Nie żyje Robert Frank - człowiek, który zmienił oblicze fotografii dokumentalnej

0
Maciej Luśtyk
10 Wrzesień 2019
Artykuł na: 4-5 minut

W wieku 94 lat odszedł fotograf Robert Frank, którego ikoniczna publikacja “The Americans” na zawsze zmieniła krajobraz fotograficznego dokumentu.

Robert Frank urodził się 9 listopada 1924 roku w Zurychu w rodzinie żydowskiej. Choć w czasie 2 wojny światowej jego rodzina mogła cieszyć się bezpieczeństwem w neutralnej Szwajcarii, widmo nazizmu i tak odcisnęło piętno na jego światopoglądzie. Aby uciec od świata biznesu, wokół którego skoncentrowana była jego rodzina, zwrócił się w stronę fotografii, którą zgłębiał pod okiem kilku szwajcarskich fotografów. W kraju stworzył też swój pierwszy album fotograficzny 40 Fotos. W 1947 roku wyemigrował do Ameryki gdzie zdobył pracę jako fotograf modowy w magazynie Harper’s Bazaar.

Niedługo potem wyjechał w podróż po Ameryce Południowej, która zaowocowała kolejnym własnoręcznie stworzonym albumem Peru. W 1950 roku powrócił do USA, gdzie wziął udział w zbiorowej wystawie 51 American Photographers w MoMA. Choć początkowo był optymistycznie nastawiony do kultury amerykańskiej, coraz częściej zauważał jej mroczne strony. Po krótkiej przeprowadzce do Paryża powrócił do Nowego Jorku podejmując pracę fotoreportera.

Zaprzeczenie amerykańskiego snu

W 1955 roku rozpoczął trwające około 2 lat podróże po Stanach Zjednoczonych, podczas których wykonał około 28 tys. zdjęć. 83 z nich posłużyły mu potem do stworzenia ikonicznego albumu The Americans, opisującego amerykańskie społeczeństwo.

Publikacja wydana po raz pierwszy w Paryżu w 1958 roku, utrzymana w estetyce realizmu, okazała się zupełnym zaprzeczeniem dotychczasowego wyobrażenia o USA i spotkała się z szeroką krytyką. W publikacji znalazły się między innymi szokujące dla wielu Europejczyków obrazy rasizmu i panujących za oceanem niepokojów społecznych. Z czasem jednak surowy styl Franka został doceniony, a sama publikacja na dobrze przewartościowała oblicze fotografii dokumentalnej, stając się jednym z najważniejszych albumów fotograficznych XX wieku.

Życie po "The Americans"

W kolejnych latach, fotograf poświęcił się tworzeniu filmów, które realizował m.in. z artystami wywodzącymi się ze środowiska beatników. Choć za kamerą stał właściwie do końca swojej kariery, po rozwodzie, w latach 70. powrócił także do medium fotografii, wydając osobisty album The Lines of My Hand, który jednak nie zdobył takiego rozgłosu jak jego wcześniejsze dzieło.

W 1974 roku w katastrofie lotniczej zginęła jego córka, a niedługo potem u jego syna zdiagnozowano schizofrenię, co miało wpływ na wiele z jego kolejnych dokonań artystycznych. W późniejszych latach wyrobił sobie opinię samotnika, stroniąc od publicznych wystąpień i wywiadów. Mimo to aż do swojej starości pozostawał aktywny zawodowo i artystycznie.

Robert Frank zmarł w wieku 94 lat, 9 września 2019 roku w Iverness w Nowej Szkocji, w Kanadzie, gdzie mieszkał od początku lat 70. XX wieku.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Sylwetki
Wspomnienie o Robercie Franku
Wspomnienie o Robercie Franku
Wyjątkowo smutny miesiąc dla fotografii. Po Peterze Lindberghu i Charlie Cole’u, żegnamy Roberta Franka. Jego postać wspomina Paweł Rubkiewicz, założyciel księgarni...
8
0
Nie żyje Fred Herzog - jeden z pionierów kolorowej fotografii
Nie żyje Fred Herzog - jeden z pionierów kolorowej fotografii
Fred Herzog zasłynął slajdami przedstawiającymi życie Vancouver w latach 50. i 60. XX wieku. Fotograf odszedł w wieku 88 lat.
50
0
Nie żyje Charlie Cole - autor słynnego zdjęcia “Tank Man”
Nie żyje Charlie Cole - autor słynnego zdjęcia “Tank Man”
Nie żyje fotograf, którego ikoniczne zdjęcie z tłumienia protestów na placu Tiananmen w czerwcu 1989 roku na zawsze zapisało się w historii.
40
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (2)