Winietowanie
Winietowanie mierzymy dla plików RAW, dla najniższego ISO i z najniższymi ustawieniami odszumiania. Przedstawione wykresy pokazują schemat winietowania dla przysłon f/1.2, f/1.4, f/1.8, f/2.8, f4 i f/5.6.
Sigma 35 mm f/1.2 DG II ART jest także przyjemnym zaskoczeniem w kwestii winietowania. Podczas gdy w większości nowych szkieł inżynierzy problem ten rozwiązują korekcjami programowymi, nowa stałka Sigmy notuje naprawdę dobre wyniki "na czysto". Maksymalna różnicą w jasności pomiędzy środkiem a brzegami kadru wynosi tu raptem 1 EV - będzie zauważalna, ale nie będzie przeszkadzać w odbiorze zdjęcia. Raczej nada trójwymiarowości zdjęciom portretowym.
Inną kwestią jest to, że choć winieta jest mała, to nigdy do końca nie znika. Wraz z domykaniem nieco maleje, ale wyciemnienie brzegów nigdy nie spada poniżej 0,4 EV. Na szczęście mamy wspomniane profile korekcji, z które na wyższych przysłonach doskonale niwelują ewentualne wyciemnienie brzegów.
Winietowanie w praktyce
Choć współczesne obiektywy przyzwyczajają nas do wyraźnego winietowania, w drugiej generacji Sigmy 35/1.2 jest ono na bardzo małym poziomie. Profile obiektywu praktycznie całkowicie je eliminują, ale nawet po ich wyłączeniu pociemnienie na brzegach nie jest duże. Oczywiście najbardziej wyraźne staje się na otwartych przysłonach, jednak już po przymknięciu do f/2.0-2.8 jasność obrazu wyrównuje się praktycznie w całym kadrze.