Lumix S5 - uniwersalna hybryda dla współczesnych twórców

0

Autor: Redakcja Fotopolis

29 Wrzesień 2020
Artykuł na: 6-9 minut

Nowy Panasonic Lumix S5 to najmniejsza w serii S pełna klatka, która łączy świat fotografii i filmu w przystępnej cenie. Przyjrzyjmy się, co skrywa ten niewielki ale zaawansowany korpus!

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Panasonic

Dziś coraz więcej użytkowników cyfrowych aparatów wpisuje się w kategorię tzw. hybrid shooters czy też content creators, czyli po prostu twórców wizualnego kontentu bez ostrego podziału na zdjęcia i obraz ruchomy. Wynika to przede wszystkim z dynamicznych zmian, jakie w ostatnich latach zachodzą na rynku komercyjnym - lawinowo przybywa zleceń łączonych, w ramach których w czasie jednej sesji twórcy muszą przygotować zarówno zestaw zdjęć, jak i ograć temat filmowo na równie profesjonalnym poziomie. I właśnie dla nich wydaje się być stworzony najnowszy Lumix S5, który w odróżnieniu od innych modeli tego segmentu, nie stara się być po prostu tańszym pełnoklatkowym bezlusterkowcem, a raczej uniwersalną hybrydą, skrojoną na potrzeby współczesnych twórców. Zobaczmy co inżynierowie Matsushity zmieścili pod maską tego jakże ciekawego modelu!

Stabilizowana matryca i jeszcze szybszy system AF

Na pokładzie znajdziemy uniwersalną, 24,2-megapikselową matrycę CMOS, która pozwoli nam na pracę w natywnym zakresie ISO 100-51200, a technologia Dual Native ISO (osobne oprzewodowanie dla niskich i wysokich czułości) zapewni skuteczną kontrolę szumu również przy wysokich wartościach. Układ ten wspierany jest 5-osiowym systemem stabilizacji matrycy Dual I.S. 2, który w połączeniu ze stabilizacją optyczną obiektywów oferował będzie skuteczność rzędu 6,5 EV. Co ważne, pełną funkcjonalność gwarantuje także w trybie filmowym, a dzięki możliwości przesunięcia sensora wykonamy też zdjęcia o rozszerzonej rozdzielczości aż 96 Mp.

Najmniejszy w rodzinie! S5 jest bardziej kompaktowy nie tylko od pełnoklatkowego S1, ale również GH5 z systemu Micro 4/3

Oprócz tego, otrzymujemy układ autofokusa, oparty na dobrze już znanej detekcji kontrastu w autorskiej technologii DFD. Jak informuje producent, został on jeszcze usprawniony względem modeli S1/S1R (m.in. za sprawą wytrenowania w oparciu o sieci neuronowe). W efekcie otrzymujemy deklarowaną skuteczność w słabym świetle do -6 EV, czas ustawiania ostrości na poziomie 0,08 s i bardziej wydajne śledzenie obiektów, z systemem detekcji twarzy, oka, sylwetek i zwierząt.

Tryb filmowy bez kompromisów

Lumix S5 to także filmowy kombajn, który zaspokoić ma potrzeby doskonałej większości twórców działających na arenie zawodowej, ale jeszcze nie wysokobudżetowych produkcji wideo. Przy wsparciu zewnętrznych rekorderów nagramy 10-bitowe materiały 4K 60 kl./s z próbkowaniem 4:2:2. W przypadku zapisu wewnętrznego możemy z kolei liczyć na 10-bitowy zapis 4K 60 kl./s 4:2:0 lub 4K 30 kl./s 4:2:2 z maksymalną długością klipu wynoszącą 30 minut. Co ważne obudowa nowego Lumiksa została zaprojektowana w taki sposób, by skutecznie odprowadzać ciepło - ma to wykluczyć dość powszechny w filmujących aparatach problem przegrzewania się matrycy.

Niewielka waga sprawia, że idealnie nadaje się do współpracy z ręcznymi stabilizatorami

Jest też coś dla miłośników nagrań w stylu slow-motion. Aparat pozwala na rejestrację materiałów Full HD 180 kl./s i możliwość spowolnienia ich bezpośrednio w aparacie. Pełne wsparcie AF otrzymamy z kolei do prędkości 150 kl./s. Na dokładkę tryb anamorficzny 4K 50 kl./s, możliwość zapisu 4K HDR z profilem BT.2100, profile V-Log i V-Gamut i komplet narzędzi wspomagających rejestrację wideo, takich jak zebra, peaking ostrości, waveform monitor czy V-Log View Assist, pozwalający nałożyć na podgląd loga wybrany profil LUT. Producent oferuje też możliwość pobrania 35 darmowych LUT-ów, przeznaczonych oryginalnie dla kamer kinowych Varicam, a już niebawem otrzymać mamy także aktualizację firmware'u, który pozwoli na zapis DCI 4K, a także wypuszczenie sygnału 4K 60 kl./s RAW na rejestratory Atomos Ninja.

Zobacz także:
Panasonic Lumix S5 - pierwsze wrażenia i wnioski

Najmniejszy bezlusterkowiec w systemie Lumix S rozwija jeszcze koncepcję uniwersalnej pełnej klatki. Aparatu projektowanego z myślą o nowej grupie „twórców kontentu”, dla których nie mniej ważna od jakość zdjęć jest możliwości wygodnego filmowania. Również w pojedynkę. [Czytaj więcej]

W filmowaniu pomoże także obracany, 3-calowy ekran dotykowy o rozdzielczości 1,84 Mp, który dodatkowo oferuje możliwość podglądu kadru dla różnych proporcji obrazu (opcja Frame Maker), co ułatwi kompozycję w przypadku niestandardowych formatów.

Metalowy korpus, któremu nic nie brakuje

Najnowszy Lumix S5 ma także magnezową, uszczelnioną obudowę, która w porównaniu ze starszymi modelami z serii S zaskakuje kompaktowymi wymiarami (132,6 x 97,1 x 81,9 mm, 630 g), oferując niemal identyczną ergonomię. Zastosowano też nową baterię o pojemności 2200 mAh, która pozwolić ma na wykonanie do 1500 zdjęć w trybie oszczędzania energii (400 zdjęć w trybie standardowym), dwa wejścia na karty SD oraz złącze mikrofonowe i słuchawkowe. Do tego znane już wcześniej funkcje 6K i 4K Photo (zapis zdjęć seryjnych do 30/60 kl./s w obniżonej rozdzielczości), moduły łączności Wi-Fi i Bluetooth, umożliwiające stałą komunikację ze smartfonem, ładowanie przez USB, zapis zdjęć HLG oraz nową opcję Live View Composite, która pozwala na żywo śledzić efekty naświetlania długich ekspozycji.

Ekran na  przegubie  i wydajna stabilizacja to wygodny sposób  na efektywne filmowanie  z ręki

Mówiąc krótko...

Najmniejsza „eska” w kompaktowym body skupia najważniejsze punkty specyfikacji modeli S1 i S1H, co czynić ma z niego jedną z najbardziej atrakcyjnych dziś pozycji dla zawodowców łączących pracę foto i wideo. Czy Lumix S5 okaże się czarnym koniem segmentu pełnoklatkowych bezlusterkowców? Wydaje się, że ma na to naprawdę spore szanse!

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Panasonic

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Analizy
Synology DS1618+ w pracy fotografa. Studium przypadku Marty Ponsko
Synology DS1618+ w pracy fotografa. Studium przypadku Marty Ponsko
W przypadku codziennej pracy dyski zapełniają się wyjątkowo szybko, a z czasem coraz większym problemem staje się archiwizacja, wyszukiwanie i bezpieczeństwo materiałów. Oto jak poradziła sobie z...
24
2
Pół roku z plecakiem Manfrotto Chicago 50 - opinia fotografa Michała Lei
Pół roku z plecakiem Manfrotto Chicago 50 - opinia fotografa Michała Lei
Michał Leja przez 6 miesięcy intensywnie korzystał z plecaka fotograficznego Manfrotto Chicago 50. Sprawdźcie, dlaczego nazwał go swoim przyjacielem...
25
0
Fotografuj opuszczone miejsca jak Dimitri Bourriau. Te zdjęcia powalają!
Fotografuj opuszczone miejsca jak Dimitri Bourriau. Te zdjęcia powalają!
Ten francuski artysta inspiruje do szerokokątnego spojrzenia na opuszczone budynki. W swoich podróżach nie rozstaje się z obiektywem Irix 11 mm f/4...
32
0
Powiązane artykuły