Kanadyjscy naukowcy opracowali technikę pozwalającą odtworzyć nawet najbardziej skorodowane dagerotypy

Kanadyjscy naukowcy opracowali technikę pozwalającą odtworzyć nawet najbardziej skorodowane dagerotypy

Pierwsza w historii technika fotograficzna oferuje wyjątkowe spojrzenie na naszą przeszłość. Z czasem niestety wiele obrazów powstałych przy jej pomocy uległo degradacji, uniemożliwiając ich odczytanie. Madalena Kozachuk z Uniwersytetu Zachodniego Ontario znalazła jednak sposób na odtworzenie nawet najbardziej zniszczonych zdjęć.

Wynaleziona w latach 30. XIX wieku przez Louisa Jacquesa Daguerre’a technika dagerotypii zapoczątkowała fenomen fotografii i zdominowała ją na następne 20 lat - do czasu, gdy pod koniec lat 50. zaczęła wypierać ją technika mokrego kolodionu.

Dagerotypia opiera się na pokrytych srebrem miedzianych płytkach, które poddawane działaniu pary jodu stawały się światłoczułe. Naświetlony płyty wywoływane były w parach rtęci i utrwalane przy pomocy chlorku sodu. Wynikiem był monochromatyczny obraz pozytywowy, którego w odróżnieniu od późniejszych technik pozytywowo-negatywowych nie dało się bezpośrednio powielać.

Historia rtęcią pisana

 

Do dziś zachowało się wiele dagerotypów, które oferują fantastyczne spojrzenie na pierwszą połowę XIX wieku, niestety z czasem wiele z nich uległo naturalnej korozji, niekiedy zupełnie uniemożliwiając odczytanie zawartego na nich obrazu. Aż do teraz nie byliśmy z tym w stanie nic zrobić, sytuację zmienia jednak technika opracowana przez zespół kanadyjskich naukowców pod kierownictwem Madaleny Spohii Kozachuk z Uniwersytetu Zachodniego Ontario.

Mając na uwadze, że rtęć była jednym z głównych elementów w procesie dagerotypii, korzystając ze spektrometru mikrofluorescencji rentgenowskiej, “przeskanowali” skorodowane miedziane płytki w zakresie tego pierwiastka. Technika ta pozwoliła w zadziwiająco dokładny sposób odtworzyć oryginalne obrazy utrwalone na dagerotypach.

Szansa dla muzeów i historyków

Choć rezultaty są wyjątkowo obiecujące, sam proces odtwarzania zdjęć jest czasochłonny. Odczytanie jednego zdjęcia zajmuje bowiem około 8 godzin. Na razie nie wiadomo w jaki sposób technika ta zostanie wykorzystana w praktyce. Prawdopodobnie zainteresowane będą nią muzea i instytucje zajmujące się digitalizacją i archiwizacją historycznych zdjęć. Miejmy nadzieję, że dzięki niej ujrzymy wiele wspaniałych, nieznanych zdjęć.

Szczegółowe informacje na temat procesu odtwarzania obrazu ze starych dagerotypów znajdziecie pod adresem researchgate.net.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Polecane artykuły
Tenba Fulton 14L - test plecaka
21 Maj 2019
Nowa linia Fulton to miejskie plecaki fotograficzne dla osób, które oprócz sprzętu chcą zabrać także rzeczy codziennego użytku i akcesoria, a przy tym zadbać o bezpieczeństwo i dobrze się prezentować. Sprawdzamy czy rzeczywiście spełniają te oczekiwania.
0
Panasonic Lumix S1 - test aparatu
6 Maj 2019
Lumix S1 to tańszy model z zaprezentowanego niedawno duetu pełnoklatkowych bezlusterkowców Panasonika. Z matrycą o mniejszej rozdzielczości, ale z bardziej rozwiniętym trybem filmowym, ma przyciągać szerokie rzesze profesjonalistów szukających uniwersalnego i niezawodnego body. Sprawdźmy, czy podstawowa pełna klatka Lumix ma szansę spełnić ich oczekiwania!
0
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
10
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
12