Leica M11-P - większa dyskrecja, 256 GB pamięci i system certyfikowania zdjęć

Autor: Maciej Luśtyk

26 Październik 2023
Artykuł na: 4-5 minut

Nowa Leica M11-P to tradycyjnie bardziej dyskretne body, ale także więcej wbudowanej pamięci i dodatkowy chipset zapisujący metadane zgodne ze standardem Content Authenticity Initiative, które pozwolą łatwo zidentyfikować autentyczność zdjęcia.

Co musisz wiedzieć:
  • Ta sama bazowa specyfikacja, co w modelu M11
  • Bardziej dyskretna obudowa, bez czerwonej kropki
  • Ultracichy mechanizm migawki
  • Wbudowana pamięć rozbudowana do 256 GB
  • Wbudowany system certyfikowania zdjęć zgodny z CAI
  • Cena: 44 000 zł

Jak w przypadku każdej odsłony aparatów z serii M, w końcu pojawia się ich wersja z oznaczeniem „P” (Professionell). Modele te charakteryzują się oszczędnym wzornictwem bez charakterystycznej czerwonej kropki i specjalnie wyciszonym mechanizmem migawki tak, aby zapewnić jak największą dyskrecję fotografowania.

Leica M11-P - coś więcej niż tylko subtelne wzornictwo

Podobnie jest w przypadku najnowszego modelu Leica M11-P. Wewnątrz, to te same podzespoły, co w standardowej wersji aparatu M11. Otrzymujemy więc 60-megapikselową matrycę CMOS, pracującą w 3 natywnych rozdzielczościach (60 Mp, 36 Mp i 18 Mp) w zakresie ISO 64-50000, tryb seryjny 4,5 kl./s, dotykowy ekran o rozdzielczości 2,3 mln punktów i możliwość fotografowania w trybie migawki elektronicznej do 1/16 000 s. Jedyną, ale istotną różnicą w podstawowej specyfikacji jest zwiększenie ilości wbudowanej pamięci - z 64 do 256 GB.

Z zewnątrz, tradycyjnie pominięto czerwony branding, zastępując go subtelnym grawerem na górnej ściance. Całość pokryta została zaś specjalną, odporną na zarysowania matową farbą. W wersji czarnej, górna i dolna płytka wykonane są z aluminium, co obniża wagę aparatu o całe 100 g. W przypadku wersji srebrnej otrzymujemy zaś body wykonane z mosiądzu.

Certyfikat CAI, czyli możliwość poświadczenia autentyczności zdjęcia

Nowa Leica M11-P charakteryzuje się jednak jeszcze jedną nowością. Mianowicie jest to pierwszy aparat fotograficzny, wyposażony w system potwierdzający autentyczność wykonanego zdjęcia, co w pracy reporterskiej, w obliczu rozwijającej się technologii AI, może okazać się bardziej potrzebne niż może się to z pozoru wydawać.

„W M11-P znajduje się dodatkowy chipset, który ma specjalne zadanie - odpowiada za technologię Leica Content Credentials, zajmującą się certyfikowaniem zdjęć. Chipset przechowuje dane o certyfikacie cyfrowym zgodnym ze standardami Bundesdruckerei (niemieckiej instytucji federalnej zajmującej się między innymi drukowaniem banknotów i znaczków pocztowych). Co więcej, metadane zdjęcia są zgodne ze standardem Content Authenticity Initiative (CAI), umożliwiając bezpieczne dołączenie informacji odnośnie nazwiska autora, daty, wprowadzonych zmian i użyteych do tego narzędzi.” - czytamy w informacji prasowej.

Dzięki poświadczeniom treści, każdy zarejestrowany z włączoną funkcją Content Credendials obraz wykonany aparatem Leica M11-P otrzymuje podpis cyfrowy poparty certyfikatem zgodnym z CAI. Autentyczność obrazów można łatwo zweryfikować w dowolnym momencie, korzystając z ogólnodostępnego narzędzia CAI o otwartym kodzie źródłowym lub odwiedzając stronę https://contentcredentials.org/verify.

„Aparaty Leica od czasu swojego powstania były świadkami ikonicznych momentów w historii świata. Jednakże określenie autentyczności treści wizualnych staje się coraz trudniejsze i ważniejsze w dobie fotografii cyfrowej. Teraz, mając możliwość dostarczenia tego dowodu, po raz kolejny wzmacniamy zaufanie do treści cyfrowych i przywracamy pozycję aparatów Leica jako wiarygodnych narzędzi w dokumentacji wydarzeń na świecie” - komentuje Dr Andreas Kaufmann, Przewodniczący Rady Nadzorczej Leica Camera AG.

Cena i dostępność

Leica M11-P debiutuje w cenie 44 000 zł. Aparat dostępny jest do kupienia w salonach Leica Store i u autoryzowanych dealerów.

Więcej informacji znajdziecie na stronie leica-camera.com.

O Content Credentials & Content Authenticity Initiative

Firma Adobe jest współzałożycielką inicjatywy Content Authenticity Initiative (CAI) w 2019 r., aby pomóc w walce z zagrożeniem dezinformacją i zapewnić twórcom możliwość potwierdzenia autentyczności swoich prac. Dziś CAI to koalicja zrzeszająca prawie 2000 członków, w tym AFP, Associated Press, BBC, Getty Images, Leica Camera, Microsoft, Reuters, The Wall Street Journal i innych, którzy wspólnie pracują nad dodaniem weryfikowalnej warstwy, która pozwoli podnieść zaufanie do treści online – za pośrednictwem bezpiecznych metadanych zwanych danymi poświadczającymi zawartość. Pomiędzy przyciąganiem nowych członków a rosnącym przyjęciem poświadczeń treści przez liderów z wielu branż, CAI dba o to, aby innowacje technologiczne opierały się na podstawach etycznych.

Odwiedź blog dotyczący autentyczności treści: https://contentauthenticity.org/blog/leica-launches-worlds-first-camera-with-content-credentials.

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Fotografia bez kitu - nowe promocje w Cyfrowe.pl
Fotografia bez kitu - nowe promocje w Cyfrowe.pl
Cyfrowe.pl wystartowało z nową kampanią. Fotografia bez kitu, to niższe ceny na wybrane produkty, kody promocyjne i specjalne oferty na sprzęt używany.
3
Tak będzie wyglądał nowy analogowy kompakt Pentaxa. Wyciekły zdjęcia
Tak będzie wyglądał nowy analogowy kompakt Pentaxa. Wyciekły zdjęcia
Dopiero co producent opublikował pierwszy teaser nowego aparatu, a do sieci już wyciekły jego zdjęcia. Czy ma szansę stać się klasykiem?
18
Nikon Z6 III tuż za rogiem. Oto, co wiemy o nowym korpusie
Nikon Z6 III tuż za rogiem. Oto, co wiemy o nowym korpusie
Według donosów premiera nowej uniwersalnej pełnej klatki Nikona odbędzie się już w czerwcu. Do sieci wyciekła już spodziewana specyfikacja aparatu. Zapowiada się całkiem...
14
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (5)