na stoisku Olympusa.

Ten producent pokazał właściwie wszystko już przed targami. Najnowszy OM-D E-M5 II otrzymał specjalne stanowiska testowe z modelkami. Jednak sporym zainteresowaniem cieszyła się także seria PEN, która w Japonii jest bardzo popularna.
Zobacz wszystkie zdjęcia (6)

Drugi z filarów systemu 4/3, firma Panasonic oznaczyła swoje stoisko marką Lumix. Również w tym przypadku nowości poznaliśmy długo przed targami. Pewnym zaskoczeniem dla nas było pojawienie się oznaczenia S przy modelu GM1. Udało nam się jedynie dowiedzieć, że jest to wersja upgrade'owana pod względem jakości materiałów. Panasonic również poddał się modzie na selfie i nowy LUMIX GF7 praktycznie jest reklamowany tylko tą funkcją. Co ciekawe, największe tłumy na stoisku przyciągał fotografujący smartfon CM1.
Zobacz wszystkie zdjęcia (6)

Wracając do optyki, następny odwiedzony przez nas producent, firma Sony oferuje ją aż w trzech systemach (no, właściwie 2,5). Może to powodować problem z dobraniem odpowiedniego szkła do swojego aparatu Sony. Najwyraźniej producent też to widzi, bo spora część stoiska była poświęcona obiektywom z wyraźnym rozdziałem systemów. Spore zainteresowanie budził też oczywiście Sony A7 II zaprezentowany pod koniec zeszłego roku.
Zobacz wszystkie zdjęcia (6)

Sigma jest kojarzona ze świetną - zbierającą ostatnio sporo nagród - optyką. Jednak firma nadal próbuje zainteresować świat swoimi aparatami z matrycą Foveon. Na targach zobaczyliśmy dwa premierowe modele z serii DP Quattro. Cieszyły się umiarkowanym zainteresowaniem zwiedzających. Prawdziwymi gwiazdami nadal były obiektywy.
Zobacz wszystkie zdjęcia (6)

Zawsze chętnie zaglądamy na stoisko firmy Epson. To bardzo innowacyjny producent, który dyktuje warunki na rynku elektronicznych wizjerów i właśnie wynalazki z jego laboratorium wyznaczają postęp w tej dziedzinie. Tym razem Epson pokazał coś, co może przyspieszyć śmierć wizjerów optycznych. Nowy sensor z rodziny Ultimikron umożliwia wyświetlanie obrazu z rozdzielczością Ultra HD i odświeżaniem 120 kl/s. Aby udowodnić jakość nowej konstrukcji, firma stworzyła specjalne stanowisko, na którym patrząc na ruchomą scenę jednym okiem przez wizjer na drugim bezpośrednio można ocenić jakość odwzorowania obrazu, a przede wszystkim brak opóźnienia. Musimy przyznać, że nowy wyświetlacz robi wrażenie. Jednak największe kolejki tworzyły się do stanowisk prezentujących okulary z wbudowanym wyświetlaczem Moverio. Mogą mieć kilka zastosowań. Od rozszerzonej rzeczywistości, po odtwarzanie zdjęć i filmów. Przed oczami mamy ekran o rozdzielczości Full HD i symulowanej przekątnej 300 cali (według pracownika Epsona). My postawilibyśmy raczej na 100 cali, co i tak jest sporo.
Zobacz wszystkie zdjęcia (5)

Na stoisku firmy Ricoh większość produktów nosi logo Pentax, ale to szczegół. Ważne, że entuzjaści tej marki wreszcie mają na co czekać. Producent pokazał makietę pełnoklatkowej lustrzanki, która ma być zaprezentowana pod koniec roku. To bardzo wczesny prototyp, właściwie wydmuszka - no ale widać, że coś się dzieje. Konkretem był natomiast model K-S2 i nowe obiektywy. Aparat nie jest tak mały jak liczyliśmy, bo producent umieścił go w kategorii "uszczelnione lustrzanki". Tu rzeczywiście może uchodzić za małego. Cieszy natomiast wreszcie nowoczesne estetyczne menu.
Zobacz wszystkie zdjęcia (13)


Kolejny obok Sigmy niezależny producent optyki, to Tokina, a właściwie Kenko Tokina. Na stoisku tego koncernu można znaleźć także produkty tak znanych marek jak Metz, Blackmagic, Lensbaby czy Samyang. Najwyraźniej firma zbiera z rynku ciekawe, choć niszowe, projekty i rozwija je pod własnym dachem. Nas oczywiście zainteresowała najnowsza premiera, czyli Tokina AT-X 24-70mm f/2.8 PRO FX przeznaczona do pełnej klatki. Co ciekawe, to jeszcze jeden sygnał, że niezależni producenci optyki po latach umieszczania swoich produktów w popularnym segmencie APS-C coraz częściej atakują rynek semipro i zaawansowanych amatorów posługujących się pełną klatką.
Zobacz wszystkie zdjęcia (7)

Tę tezę potwierdza również wizyta na stoisku firmy Tamron, która już jakiś czas temu zaprezentował bardzo ciekawy model Tamron SP 15-30 mm F/2.8 DI VC USD, który jednak dopiero teraz trafia do sprzedaży. Tu jednak zakres ogniskowych może zainteresować także użytkowników sprzętu APS-C.
Zobacz wszystkie zdjęcia (3)

Wspólne stoisko miały również marki Zeiss i Voiglander. Tu można było obejrzeć i wypróbować całą gamę obiektywów do wszystkich systemów. Najwyraźniej Japonia jest dobrym rynkiem dla drogich, manualnych stałek, bo nie tylko na stoisku było sporo zwiedzających, ale wielu z nich miało już na swoich aparatach założone obiektywy tego typu. Szczególnie fajnie sprawdzają się z bezlusterkowcami.
Zobacz wszystkie zdjęcia (4)


Na tym kończymy relację z pierwszego dnia targów. Drugiego dnia skupimy się na akcesoriach, pokazanych technologiach i ciekawostkach.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Wydarzenia
Propaganda i manipulacja w fotografii. Kolejne spotkanie WJF już w poniedziałek
Propaganda i manipulacja w fotografii. Kolejne spotkanie WJF już w poniedziałek
Już 18 listopada kolejne spotkanie z cyklu Wszyscy Jesteśmy Fotografami. Tym razem poprowadzi je gość zza granicy Kateryna Radchenko, która poruszy temat wizualnej...
3
0
Cashback Tamron - zwrot 450 zł przy zakupie obiektywów z serii G2
Cashback Tamron - zwrot 450 zł przy zakupie obiektywów z serii G2
Jeśli szukacie dobrych zoomów w przystępnej cenie, nowa promocja na obiektywy Tamron to coś dla was. W ramach zimowego cashbacku, otrzymamy zwrot 450 zł z kwoty...
11
0
“Krawędź poznania”, czyli dwie Ameryki w obiektywie Magdy Biernat
“Krawędź poznania”, czyli dwie Ameryki w obiektywie Magdy Biernat
Poznańska Centrala zaprasza na wystawę polskiej fotografki rezydującej w Nowym Jorku i Paryżu. Krawędź Poznania to próba zdefiniowania ponadnarodowej tożsamości dwóch...
27
2
Powiązane artykuły