Google i MIT pracują nad systemem, który dokona zaawansowanej edycji zdjęć już podczas ich wykonywania

1
Maciej Luśtyk
3 Sierpień 2017
Artykuł na: 4-5 minut

A co gdyby tak można było nauczyć aparat konkretnego stylu obróbki i aplikować go na zdjęcia już podczas ich wykonywania? To nie science-fiction, Google już nad tym pracuje.

Kolejny raz rzeczywistością staje się coś, co jeszcze niedawno rozważaliśmy w naszej redakcji jako technologię przyszłości. Mowa o systemie, który pozwalałby na „nauczenie” aparatu naszego stylu obróbki na podstawie przykładów zdjęć i jego aplikację w czasie rzeczywistym, co w rezultacie pozwoliłoby ograniczyć czas poświęcany na postprodukcję do minimum. A jak wiemy, obróbka zdjęć nie raz zajmuje dużo więcej czasu niż samo ich wykonywanie.

Czy nadchodzi era zautomatyzowanej postprodukcji?

Dokładnie nad czymś takim pracują naukowcy z Google i MIT. Aby stworzony przez nich program mógł spełnić swoje zadanie, przepuszczono przez niego 5000 par zdjęć (jedno w formacie RAW i jedno obrobione przez zawodowego retuszera), na podstawie których dokonuje on edycji w czasie rzeczywistym. Co ciekawe, raz „przeszkolony”, program może efektywnie funkcjonować nie będąc podłączonym do bazy zdjęć przykładowych.

 

Celem tego przedsięwzięcia jest poprawa rezultatów uzyskanych przy pomocy aparatów w urządzeniach mobilnych. Do tej pory przeszkodą w aplikacji tego typu zaawansowanych systemów była wydajność urządzeń. Nowe rozwiązanie omija ten problem w sprytny sposób. Edycja dokonywana jest najpierw na niskiej rozdzielczości obrazie z podglądu Live View, a jej formuła dopiero potem aplikowana jest wyjściowe, finalne zdjęcie.

A co z zawodowcami?

Technologia ta prezentuje się bardzo obiecująco, jednak wydaje się, że w obecnej formie będzie to po prostu nowa generacja filtrów, które zawładnęły światem aplikacji fotograficznych. Program bazuje bowiem na bibliotece z góry narzuconych zdjęć. Prawdziwą rewolucją byłaby adaptacja podobnego rozwiązania w świecie lustrzanek i bezlusterkowców i pozwolenie fotografom na optymalizację programu na bazie ich własnych zdjęć, na przykład synchronizując aparat z biblioteką Lightrooma.

Czy kiedykolwiek zobaczymy coś takiego w praktyce? Najprawdopodobniej jeszcze nie w najbliższych latach Mimo wszystko, przedsięwzięcie Google jest znacznym krokiem naprzód w tym kierunku.

Więcej informacji na temat opracowywanej technologii znajdziecie pod adresem news.mit.edu.

 

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Nikon, Leica i Olympus nie wezmą udziału w kolejnej Photokinie. Czy w czasach internetu targi mają jeszcze sens?
Nikon, Leica i Olympus nie wezmą udziału w kolejnej Photokinie. Czy w czasach internetu targi mają...
Pierwsza Photokina w nowej formule już wiosną. Nie weźmie w niej jednak udziału trzech głównych producentów sprzętu. Czy firmom fotograficznym targi są jeszcze do...
4
6
Nagradzany chiński fotoreporter Lu Guang znów na wolności. Nie chce udzielać wywiadów
Nagradzany chiński fotoreporter Lu Guang znów na wolności. Nie chce udzielać wywiadów
Zatrzymany przed rokiem przez chińską służbę bezpieczeństwa, jeden z najbardziej znanych fotoreporterów Pańswa Środka,...
9
0
Sigma porzuca mocowanie K. Co dalej z Pentaksem?
Sigma porzuca mocowanie K. Co dalej z Pentaksem?
Pentax, choć cały czas ma wierne grono użytkowników, już od dłuższego czasu wędruje poboczem rynku fotograficznego. W obliczu działań Sigmy producentowi będzie jeszcze...
25
24
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)