Luminar 2018 zaprezentowany. Pozornie ma wszystko, by zastąpić Lightrooma

1
Maciej Luśtyk
2 Listopad 2017
Artykuł na: 6-9 minut

Na rynku nie brakuje ostatnio programów, które w teorii zastąpić mają produkty Adobe. W większości wypadków nie są one jeszcze wystarczająco dopracowane. Najnowsza wersja programu Luminar może być temu jednak bliższa niż kiedykolwiek.

Luminar pojawił się dopiero rok temu, a już dziś ma szansę stać jedną z najbardziej kompletnych alternatyw dla najbardziej popularnego wśród fotografów programu Adobe. Przynajmniej mamy taką nadzieję. Poprzednia wersja programu, choć oferowała naprawdę dużo możliwości i bardzo wygodny, łatwy do personalizowania interfejs, nie była wyposażona w niektóre kluczowe funkcje, które pozwoliłyby jej w pełni konkurować z Lightroomem i przyciągnąć do siebie profesjonalistów.

Przede wszystkim nie otrzymywaliśmy żadnego systemu katalogowania czy możliwości jednoczesnej pracy z wieloma plikami, ale widoczne były także bardziej podstawowe braki, jak choćby nieobecność funkcji korekcji wad optycznych obiektywu czy odszumiania obrazu. Na szczęście to wszystko zmienić ma się wraz z najnowszą odsłoną programu, Luminar 2018.

Co nowego?

Nowa wersja aplikacja odświeża interfejs i według producenta 4-krotnie przyspiesza działanie. Oprócz tego, wprowadza m.in. nowy, natywny silnik przetwarzania plików RAW, obsługę ługi tablic LUT, funkcję korekcji wad optycznych i odszumiania, opcję wsadowego przetwarzania plików,  a także możliwość obsługi wtyczek do Lightrooma i Photoshopa. Ponadto doprecyzowano działanie poszczególnych suwaków i efektów. Pojawiają się też nowe „inteligentne” funkcje, jak wyjątkowo realistyczne dodawanie światła słonecznego do zdjęć.

Na koniec to, na co wszyscy czekali, czyli system katalogowania, nazwany tutaj DAM (Digital Asset Manager), o którym pisaliśmy już pod koniec października. Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo przystępnie, niestety zostanie on dodany do programu dopiero w 2018 roku, co wiele osób na pewno nieco zniechęci do inwestowania w nową wersję Luminara już teraz. Zwłaszcza że nie wiemy kiedy dokładnie w 2018 roku pojawi się wspomniana funkcja.

 

Mimo to wydaje się, że program dojrzał i dla wielu może wreszcie stać się główną aplikacją do edycji zdjęć. Pierwsza odsłona była w stanie w zasadzie zupełnie zaspokoić potrzeby hobbystów, teraz ma w końcu szansę przyciągnąć do siebie zawodowców. Zwłaszcza że jest stosunkowo niedrogi. Jednorazowo zapłacimy za niego 59 dolarów, z kolei użytkownicy wcześniejszej wersji będą mogli dokonać aktualizacji w cenie 39 dolarów. Program zadebiutuje na rynku 16 listopada w wersjach na platformy Mac i Windows.

Więcej informacji, a także szczegółowe porównanie dostępnych funkcji z programem Lightroom znajdziecie pod adresem macphun.com.

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Software
Sztuczna inteligencja w nowym ON1 Photo RAW 2020
Sztuczna inteligencja w nowym ON1 Photo RAW 2020
Popularna alternatywa dla Lightrooma została właśnie poddana liftingowi a twórca oprogramowania zapowiada już kolejne zmiany. Czy Adobe ma się czego bać?
7
5
Luminar 4, czyli kreatywna automatyzacja obróbki już w zasięgu ręki
Luminar 4, czyli kreatywna automatyzacja obróbki już w zasięgu ręki
Rewolucyjne oprogramowanie od Skylum Software zadebiutuje oficjalnie już za miesiąc, ale jeszcze dziś możesz kupić Luminar 4 w przedsprzedaży o 10 dolarów taniej.
1
3
Adobe Photoshop Elements i Premiere Elements 2020 - automatyczne selekcje, kolorowanie czarno-białych zdjęć, retusz skóry i wiele więcej
Adobe Photoshop Elements i Premiere Elements 2020 - automatyczne selekcje, kolorowanie...
Nie każdy potrzebuje kombajnu w postaci pełnych wersji programów Photoshop czy Lightroom. Dla osób nie zajmujących się obróbką zdjęć i filmów zawodowo, Adobe ma...
24
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)