Aparat pod choinkę - poradnik kupującego (edycja 2008)

W ostatnich dniach odbieramy w redakcji coraz więcej telefonów z powtarzającym się pytaniem: "który aparat cyfrowy wybrać?". Tymczasem odpowiedź nie jest łatwa i krótka. Nie ma bowiem jednego, idealnego aparatu, który sprawdzi się w każdych okolicznościach. Wszystko zależy od umiejętności fotografa, rodzaju zdjęć, które będzie robił i zasobności portfela osoby kupującej. W naszym świątecznym poradniku tłumaczymy, zestawiamy, wyjaśniamy i pomagamy dobrze wybrać - zapraszamy do lektury.
Ostatni rok obfitował w ciekawe sprzętowe premiery. Jesienią odbyły się jedne z najważniejszych targów fotograficznych - Photokina. A niezależnie od tych wydarzeń ceny jak spadały, tak spadają. To w tym roku pojawiły się pierwsze lustrzanki z matrycami o rozmiarze pełnej klatki filmu małoobrazkowego (tzw. pełnoklatkowe) w cenie akceptowalnej przez fotografów-amatorów, a najtańsze lustrzanki można było już kupić za około 1000 złotych. Nie brakowało ciekawych rozwiązań technicznych: pojawiły się kompakty z wymiennymi obiektywami, w lustrzankach pojawiła się możliwość nagrywania filmów i to w wysokiej rozdzielczości, a odbiornik GPS został po raz pierwszy zintegrowany z cyfrowym kompaktem.


Stali czytelnicy Fotopolis.pl mogli to wszystko śledzić za pośrednictwem newsów, testów i relacji ukazujących się na naszych łamach. Jednak dużo osób, które do tej pory nie interesowały się rynkiem fotograficznym staje w okresie przedświątecznym przed problemem - jaki aparat wybrać, na co zwrócić uwagę, jak nie dać się nabrać na zbędne funkcje. W pierwszej części naszego poradnika klasyfikujemy sprzęt i użytkowników, tak by skrócić listę modeli, które warto rozważyć. W drugiej części wyczerpująco odpowiadamy na najczęstsze pytania. Trzecia część to zestawienie aparatów, które ukazały się w minionym roku.

Niemal wszystkie dotychczasowe poradniki zaczynaliśmy od stwierdzenia, że pierwszym i podstawowym kryterium podczas wyboru aparatu jest cena. Nic się w tym względzie nie zmieniło, poza samymi cenami. O ile kwoty jakie przyjdzie nam zapłacić za podstawowe (około 500 złotych) czy bardziej zaawansowane modele kompaktów (1000 złotych i więcej) nie spadły znacząco, o tyle ceny lustrzanek prezentują się całkiem inaczej niż rok temu. Zaczynają się od okolic 1000 złotych, a w cenie topowych aparatów kompaktowych (około 1500) można już przebierać w różnych modelach i wersjach. Po raz pierwszy to nie cena determinuje wybór kompakt-lustrzanka, a rzeczywiste potrzeby i wymagania przyszłego użytkownika.

Warto porównywać ze sobą aparaty kompaktowe dostępne w sklepach, bo za niewielkie pieniądze można dostać Sony W170, a na jego pokładzie 10 megapikseli, duży ekran LCD i obiektyw z 5-krotnym zoomem, szerokokątnym obiektywem Carl Zeiss od 28 milimetrów!

Proste kompakty są skierowane do typowych użytkowników małoobrazkowych kompaktów sprzed lat. Nie oszałamiają możliwościami - najczęściej mają trzykrotne zoomy optyczne, oferują tylko automatyczne tryby pracy, ale za to łatwo się je obsługuje. Dużą ich zaletą jest cena - można je kupić za 500 złotych i mniej. Taki aparat powinny sobie sprawić osoby, których nie interesuje fotografia jako taka, początkujący "bez zacięcia" - grupa osób nie mająca wcześniej styczności z fotografią, potrzebująca aparatu do okazjonalnych zdjęć na imprezach, wycieczkach czy spotkaniach rodzinnych. Nie zależy im na zaawansowanych funkcjach, gdyż i tak ich nie wykorzystują. Niegdyś panowała opinia, że nie ma znaczenia, który model z segmentu najprostszych aparatów się wybierze. Od jakiegoś czasu się to zmienia: coraz więcej modeli ma szerokokątne obiektywy, mechaniczną stabilizację obrazu oraz duży i wygodny ekran LCD. Warto szukać i porównywać i wybrać lepiej wyposażony model.

Mając zaledwie 15 mm grubości, model T77 bez problemu zmieści się w kieszeni spodni, kurtki czy koszuli.
Do wyboru jest aż 5 fantastycznych kolorów: srebrny, czarny, brązowy, zielony, różowy. Jeszcze łatwiejszy w użyciu wykrywacz uśmiechu umożliwia uwiecznienie większej ilości szczęśliwych chwil. Po prostu wybierz tryb wykrywania uśmiechu i wyceluj: aparat Cyber-shot T77 automatycznie zrobi zdjęcie, gdy fotografowana osoba się uśmiechnie.

Kieszonkowe kompakty dizajnerskie powstają z myślą o użytkownikach ceniących styl i elegancję. Charakteryzują się małymi wymiarami, zwartą, zazwyczaj metalową obudową i niewysuwanymi z korpusu obiektywami (choć i tu są wyjątki). Niektóre modele imponują dużymi, 3-calowymi i większymi ekranami LCD (część z nich jest dotykowa) oraz odpornością na niekorzystne warunki pogodowe (deszcz / piasek). Nadają się na stałych kompanów, ponieważ mieszczą się w każdej kieszeni. Ostatnio można zaobserwować zacieranie się granicy między tradycyjnymi, prostymi kompaktami, a tymi dizajnerskimi. Coraz mnie brzydkich, kanciastych, plastikowych konstrukcji, a coraz więcej metalu, smukłości i elegancji. Ceny w tej grupy aparatów kończą się na okolicach 1000 złotych.

Miłośnicy gadżetów i eleganckich drobiazgów powinni poszukać w grupie stylowych kompaktów, najnowszy model T500. Pierwszy w historii aparat Cyber-shot służący też jako poręczna kamera HD. Rejestruje warte zapamiętania chwile jako świetnej jakości zdjęcia lub filmy w rozdzielczości HD. Charakterystyczny, 3,5-calowy, dotykowy ekran robi świetne wrażenie i jednocześnie jest niezwykle praktyczny.

Super zoomy początkowo konkurowały z lustrzankami cyfrowymi, których cena znacznie ograniczała dostęp do nich zwykłemu śmiertelnikowi. Były i są duże, nieporęczne (często większe od lustrzanki), nie oferują oszałamiającej jakości zdjęć (trudny do skorygowania obiektyw, małe matryce), ale mają jedną niepodważalną zaletę: są uniwersalne. Mają manualne ustawienia parametrów ekspozycji, pełną automatykę dla mniej wprawnych, szeroki kąt i długą ogniskową . Zadowolą zarówno początkujących, jak i nieco bardziej zaawansowanych amatorów fotografowania. Jednak należy pamiętać, że w podobnej cenie (1000 - 2000 złotych) można kupić lustrzankę, która może się ostatecznie okazać znacznie ciekawszym prezentem dla ambitnego fotografa.

Samsung NV100HD imponuje rozdzielczością 14,7 Mpix oraz szerokokątnym obiektywem 28mm z 3,6-krotnym zoomem optycznym Schneider Kreuznach. Oprócz robienia zdjęć aparat pozwala nagrywać filmy wideo w rozdzielczości HD 720p z optyczną stabilizacją obrazu. Mimo kompaktowych wymiarów, posiada 3-calowy dotykowy ekran LCD hVGA (460 tys. pikseli). Zaawansowana technologia aparatu NV100HD została zamknięta w eleganckiej, metalowej obudowie.

Kompakty zaawansowane najczęściej nie mają dużego zakresu ogniskowych czy oszałamiającego wyglądu. Z drugiej strony kosztują niemało - średnio 1500 złotych. Wbrew pozorom nie warto ich całkowicie przekreślać. Oferują lepszą jakość zdjęć niż superzoomy i są od nich znacznie poręczniejsze. Doświadczeni fotografowie często kupują je jako uzupełnienie swoich lustrzanek.

Czy obsługa lustrzanki musi być trudna? Nie! Błyskawicznie działający autofokus podczas oglądania obrazu na uchylnym ekranie LCD i liczne tryby automatyczne sprawiają, że z Sony A350 poradzi sobie każdy. A po nabraniu wprawy przez użytkownika, aparat odkryje przed nim swoje zaawansowane możliwości.

Lustrzanki cyfrowe to najwyższa półka. Kilka lat temu nieosiągalne dla amatorów, teraz dostępne od 1000 złotych (za zestaw z jednym obiektywem). Większe od kompaktów wymiary i więcej zmiennych mogących utrudniać obsługę (choć modele dla początkujących zostały zaprojektowane tak, że obsługuje się je niemal jak kompakty) rekompensuje niezrównana jakość zdjęć, błyskawiczne działanie, świetny wizjer (nie ma porównania z elektronicznymi wizjerami superzoomów) i stuprocentowa wszechstronność. Niezależnie od klasy cenowej lustrzanka cyfrowa to sprzęt dla osoby, która chce się zająć fotografią na poważnie. Zapewnia największą elastyczność, ale wymaga większych poświęceń (nie zmieści się w kieszeni) i nakładów (optyka, akcesoria).

Gdy fotografia staje się prawdziwą pasją, warto sięgnąć po bezkompromisowe rozwiązania techniczne. Sony A700 to propozycja dla doświadczonych fotografów. Szybkie, solidne, fotograficzne narzędzie, które w niczym nie ograniczy pomysłowości fotografa.

Gdy aparaty przejdą dwa pierwsze etapy selekcji na placu boju pozostanie kilka-kilkanaście różnych modeli. Osoba wprawiona, bez trudu wychwyci różnice w najważniejszych parametrach, decydujące o przewadze jednego modelu nad drugim. Tym mniej wprawionym prezentujemy ściągawkę:

Które parametry są istotne?
  • zakres ogniskowych - do niedawna ze świecą trzeba było szukać aparatu kompaktowego z obiektywem szerokokątnym. Owszem, były - drogie i nieliczne. Na szczęście producenci odpuścili nieco w wojnie na megapiksele i skupili się na innych funkcjach, w tym na rozwoju optyki. Szerokokątny obiektyw (o ogniskowej odpowiadającej małoobrazkowym 28 mm czy nawet 25 mm) sprawdzi się podczas fotografowania architektury, pejzażu czy spotkań rodzinnych (w małych pomieszczeniach). Drugi koniec zakresu ogniskowych ważny jest przy wykonywaniu dużych przybliżeń. Należy też pamiętać, że duży zoom (czyli iloraz najdłuższej i najkrótszej ogniskowej) wiąże się zazwyczaj z pogorszeniem jakości w stosunku do mniejszego zooma. Podsumowując: warto stawiać na szeroki kąt i nieprzesadnie dużą krotność zooma.
  • mechaniczna stabilizacja obrazu - bardzo przydatna funkcja redukująca wpływ drgań na ostrość zdjęcia. Nie "zamrozi" nam szybko poruszającego się obiektu, ale na przykład pomoże zrobić zdjęcie z jadącego samochodu.
  • standard pamięci - ważny dla wszystkich, którzy posiadają karty pamięci z poprzednich aparatów a także innych urządzeń elektronicznych.uszczelniona, odporna obudowa - niewiele aparatów jest odpornych na kurz, wodę i wstrząsy, ale jeśli ktoś kocha ekstremalne sporty i chce je uwieczniać na zdjęciach powinien poszukać wśród takich modeli.
  • filmy HD - na portalu fotograficznym brzmi to niemal jak bluźnierstwo. Fakty są jednak takie, że sporo cyfrowych kompaktów pozwala rejestrować filmy w wysokiej rozdzielczości, sporo osób ma telewizory HD (albo będzie miało w niedalekiej przyszłości), a niewiele osób jest skłonnych kupić osobą kamerę wideo do okazjonalnego rejestrowania pojedynczych scen. Do tego znakomicie nada się cyfrowy kompakt.



Kilka "faktów", których nie warto dać sobie wmówić:
  • im więcej pikseli, tym lepiej - nieprawda. Nie dajmy się zwariować i zanim kupimy kompakt z matrycą o kilkunastu megapikselach, zastanówmy się, po co nam taka rozdzielczość, skoro zazwyczaj nie wychodzimy poza odbitki 13 x 18 cm. Współczesne kompakty mają 8 - 10 megapikseli i wystarczy to z nadwyżką.
  • cyfrowa stabilizacja obrazu - albo cyfrowa, albo stabilizacja. Niech nas nie zwiodą zapewnienia producentów o "cyfrowej" lub "elektronicznej" stabilizacji obrazu. Zazwyczaj nie oznacza ona nic więcej, niż tylko podniesienie ekwiwalentu czułości, a tym samym drastyczne zwiększenie szumów, czyli pogorszenie jakości zdjęcia.
  • Cyfrowy zoom - albo cyfrowy, albo zoom. Jeśli chcemy wykorzystać pełną rozdzielczość matrycy aparatu (np. wiemy, że będziemy zrobić dużą odbitkę), unikajmy cyfrowego zooma jak ognia. Funkcja ta opiera się na wycinaniu centralnej części pełnego kadru i cyfrowym "rozciąganiu" (czyli interpolowaniu) obrazu do maksymalnej rozdzielczości aparatu. Cyfrówka "wymyśla" piksele, których nie zarejestrowała, co wiąże się z dużym spadkiem jakości.
  • wysoka czułość ISO - w przypadku kompaktów dostępne wysokie czułości (ISO 1600, ISO 3200) oznaczają jedno - fatalną jakość obrazu w przypadku ich użycia.
Wszystkim Świętym Mikołajom chcącym obdarować kogoś aparatem przypominamy, by zakup poprzedzili dyskretnym wywiadem. Należy przyjąć zasadę, że im bardziej obdarowywany jest zaangażowany w fotografię, tym ostrożniej należy dobierać prezent. Być może ma już lustrzankę w konkretnym systemie, wtedy można skorzystać z naszych pomysłów na prezent dla fotofana albo pomyśleć o przydatnych akcesoriach. Lampa błyskowa, w zależności od modelu kosztuje od 500 do 1500 złotych, za uchwyt pionowy trzeba zapłacić 300 - 700 złotych. Rozpiętość cen obiektywów stałoogniskowych jest bardzo duża - najtańsze (co nie znaczy, że najsłabsze), o ogniskowej 50 mm kosztują poniżej 500 złotych. Większość można kupić za około 1300 - 2500 złotych, a najdroższe, dla najbardziej wymagających fotografów, kosztują po kilka tysięcy złotych. Należy też pamiętać, że oprócz aparatu na samym początku potrzebna jest przynajmniej jedna karta pamięci (50 - 600 złotych) i odpowiedni futerał bądź torba (100 - 400 złotych), które same w sobie mogą stać się atrakcyjnym prezentem dla kogoś, kto aparat już ma. Znacznie prościej sprezentować aparat komuś, kto mniej lub bardziej ambitnie, zaczyna swoją przygodę z fotografią.

Ostateczną decyzję warto skonsultować z członkami forum.fotopolis.pl.

Wszystkich, którzy poszukują innych prezentowych inspiracji, zapraszamy do naszego zaprzyjaźnionego serwisu Magazyner.pl - "100 pomysłów na prezenty - Mikołajki i Gwiazdka 2008".
 
Komentarze
Polecane artykuły
George Eastman Museum udostępnia serię filmów poświęconych największym przełomom w fotografii. Pozycja obowiązkowa!
14 Sie 2018
Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się jak długą drogę fotografia przeszła od czasów camery obscury aż do dzisiaj, zobaczcie dokumentalną serię stworzoną przez Goerge Eastman Museum. To fantastyczna podróż przez najważniejsze techniki i odkrycia, które zrewolucjonizowały to medium.
0
Tadeusz Rolke: „Sztuka nie polega na pokazywaniu piękna”
13 Sie 2018
Od czwartku, w warszawskiej galerii Le Guern można oglądać najnowszy projekt Tadeusza Rolke, jednego z mistrzów polskiej fotografii. W dniu wernisażu rozmawialiśmy z autorem o powstawaniu najnowszej serii.
0
Karen Miranda Rivadeneira odtwarza swoje dzieciństwo. "Pomysł ten zrodził się z rozmyślań o pamięci i jej niedoskonałości”
7 Sie 2018
“Uświadomiłam sobie, że brakuje mi wiedzy o mnie samej. Rozmyślając o pamięci i jej wadliwości, postanowiłam odkopać osobiste mity i rodzinne historie” - opowiada nam o swoim projekcie amerykańska fotograf.
0
Marcin Walko jako jedyny Polak dokumentował upamiętnienie ofiar masakry w Srebrenicy. Zobaczcie zdjęcia z projektu “Parcela M11”
3 Sie 2018
W lipcu 1995 roku serbskie oddziały paramilitarne w okolicach Srebrenicy wymordowały kilka tysięcy Muzułmanów. Co roku drogą, którą wówczas próbowały ratować się ofiary odbywa się symboliczna pielgrzymka. W tym roku, jako jedyny Polak miał okazję dokumentować ją Marcin Walko.
1