Nikon D610 - Podsumowanie

Zaledwie rok po premierze poprzednika, modelu D600 pojawił się następca - Nikon D610. Aparat ma nową migawkę, dzięki czemu wzrosła prędkość zdjęć seryjnych oraz pojawił się nowy cichy tryb seryjny. Poza tym producent poprawił działanie automatycznego balansu bieli. Zapraszamy na test nowej, przystępnej pełnej klatki od Nikona.

Autor: Marcin Falana

15 Listopad 2013
Artykuł na: 29-37 minut
Spis treści

 

Nikon D610 to odświeżona wersja Nikona D600 czyli pełnoklatkowej lustrzanki, skierowanej do szerszej grupy użytkowników niż tylko profesjonaliści. Przy cenie 7000 zł za sam korpus wydaje się dość umiarkowaną propozycją, szczególnie biorąc pod uwagę droższe bezlusterkowce i inne lustrzanki pełnoklatkowe czy nawet pełnoklatkowe bezlusterkowce - Sony A7 i A7R. Nikon D610 jest idealnym rozwiązaniem na drugi korpus dla użytkowników D4 i D800, chociaż sam jest w stanie wykonać większość prac fotograficznych.

Nikon D610 podobnie jak poprzednik jest solidnie wykonany i oferuje wzorcową ergonomię, która garściami czerpie z profesjonalnych modeli D800 i D4. Warto wspomnieć o uszczelnieniach i szerokich możliwościach personalizacji korpusu do własnych potrzeb. Ergonomiczne rozmieszczenie przycisków, ich programowanie i menu podręczne to standard w tej klasie Nikonów, który pozwala na wygodną i przyjemną obsługę aparatu.

Jedynym zgrzytem, który może trochę zepsuć ten aparat profesjonalistom jest niewygodny uchwyt, który po dłuższym czasie daje się we znaki. Przy fotografowaniu weekendowym nie jest to bardzo uciążliwe jednak całodzienna sesja z jakimś cięższym szkłem np. 24-70 mm f/2.8 czy 70-200 mm f/2.8 będzie bardzo męczyć rękę. Widać, że producent kieruje nas w stronę lżejszych obiektywów, które pojawiły się w ostatnim czasie jak np. 24-85 mm f/3.5-4.5.

Kolejne plusy Nikon D610 zbiera za jasny wizjer kryjący około 100% kadru i przejrzystą informację w nim zawartą. Warto też wspomnieć o znakomitym ekranie LCD i górnym wyświetlaczu, z dobrze rozmieszczoną informacją i bursztynowym podświetleniem. Na duży plus zasługuje także wydajna bateria, na której można wykonać nawet ponad 500 zdjęć. Ważną zaletą D610 jest obecność wbudowanej lampy błyskowej, która obsługuje system bezprzewodowej komunikacji z lampami reporterskimi CLS.

Pod względem funkcji czysto fotograficznych Nikon D610 sprawuje się bardzo dobrze. Szybkość działania i pomiaru ostrości, są na najwyższym poziomie i pozwalają na swobodne fotografowanie. Zdjęcia seryjne na poziomie 6 kl/s w tej klasie to wynik jak najbardziej do przyjęcia. Pomiar światła działa bez zarzutu, zazwyczaj dając przewidywalne rezultaty. Na plus zasługuje także rozbudowany bracketing i automatyczny balans bieli, który myli się sporadycznie. W przypadku D610 trzeba jeszcze wspomnieć o banalnie prostych timelaps-ach, których wykonywanie to czysta przyjemność. Delikatnym zgrzytem jest utrudniona zmiana przysłony w trybie filmowania, żeby to zrobić musimy wyjść do tryby fotografowania.

Nikon D610 daje bardzo dobre rezultaty zdjęciowe zarówno w JPEG-ach jak i RAW-ach. W codziennym fotografowaniu D610 pozwala na swobodne fotografowanie do ISO 3200, a nawet ISO 6400. Wyższe czułości nadają się do mniejszych odbitek i ziarnistej fotografii czarno-białej. Nikona D610 możemy też pochwalić za reprodukcję kolorów, rekordową dynamikę i szeroki zakres tonalny. Wszystkie te cechy pozwalają na uzyskanie zdjęć bogatych w szczegóły nawet w kontrastowych scenach i na wysokich czułościach.

Nikon D610 nie wprowadza rewolucji jest kontynuacją udanego projektu, który w sumie nie zdążył się zbytnio zestarzeć. Naprawia na pewno wpadkę wizerunkową, w postaci zachlapanej smarem matrycy, która miała miejsce w którejś partii D600.

+ wysokiej jakości materiały

+ bardzo dobra ergonomia

+ menu podręczne

+ wygodny nawigator

+ programowanie przycisków

+ uszczelnienia

+ pełnoklatkowa matryca CMOS 24,3-megapiksele

+ system czyszczenia matrycy

+ jasny wizjer, kryjący około 100% kadru

+ wbudowana lampa błyskowa obsługująca CLS

+ wydajna bateria

+ rozmieszczenie informacji w wizjerze i na górnym LCD

+ górny wyświetlacz LCD

+ 3,2-calowy monitor LCD o rozdzielczość 921 tys. punktów

+ informacje o baterii

+ dwa gniazda kart pamięci SD

+ gniazdo mikrofonu, słuchawek

+ złącze HDMI

+ przewijanie powiększeń

+ moje menu

+ alarm prześwietleń

+ wygodna zmiana wyświetlanej informacji

+ szybkość działania

+ szybki autofokus

+ pomiar światła

+ prędkość zdjęć seryjnych 6 kl/s

+ rozbudowany bracketing

+ automatyczny balans bieli

+ zdjęcia poklatkowe (timelaps)

+ nagrywanie filmów full HD 1920 x 1080

+ niskie szumu do ISO 6400

+ reprodukcja szczegółów do ISO 6400

+ reprodukcja kolorów

+ niskie szumy

+ rekordowa dynamika

+ szeroki zakres tonalny

+ nieduże odstępstwa od deklarowanych czułości ISO

- niewygodny uchwyt

- wąsko umieszczone punkty AF

- zmiana przysłony w trybie filmowania

Nikon D610 w swojej klasie uzyskał 84%
Spis treści
Skopiuj link
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Panasonic Lumix S9 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe (RAW)
Panasonic Lumix S9 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe (RAW)
Lumix S9 to najtańsza z kompaktowych pełnych klatek skierowanych do vlogerów i hobbystów. Czy jednak aparat nie przypłaca tego funkcjonalnością? Oto jak nowy pełnoklatkowy korpus...
19
Leica SL3 - test praktyczny i zdjęcia przykładowe [RAW]
Leica SL3 - test praktyczny i zdjęcia przykładowe [RAW]
Ta sama niemiecka precyzja, ale teraz z 60 Mp na pokładzie, szybszym autofokusem i odchylanym wyświetlaczem. Sprawdziliśmy, jak Leica SL3 spisuje się w praktyce.
25
Canon EOS R8 - test aparatu
Canon EOS R8 - test aparatu
Najnowsza kompaktowa pełna klatka Canona przełamuje schemat tego, co może oferować aparat dla amatorów. Specyfikacja zapożyczona z wyższego modelu R6 Mark II i przystępna cena...
41
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (9)