Autofokus i ustawianie ostrości
W drugiej generacji tego obiektywu producent zastosował nowy system AF, oparty o podwójny silnik liniowy HLA. W rezultacie ustawienie ostrości, także w trybie śledzenia i detekcji, jest naprawdę bardzo szybkie i praktycznie bezgłośne. Obiektyw testowany był z korpusami Sony A7R V i najnowszym A7 V, z którym pracował bez zarzutu. To jednocześnie uciera plotki, jakoby nowy korpus Sony blokował obiektywy firm niezależnych.
Sigma 35 mm f/1.2 DG II Art może ostrzyć już od 28 cm od płaszczyzny matrycy, co w praktyce pozwala na zbliżenie się do fotografowanego tematu na bardzo małą odległość. Może się to wiązać z przerysowanie perspektywy, ale jednocześnie pozwala uzyskać bardzo małą, plastyczną głębię obrazu. To jednocześnie nieco lepszy wynik od Viltroxa AF 35 mm f/1.2 LAB, u którego minimalna odległość ostrzenia wynosi 34 cm.
W porównania do Viltroxa nowa Sigma zdecydowanie lepiej radzi sobie też z oddychaniem podczas przeostrzania. Jest ono praktycznie zerowe, co na pewno spodoba się osobom, które wykorzystywać będą ten obiektyw do filmowania.