Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Willow, Lark, Valencia - rodzice nadają dzieciom imiona inspirowane filtrami z Instagrama

0

Autor: Maciej Luśtyk

2 Grudzień 2015
Artykuł na: 4-5 minut
W Polsce, póki co, nadal rządzi moda na imiona staropolskie, ale jak donosi serwis babycenter.com "nowocześni" rodzice coraz częściej nadają dzieciom imiona inspirowane nazwami filtrów z popularnej aplikacji Instagram.

W ciągu 5 lat swojego istnienia Instagram stał się jednym z filarów współczesnej, internetowej kultury masowej. Nie sądziliśmy jednak, że wpływ popularnego serwisu na społeczeństwo jest aż tak duży. Wybór imienia dla dziecka to jedna z pierwszych poważnych decyzji przed jakimi stają świeżo upieczeni rodzice. Wybrać coś tradycyjnego czy może lepiej postawić na oryginalność? Ciężko Wam będzie przebić młodych amerykanów, którzy zaczęli nadawać swoim dzieciom imiona po filtrach z Instagrama.

Jak informuje serwis babycenter.com w 2015 roku imiona takie jak Lux, Juno, Reyes, Amaro i Willow odnotowały zaskakujący wzrost popularności. Największy, bo aż 75-procentowy skok w popularności zaliczyło imię Lux, którym na Instagramie oznaczono popularną funkcję upiększania zdjęć. Kolejne na liście są imiona Ludwig (choć tu ciężko sprawdzić rzeczywisty wpływ serwisu), Juno, Amaro i Reyes, których notowania poszybowały w górę o kolejno 42, 40, 26 i 10 procent.

Jednak nie wszystkie filtry cieszą się wzięciem. Imiona typu Sierra, Walden i Lark straciły na popularności, a niektóre z nich nie załapały się nawet do rankingu. Nie oznacza to jednak, że wraz z sukcesywną ekspansją serwisu nie wrócą jeszcze do łask.

Trend ochrzczony mianem #Instagrambabies obserwujemy na razie jedynie w Stanach Zjednoczonych, gdzie od dawien dawna obowiązuje spora dowolność w nazywaniu dzieci i niejedna osoba otrzymała już imię po jakiejś postaci popkultury. Nie jest jednak powiedziane, że trend nie zawita również do Polski. Jadąc komunikacją miejską coraz trudniej znaleźć osobę niewpatrzoną w ekran smartfona, lub tabletu, a od 1 stycznia 2015 roku bez problemu możemy nadawać naszym dzieciom obco brzmiące imiona. Wniosek wyciągnijcie sami. Być może już niedługo na ulicy spotkamy małego Clarendona

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Mobile
iPhone 12 Pro i 12 Pro Max - dużo większa, stabilizowana matryca, 10-bitowe wideo i format PRO RAW
iPhone 12 Pro i 12 Pro Max - dużo większa, stabilizowana matryca, 10-bitowe wideo i format PRO RAW
12 generacja smartfonów apple wprowadza sporo zmian - stylistycznie wraca do korzeni, ale pod względem możliwości, również fotograficznych, wybiega śmiało...
5
2
Sony Xperia 5 II - 4K HDR 120 kl./s i zaawansowany tryb filmowy. Nowy smartfon będzie też wsparciem dla twojego aparatu
Sony Xperia 5 II - 4K HDR 120 kl./s i zaawansowany tryb filmowy. Nowy smartfon będzie też...
Sony pokazało kolejną generacją modelu Xperia 5 - czyli reprezentanta średniej wyższej półki cenowej. Pod względem możliwości fotograficznych wiele dzieli z flagową...
5
11
Polaroid Hi-Print - kieszonkowa drukarka do smartfona
Polaroid Hi-Print - kieszonkowa drukarka do smartfona
Polaroid prezentuje kolejną przenośną drukarkę, która łączyć ma świat cyfry z fotografią natychmiastową.
25
1
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (8)