Sigma 35 mm f/1.2 DG II Art - Budowa i wykonanie

W nowej konstrukcji Sigma zastosowała najnowocześniejsze rozwiązania, tworząc obiektyw najlżejszy i najmniejszy w swojej klasie. Czy Sigma 35 mm f/1.2 DG II Art ma jeszcze jakieś słabe strony i jak wypada na tle tańszego Viltroxa? Sprawdźmy!

Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00
Spis treści
Sigma 35 mm f/1.2 DG II Art - test obiektywu [+RAW] Budowa i wykonanie Autofokus i ustawianie ostrości Rozdzielczość Rozmycie i bokeh Aberracja chromatyczna Dystorsja Winietowanie Praca pod światło Podsumowanie Zdjęcia przykładowe

Budowa i wykonanie

Sigma 35 mm f/1.2 DG II Art to bardzo solidna konstrukcja, z metalowym tubusem i uszczelnieniami, w tym z solidną uszczelka przy bagnecie. W zestawie dostajemy też zaskakująco dopracowaną osłonę przeciwsłoneczną. Jest wykonana ze sztywnych kompozytów i częściowo pokryta gumą.

Druga generacja tego obiektywu opiera się na przeprojektowanej konstrukcji optycznej (o czym piszemy w rozdziale o rozdzielczości), dzięki której obiektyw miał zyskać na jakości obrazu oraz poręczności. W rezultacie tych zmian Sigma 35 mm f/1.2 DG II Art jest 20% krótsza od poprzednika i aż 30% od niego lżejsza.

Jednocześnie pod względem wymiarów i wagi lepiej prezentuje się od konkurencyjnego Viltroxa AF 35 mm f/1.2 LAB. Mierząc 111 x 81 mm i ważąc na poziomie 755 g, jest od chińskiego odpowiednika 11 mm krótsza, 8 mm węższa i 155 g lżejsza. Obsługuje przy tym mniejsze filtry o średnicy 72 mm.

Na tubusie nowej Sigmy znajdziemy przełącznik AF/MF oraz jeden, uszczelniony przycisk funkcyjny, który można zmapować w menu aparatu.

Płynnie pracuje szeroki gumowany pierścień ostrości z głębokimi ostrymi rowkami, poprawiającymi chwyt. Do tego dochodzi bardzo przemyślany pierścień przysłony. Jest jednak metalowy i nie ma tak ostrych żłobień, dlatego trochę gorzej trzyma się palców. Może za to pracować płynnie lub skokowo i do tego ma blokadę zabezpieczającą przed przekręceniem na pozycję A (sterowanie z aparatu) - po włączeniu tej blokady pierścień porusza się tylko w zakresie od f/1.2 do f/16.

W obiektywie niepokoić mogą jedynie klekoczące elementy pływające, które po wyłączeniu aparatu nie są unieruchamiane. Rynek przyzwyczaja nas jednak coraz bardziej do takich rozwiązań, także w obiektywach natywnych, a nawet w aparatach, które nie parkują ruchomej matrycy.

Spis treści
Sigma 35 mm f/1.2 DG II Art - test obiektywu [+RAW] Budowa i wykonanie Autofokus i ustawianie ostrości Rozdzielczość Rozmycie i bokeh Aberracja chromatyczna Dystorsja Winietowanie Praca pod światło Podsumowanie Zdjęcia przykładowe
Komentarze
Zobacz więcej z tagiem: test obiektywu
logo logo
Magazyny
Zamów