Google i MIT pracują nad systemem, który dokona zaawansowanej edycji zdjęć już podczas ich wykonywania

Google i MIT pracują nad systemem, który dokona zaawansowanej edycji zdjęć już podczas ich wykonywania

A co gdyby tak można było nauczyć aparat konkretnego stylu obróbki i aplikować go na zdjęcia już podczas ich wykonywania? To nie science-fiction, Google już nad tym pracuje.

Kolejny raz rzeczywistością staje się coś, co jeszcze niedawno rozważaliśmy w naszej redakcji jako technologię przyszłości. Mowa o systemie, który pozwalałby na „nauczenie” aparatu naszego stylu obróbki na podstawie przykładów zdjęć i jego aplikację w czasie rzeczywistym, co w rezultacie pozwoliłoby ograniczyć czas poświęcany na postprodukcję do minimum. A jak wiemy, obróbka zdjęć nie raz zajmuje dużo więcej czasu niż samo ich wykonywanie.

Czy nadchodzi era zautomatyzowanej postprodukcji?

Dokładnie nad czymś takim pracują naukowcy z Google i MIT. Aby stworzony przez nich program mógł spełnić swoje zadanie, przepuszczono przez niego 5000 par zdjęć (jedno w formacie RAW i jedno obrobione przez zawodowego retuszera), na podstawie których dokonuje on edycji w czasie rzeczywistym. Co ciekawe, raz „przeszkolony”, program może efektywnie funkcjonować nie będąc podłączonym do bazy zdjęć przykładowych.

 

Celem tego przedsięwzięcia jest poprawa rezultatów uzyskanych przy pomocy aparatów w urządzeniach mobilnych. Do tej pory przeszkodą w aplikacji tego typu zaawansowanych systemów była wydajność urządzeń. Nowe rozwiązanie omija ten problem w sprytny sposób. Edycja dokonywana jest najpierw na niskiej rozdzielczości obrazie z podglądu Live View, a jej formuła dopiero potem aplikowana jest wyjściowe, finalne zdjęcie.

A co z zawodowcami?

Technologia ta prezentuje się bardzo obiecująco, jednak wydaje się, że w obecnej formie będzie to po prostu nowa generacja filtrów, które zawładnęły światem aplikacji fotograficznych. Program bazuje bowiem na bibliotece z góry narzuconych zdjęć. Prawdziwą rewolucją byłaby adaptacja podobnego rozwiązania w świecie lustrzanek i bezlusterkowców i pozwolenie fotografom na optymalizację programu na bazie ich własnych zdjęć, na przykład synchronizując aparat z biblioteką Lightrooma.

Czy kiedykolwiek zobaczymy coś takiego w praktyce? Najprawdopodobniej jeszcze nie w najbliższych latach Mimo wszystko, przedsięwzięcie Google jest znacznym krokiem naprzód w tym kierunku.

Więcej informacji na temat opracowywanej technologii znajdziecie pod adresem news.mit.edu.

 

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Instax Share SP-3 - test drukarki
13 Gru 2017
Instax Share SP-3 to trzecia odsłona kompaktowej drukarki, która pozwoli nam cieszyć się natychmiastowym urokiem Instaksów niezależnie od aparatu, jakim fotografujemy. Tym razem jednak w kwadratowym formacie.
2
Fujifilm X-E3 - test aparatu
7 Gru 2017
X-E3 wiele łączy z flagowymi modelami firmy, ale jednocześnie aparat prezentuje zupełnie nowe podejście do obsługi i ergonomii. Czy konstruktorom faktycznie udało się stworzyć uniwersalny i zaawansowany bezlusterkowiec dla każdego?
4
Canon PowerShot G1 X Mark III - zdjęcia przykładowe
4 Gru 2017
Canon PowerShot G1 X Mark III ma w optymalny sposób łączyć w sobie wysoką jakość obrazu, rozbudowaną ergonomię oraz wyjątkowo zwarty korpus. Zobaczcie, jak najnowszy kompakt Canona poradził sobie w praktyce.
1
Leica Noctilux-M 75 mm f/1.25 ASPH - oficjalne zdjęcia przykładowe
30 Lis 2017
Leica Noctilux-M 75 mm f/1.25 ASPH. to czwarta konstrukcja z rodziny Noctilux, a dopiero druga wyprodukowana w tym stuleciu. Jak zapewniają konstruktorzy, nowy obiektyw cechuje się "nienaganną pracą i wyjątkową jakością obrazowania", a także "papierową głębi ostrości, która odseparuje obiekty z niezwykłą precyzją“.
0