Aberracja chromatyczna
Aberrację chromatyczną mierzymy dla plików RAW w najwyższej dostępnej rozdzielczości, dla najniższego ISO. Pomiar wykonywany jest dla pełnego zakresu przysłon. Poniższe wykresy przedstawiają rozłożenie poprzecznej aberracji chromatycznej w kadrze i jej wartości dla przysłon f/1.2, f/4 i f/16.
W przypadku szkieł o tak dużej jasności, problem aberracji chromatycznej wydaje się nieunikniony, jednak współczesne konstrukcje potrafią radzić sobie z tą kwestią naprawdę dobrze. Nie inaczej jest w przypadku nowej Sigmy - w rozmiarach ekranowych aberracja poprzeczna na poziomie 1,04 px pozostanie praktycznie niewidoczna dla ludzkiego oka. Jej rozmiar delikatnie zwiększa się wraz z domykaniem przysłony (maksymalnie do 1,27x), jednak i tak jej występowanie ogranicza się głównie do samych rogów kadru.
Jak widzimy na bardziej szczegółowym wykresie, maksymalny rozmiar aberracji dotyczy głównie odchyleń w paśmie niebieskim, co na zdjęciach będzie mniej zauważalne niż bardziej rzucają się w oczy kontury pasma czerwonego.
Aberracja chromatyczna w praktyce
Na zdjęciach przykładowych bardzo trudno doszukać się przebarwień na kontrastowych krawędziach. Aberracji w zasadzie nie ma w płaszczyźnie ostrości. Można jej szukać jedynie w obszarach rozmytego tła lub pierwszego planu (aberracja wzdłuższa), ale w bardzo kontrastowych warunkach, np. wokół gałęzi drzew na tle jasnego nieba.
Zauważalna aberracja pojawia się dopiero po wyłączeniu profili optyki w aparacie - głównie przy najbardziej "ostrych" przysłonach rzędu f/2.8-4. Poprzeczna na brzegach pozostaje jednak na całkiem małym poziomie, bardziej widoczna staje się za to podłużna w nieostrościach. W tej kwestii można się dopatrywać minimalnej przewagi Viltroxa, ale te różnice - jeśli w ogóle są - to na pomijalnym w praktyce poziomie.