Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Olympus OM-D E-M5 - zdjęcia testowe

Prezentujemy pierwsze zdjęcia testowe, które wykonaliśmy nowym bezlusterkowcem Olympus OM-D E-M5. Nowy OM to bezlusterkowiec klasy premium o nietuzinkowym wyglądzie. O tym jak poradził sobie ze zdjęciami testowymi możecie się przekonać w dalszej części artykułu.
0

Autor: Patryk Wiśniewski

2 Marzec 2012
Artykuł na: 2-3 minuty

Zapraszamy do zapoznania się ze zdjęciami testowymi z modelu Olympus OM-D E-M5. Ten model to zupełnie nowe podejście do bezlusterkowców w wykonaniu Olympusa. To także aparat, który posiada matrycę o najwyższej rozdzielczości wśród aparatów Mikro Cztery Trzecie tego producenta. Bardzo byliśmy ciekawi jak nowa matryca oraz nowy obiektyw poradzą sobie w naszym studiu.

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane nowy obiektywem dedykowanym do tego korpusu, czyli Olympus M. Zuiko Digital ED 12-50 mm f/3,5-6,3 EZ. Wszystkie zdjęcia wykonaliśmy po resecie ustawień, przy wyłączonej stabilizacji obrazu i odszumianiu.

Szumy

Trzeba przyznać, że jest dobrze. Do czułości ISO 1600 szum ma na tyle delikatną strukturę, że nie wpływa znacząco na jakość obrazu. ISO 3200 szumi w sposób zbliżony do ISO 1600, natomiast załamanie w jakości obrazu pojawia się przy kolejnym skoku o 1 EV. Czułość ISO 6400 ma już wyraźna strukturę szumu, która w znaczny sposób ingeruje nie tylko w ciemne partie obrazu. ISO 12800 to ostatnia czułość, którą możemy nazwać używalną ale i to tylko w ostateczności. W obrazie generowanym przez matrycę pojawiają się silne przebarwienia, a wyraźny szum znacznie degraduje obraz. Ostatnia czułość została dodana zdecydowanie na wyrost.

ISO 400
ISO 800
ISO 1600
ISO 3200
ISO 6400
ISO 12800
ISO 25600

Reprodukcja szczegółów

Tak jak w wyżej opisywanym dziale, dobra reprodukcja szczegółów utrzymuje się do ISO 1600. Skok o 1 EV, do czułości ISO 3200, wprowadza znaczny spadek w liczby szczegółów, które jesteśmy w stanie zobaczyć w obrazie. ISO 6400 jest już silnie wyprane ze szczegółów, ale możemy pokusić się o jej włączenie. Kolejne skoki czyli ISO 12800 i ISO 25600, wprowadzają na tyle silną degradację obrazu, że nie możemy ich uznać za używalne wartości.

ISO 200
ISO 400
ISO 800
ISO 1600
ISO 3200
ISO 6400
ISO 12800
ISO 25600

Poprzednia

1

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Leica SL2-S - pierwsze wrażenia i wnioski
Leica SL2-S - pierwsze wrażenia i wnioski
Rok po premierze modelu SL2 na rynek trafia jego tańsza i bardziej uniwersalna wersja. Sensor o mniejszej rozdzielczości i dużo wydajniejszy bufor mają tworzyć tandem,...
6
8
Leica SL2-S - pierwsze zdjęcia przykładowe
Leica SL2-S - pierwsze zdjęcia przykładowe
Leica SL2-S to szybsza i tańsza wersja zaprezentowanego przed rokiem modelu SL2. Co oferuje 24-milionowy sensor CMOS BSI, który umieszczono w tym pancernym...
9
0
Canon EOS R6 - test aparatu
Canon EOS R6 - test aparatu
Choć to EOS R5 zgarnął całą uwagę fotografów podczas lipcowych premier, dużo ciekawszym i bardziej praktycznym aparatem może okazać się mniej zaawansowany model EOS R6. Czy to wreszcie...
9
20
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (4)