"Do prawdziwego retuszu było jeszcze daleko" - 10 lat House Of Retouching

0
30 Sierpień 2016
Artykuł na: 6-9 minut

Od dnia, w którym Tomasz Kozakiewicz i Krzysztof Gadomski postanowili założyć własne studio postprodukcyjne minęło już 10 lat. Trudno w to uwierzyć. W ciągu tego czasu House of Retouching stało się w Polsce i na świecie rozpoznawalną marką postprodukcyjną. Tę markę buduje bogate portfolio sław i celebrytów, o którym opowiadają założyciele House Of Retouching - Tomasz i Krzysztof.

House Of Retouching powstało w głowie Tomasza, który w Nowym Jorku uczył się zasad funkcjonowania świata fotograficznego. Tam po raz pierwszy zetknął się z branżą postprodukcyjną. Te doświadczenia dały mu całkiem inną perspektywę patrzenia na mechanizmy rządzące sesjami fotograficznymi na wysokim poziomie. Jako menadżer dużego studia fotograficzno-filmowego miał okazję spotykać wielu sławnych fotografów, a rozmowy z nimi pozwoliły Tomkowi zrozumieć potrzeby branży. Gdy wrócił do Polski miał już ideę założenia studia działającego na całym świecie, ale z Krakowa i przez internet. Do współpracy zaprosił Krzysztofa. Prace nad rozpoczęciem działalności ruszyły niemal natychmiast. Krzysztof pracował w agencjach reklamowych specjalizując się w kreacji i grafice. Jego doświadczenie reklamowe zdobyte przy realizacji dużych kampanii było dla studia bardzo ważne.

Spotkaliśmy się przy okazji realizacji sesji przez agencje, dla których pracowaliśmy nad wspólnymi zleceniami - wspomina Tomasz. Znaliśmy już dobrze Photoshopa. Do prawdziwego retuszu było jeszcze daleko, ale mieliśmy przynajmniej solidne podstawy. Tomek pochodził ze świata fotograficznego, ja specjalizowałem się w kreacji graficznej - dodaje Krzysztof.

Mieliśmy świadomość, że aby obsługiwać sławnych fotografów musimy wypracować własny niezawodny system obróbki zdjęć. Pierwszy rok działalności upłynął nam na doskonaleniu warsztatu i pracach nad krajobrazami niemieckiego fotografa Gotz Gopperta. To był bardzo ważny czas docierania się, intensywnego uczenia się, testowania sprzętu, oprogramowania i rozwiązań. Od początku pracujemy jako zespół, to bywa niełatwe, ale jest nieocenione.

Halle Berry, fot. Jason Bell

Pierwsze zdjęcie znanej osoby pojawiło się bardzo szybko. Ku własnemu zaskoczeniu zaczęliśmy współpracę z Jasonem Bellem, angielskim fotografem specjalizującym się w portretach ludzi znanych, wybitnych lub po prostu popularnych. Pierwsze zdjęcie od Bella było jeszcze większym zaskoczeniem. Była to sama Halle Berry! Gdy je zobaczyliśmy zdaliśmy sobie sprawę, do jak wyjątkowego artysty trafiliśmy. Od tego zdjęcia nasze portfolio zaczęło nabierać coraz bardziej międzynarodowego charakteru.

Pół roku później retuszowaliśmy Nataschę McElhone, Siennę Guillory, a tuż po nich Nicole Kidman. Zdawało nam się, że złapaliśmy Pana Boga za nogi. To jednak był sam początek drogi. Mieliśmy za sobą dopiero pierwsze nieprzespane noce, które w kolejnych latach stały się naszym chlebem powszednim.

Sienna Guillory, fot. Jason Bell

Nicole Kidman (Mrs Coulter) fot. Jason Belle

Do końca 2007 roku w studio pojawiły się fotografie Marcii Gay Harden, Anny Paquin oraz Rachel Weisz. Zdjęcia Rachel stanowiły zarazem naszą pierwszą sesję okładkową. Zdjęcia ukazały się w magazynie Best Life, który wówczas był jednym z wiodących tytułów na amerykańskim rynku.

Zobacz wszystkie zdjęcia (4)

Sam koniec roku przyniósł jednak kolejny szok. Publikacje w Vanity Fair oraz British Vogue wydawały się niezasłużonym wręcz błogosławieństwem. Oba magazyny są mekką fotografów, a prace wychodzące z naszego studia miały do nich trafiać coraz częściej. Dziwił nas tak prędki rozwój wydarzeń. Któż mógł przypuszczać, że po chwili zajdziemy tak wysoko? Ale bardzo szybko pojawiło się pytanie: co dalej?

Edward Wyckoff Williams dla Vanity Fair, fot. Jason Bell

Margo Stilley dla Vanity Fair, fot. Jason Bell

Robin Saunders dla British Vogue, fot. Jason Bell

Poprzednia

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Nikon, Leica i Olympus nie wezmą udziału w kolejnej Photokinie. Czy w czasach internetu targi mają jeszcze sens?
Nikon, Leica i Olympus nie wezmą udziału w kolejnej Photokinie. Czy w czasach internetu targi mają...
Pierwsza Photokina w nowej formule już wiosną. Nie weźmie w niej jednak udziału trzech głównych producentów sprzętu. Czy firmom fotograficznym targi są jeszcze do...
4
6
Nagradzany chiński fotoreporter Lu Guang znów na wolności. Nie chce udzielać wywiadów
Nagradzany chiński fotoreporter Lu Guang znów na wolności. Nie chce udzielać wywiadów
Zatrzymany przed rokiem przez chińską służbę bezpieczeństwa, jeden z najbardziej znanych fotoreporterów Pańswa Środka,...
9
0
Sigma porzuca mocowanie K. Co dalej z Pentaksem?
Sigma porzuca mocowanie K. Co dalej z Pentaksem?
Pentax, choć cały czas ma wierne grono użytkowników, już od dłuższego czasu wędruje poboczem rynku fotograficznego. W obliczu działań Sigmy producentowi będzie jeszcze...
25
24
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)