Fujifilm GFX 50R - kompaktowy i funkcjonalny, najtańszy bezlusterkowy średni format na rynku

2

Autor: Maciej Luśtyk

25 Wrzesień 2018
Artykuł na: 4-5 minut

#Photokina2018 Fujifilm zaprezentowało dziś aparat, na jaki wielu długo czekało. Stworzony w stylu aparatu dalmierzowego GFX 50R ma być współczesną interpretacją klasycznych konstrukcji pokroju modelu GA645. Jest to jednocześnie najtańszy średnioformatowy bezlusterkowiec na rynku.

Co musisz wiedzieć:
  • Ta sama, 51,4-megapikselowa matryca, co w modelu GFX 50S
  • Uproszczona ergonomia, nawiązująca do modelu X-E3 
  • Brak tylnego wybieraka - zamiast niego obsługa gestów na ekranie dotykowym
  • Joystick AF
  • Dwa wejścia na karty SD
  • Wizjer OLED 3,69 Mp, powiększenie 0,77x
  • Odchylany ekran dotykowy 2,35 Mp
  • 400 zdjęć na jednym ładowaniu
  • Cena: 4499 dolarów (około 16 400 zł)

Plotki, które krążyły w internecie od pewnego czasu, okazały się prawdą. Podczas dzisiejszej konferencji Fujifilm zaprezentowało model GFX 50R, będący bardziej kompaktowym i znacznie tańszym towarzyszem pokazanego przed dwoma laty modelu GFX 50S.

Pod względem ogólnych możliwości, aparaty prezentują się niemal identycznie. Otrzymujemy 51,4-megapiskselową matrycę o rozmiarze 43,8 x 32,9 mm, wspieraną procesorem X Processor Pro, która umożliwi fotografowanie w zakresie czułości ISO 100 - 12800 (rozszerzane do ISO 102400), fotografowanie z maksymalną prędkością 3 kl./s i rejestrowanie filmów Full HD z prędkością 30 kl./s. Do tego 114 punktów AF.

Ta sama matryca, różne konstrukcje

Różnic należy doszukiwać się w konstrukcji. Dostrzegamy je już na pierwszy rzut oka. Po pierwsze nowy model jest znacznie bardziej kompaktowy (161 x 97 x 66 mm, 775 g) od swojego starszego brata, dzięki czemu cały zestaw będzie dużo bardziej mobilny, stając się według producenta współczesnym odpowiednikiem takich konstrukcji, jak GA645 czy GF670.

Otrzymujemy też znacznie uproszczoną ergonomię. Otrzymujemy tylko delikatnie uwypuklony grip, na górnym panelu znajdziemy jedynie dedykowane pokrętła czasu migawki i kontroli ekspozycji, a z tyłu zabrakło kierunkowego wybieraka. Zamiast tego, podobnie jak modelu X-E3 otrzymujemy obsługę gestów na ekranie dotykowym - rozwiązanie z jednej strony wygodne, z drugiej znacznie wolniejsze i przyprawiające niekiedy o frustrację. Biorąc jednak pod uwagę obecność joysticka AF, 4 przycisków funkcyjnych i dwóch pokręteł, korpus powinien umożliwiać możliwie szybką i efektywną pracę.

Nowego GFX-a 50R można zresztą określić mianem średnioformatowej wersji modelu X-E3. Filozofia obsługi jest bardzo podobna, tu też otrzymujemy stylizowany na aparat dalmierzowy, umieszczony z lewej strony korpusu wizjer elektroniczny OLED. Ten jest widocznie mniejszy niż w modelu GFX 50S, ale nadal oferuje rozdzielczość 3,69 miliona punktów i powiększenie 0,77x. Nie powinno być więc problemów z wygodnym podglądem kadru. Pomoże nam w tym także odchylany i dotykowy, 3,2-calowy ekran LCD o rozdzielczości 2,35 Mp.

Mimo uproszczonej budowy, użytkowników ucieszy obecność dwóch wejść na karty SD (standard UHS-II) oraz uszczelnień. Do tego aparat oferuje wsparcie dla łączności Bluetooth, dzięki czemu będzie mógł pozostawać w stałym połączeniu ze smartfonem, a my zyskamy możliwość automatycznego transferu zdjęć. W pełni naładowana bateria pozwolić ma nam z kolei na wykonanie około 400 zdjęć. Nowy model będzie też kompatybilny z oprogramowaniem Capture One.

Cena i dostępność

Tym, co cieszy nas najbardziej, jest fakt, że GFX 50R staje się najtańszym bezlusterkowym średnim formatem na rynku. Nowy aparat został wyceniony na 4499 dolarów (około 16 400 zł). To około 2 tys. dolarów mniej niż w przypadku rynkowej premiery modelu 50S. Dokładnej polskiej ceny na razie nie znamy.

Fujifilm GFX 50R pojawi się w sprzedaży w listopadzie 2018 roku.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem fujifilm.eu.

Dodaj ocenę i odbierz darmowy e-book
Digital Camera Polska

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Muzyka klasyczna dla fotografa. Tak brzmią najwspanialsze aparaty w historii
Muzyka klasyczna dla fotografa. Tak brzmią najwspanialsze aparaty w historii
18 kultowych aparatów i 5-minutowe wideo, które ogląda się - a zwłaszcza się go słucha - do końca z ogromną przyjemnością. 
0
0
Leica M10-R od teraz w klasycznym czarnym wykończeniu. Po latach będzie tylko piękniejsza
Leica M10-R od teraz w klasycznym czarnym wykończeniu. Po latach będzie tylko piękniejsza
40-megapikselowa Leica M10-R debiutuje w nowej czarnej wersji, która jest nie tylko elegancka i bardziej dyskretna, ale też pomyślana tak, by pięknie się...
0
6
Kolari Vision usunie problem przegrzewania z Canona EOS R5
Kolari Vision usunie problem przegrzewania z Canona EOS R5
To w końcu musiało się wydarzyć. Zajmująca się przerabianiem aparatów firma Kolari Vision oferuje moda, który dwukrotnie wydłuża czas nagrywania wideo w modelu Canon...
0
4
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)