"Godziny mijały znacznie za szybko" - House of Retouching o postprodukcji gwiazd "Star Wars" dla Vogue

0
21 Grudzień 2017
Artykuł na: 4-5 minut

Postprodukcja to niekiedy walka z czasem. O retuszu wyjątkowej sesji dla magazynu Vogue, której bohaterami byli aktorzy najnowszej części "Gwiezdnych Wojen" opowiada Tomasz Kozakiewicz z House of Retouching.

Gwiezdne Wojny. Te magiczne dla wielu słowa mnie również fascynują od dzieciństwa. Science fiction połączone z tajemnymi mocami rycerzy Jedi zawładnęły ludzkimi umysłami do tego stopnia, iż powstała nawet filozofia, przez niektórych uznawana za religię, zwana Jediism.

Dla nas postprodukcja gwiazd filmu była prawdziwym wyzwaniem. Nie dość, że mentalnym, bo jednak to jak zmierzenie się z mitami dzieciństwa, ale także zwyczajnie fizycznym. Na wykonanie zadania mieliśmy tylko jedną noc!

fot. Jason Bell, Mark Hammil / Luke Skywalker, postprodukcja: House of Retouching

Specjalnie pojawiliśmy się w studio wieczorem, wypoczęci, ale jednak podekscytowani. Pierwszy był Krzysztof, następnie dotarłem ja, po czym pojawiły się trzy boskie dziewczyny z naszej ekipy. Uznaliśmy, że w piątkę damy radę. Zdjęcia jednak spłynęły troszkę później niż było założone, więc niecierpliwie czekaliśmy, aż coś się pojawi. Późnym wieczorem mogliśmy przystąpić do pracy. Ustawienia kolorów i do dzieła!

Godziny mijały znacznie za szybko, nim się obejrzeliśmy już świtało, a wyznaczony termin - 8 rano czasu londyńskiego - zbliżał się niemiłosiernie. Runda poprawek i kolejne minuty, kwadranse umykały. Gdy wysłaliśmy ostatni plik, fotograf Jason Bell zaczął się śmiać: „Widzisz godzinę? Zmieściliśmy się w czasie co do minuty!” I rzeczywiście była punkt dziewiąta rano, a w Anglii ósma.

fot. Jason Bell, Adam Driver / Kylo Ren, postprodukcja: House of Retouching

fot. Jason Bell, Laura Dern / Amilyn Holdo, postprodukcja: House of Retouching

To była bardzo intensywna noc, ale mimo wielkiego zmęczenia wszyscy byliśmy zachwyceni. Nikt z nas nie sądził, że będzie miał kiedyś okazję zmierzyć się z Gwiezdnymi Wojnami. Same portrety są bardzo proste, ale te pasma światła przypominające miecze świetlne oraz oświetlenie bardzo mocno nawiązują do filmów, co sprawia, że cały cykl od razu miło się ogląda.

Sesja powstała na zamówienie magazynu Vogue. Można ją zobaczyć tutaj.

 

 

Komentarze
Więcej w kategorii: Komentarze
Amator ze średnim formatem czy profesjonalista ze smartfonem? Zobacz kto wyszedł z tej potyczki zwycięsko
Amator ze średnim formatem czy profesjonalista ze smartfonem? Zobacz kto wyszedł z tej potyczki...
Dziś poznacie odpowiedzi na pytania „stare jak świat“. Czy sprzęt ma znaczenie? A może kreatywność i technika nie zawsze mogą wystarczyć do wykonania ciekawych zdjęć?...
28
7
Co odróżnia gwiazdy fotografii od amatorów? Dlaczego jedne zdjęcia zostają w pamięci a inne nie?
Co odróżnia gwiazdy fotografii od amatorów? Dlaczego jedne zdjęcia zostają w pamięci a inne nie?
Dlaczego oglądając słynne fotografie mówi się o dziełach, a kiedy przyglądamy się lokalnym, amatorskim wystawom fotograficznym, okazuje się, że nie zawsze można...
159
12
Ważniejszy podpis czy fotografia? Joanna Kinowska o nominacjach World Press Photo 2019
Ważniejszy podpis czy fotografia? Joanna Kinowska o nominacjach World Press Photo 2019
Sześć zdjęć zostało nominowanych do nagrody głównej „Zdjęcia roku” w najważniejszym konkursie fotografii prasowej World Press Photo. Które wygra?
173
5
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)