Platforma VSCO przekroczyła 30 mln użytkowników. A czy Ty masz już tam swoje portfolio?

0

Autor: Maciej Luśtyk

18 Styczeń 2016
Artykuł na: 4-5 minut
Mimo że wciąż daleko jej do popularności Instagrama, platforma VSCO z miesiąca na miesiąc zdobywa kolejnych użytkowników. Ich liczba właśnie przekroczyła 30 mln, a serwis w niedługim czasie ma szansę stać się głównym miejscem prezentującym tę bardziej ambitną stronę fotografii.

Instagram odmienił znaczenie słowa ‘fotoblog’ i otworzył przed fotografami nowe możliwości, w krótkim czasie stając się jednym z najważniejszych serwisów społecznościowych. Niestety mimo oczywistych zalet, ma też swoje wady. Doskonałą większość ze zdjęć zamieszczanych w serwisie stanowią niesławne selfie, pamiątki z imprez i inne obrazy o znikomych walorach estetycznych, co sprawia, że coraz ciężej odnaleźć w nim treści atrakcyjne dla odbiorcy nastawionego na bardziej ambitne oblicze fotografii.






Mimo że 30 mln aktywnych użytkowników prezentuje się dość skromnie wobec wyników aplikacji Instagram (400 mln użytkowników pod koniec 2015 roku), to właśnie platforma VSCO ma szansę stać się głównym miejscem skupiającym społeczność, dla której liczy się przede wszystkim jakość fotografii. Oferowane przez firmę symulacje filmów analogowych, wchodzące w skład aplikacji VSCO Film, już dawno podbiły serca fotografów, którzy przykładają dużą wagę do postprodukcji, a aplikacja VSCO Cam stała się jednym z najchętniej używanych narzędzi przez osoby fotografujące smartfonami, głównie za sprawą ciekawych opcji edycji i rosnącej społeczności, która pozwala odkrywać interesujących fotografów i dzielić się swoimi zdjęciami. Jej siłą jest także to, że raczej nie uświadczymy tam wspomnianych już wcześniej zdjęć selfie.



Jak zdradza prezes firmy, Joel Flory liczba kont w serwisie na przestrzeni ostatniego roku wzrosła o 800 %, a każdego miesiąca użytkownicy oglądają około 5 miliardów zdjęć. Co więcej 80% tej społeczności stanowią obcokrajowcy, co amerykańskiemu serwisowi daje jeszcze większe możliwości rozwoju, a użytkownikom umożliwia zdobycie popularności na innych rynkach.



Firma na najbliższy rok zapowiada dalszy rozwój aplikacji i oferowanych w jej ramach funkcji. Pomóc ma w tym nowy dyrektor operacyjny, Bryan Mason, będący jednym z ojców sukcesu platformy Adobe Creative Cloud. Wygląda więc na to, że jasno określona nisza i bogaty zestaw narzędzi pozwoli platformie przejść obojętnym wobec kryzysu jaki dotyka niektóre serwisy opierające się na przechowywaniu i dzieleniu się zdjęciami. Warto wspomnieć tu chociażby o zamykanych serwisach Carousel i Adobe Revel. Oby tylko twórcy nie wpadli na pomysł płatnych subskrypcji.



Więcej na ten temat przeczytanie pod adresem theverge.com.

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Jay-Z pozywa fotografa za sprzedaż zdjęć z sesji do jego pierwszej płyty
Jay-Z pozywa fotografa za sprzedaż zdjęć z sesji do jego pierwszej płyty
Jonathan Mannion to znany amerykański fotograf związany z kultura Hiphopową, który m.in. sprzedaje produkty ze swoimi zdjęciami. Teraz znany...
0
0
Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok w sprawie Gazety Polskiej - tygodnik umieścić ma przeprosiny na okładce
Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok w sprawie Gazety Polskiej - tygodnik umieścić ma przeprosiny na...
Po 4 latach sprawa głośnego fotomontażu na okładce Gazety Polskiej wreszcie dobiega końca. Sąd drugiej instancji podtrzymał wyrok podtrzymał wyrok z listopada 2020.
0
2
Siła backupu - Fujifilm odmawia zapłaty haraczu hakerom
Siła backupu - Fujifilm odmawia zapłaty haraczu hakerom
Na początku czerwca serwery Fujifilm padły ofiarą hakerów. Co sobie jednak myśleli atakując jednego z najważniejszych graczy rynku backupu?
0
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (11)