Panasonic Lumix TZ300 - kompakt z długim zoomem powraca z zaświatów. Niestety już bez wizjera

Po 8 latach od premiery poprzednika, Panasonic powraca do idei kieszonkowego kompaktu z stosunkowo dużą matryca i obiektywem o wyjątkowo długim zasięgu. Niestety, konstrukcja nie wnosi zbyt wiele nowości, a nawet została uszczuplona o wizjer elektroniczny, w który wyposażony był TZ200.

Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00

Panasonic Lumix TZ300- Co musisz wiedzieć

  • 20-megapikselowa matryca w rozmiarze 1"
  • Zakres ISO 125-12800
  • Obiektyw 24-360 mm f/3.3-6.4
  • Tryb seryjny 8 kl./s (do 30 kl./s w trybie 4K Photo)
  • Wideo 4K 30 kl./s (FullHD do 120 kl./s)
  • Złącze USB-C na pokładzie
  • Brak wizjera elektronicznego
  • Możliwości obrazowania identyczne, jak w modelu z 2018 roku
  • Cena: 899 dolarów

Wzrost zainteresowania starymi kompaktami sprawia, że producenci zaczęli przywracać do życia wygaszone pod koniec ostatniej dekady linie aparatów. Niestety, jak na razie robią to bardzo ostrożnie, przez co nowe modele bardzo nieznacznie różnią się od swoich leciwych poprzedników. Tym samym tropem idzie także najnowszy Panasonic Lumix TZ300, czyli nowa odsłona 1-calowego kompaktu z imponującym, 15-krotnym zoomem optycznym, którego ostatnia odsłona pojawiła się na rynku w 2018 roku.

Lumix TZ300 nie zaskakuje, ale przynajmniej taka opcja znów jest w sprzedaży

Pod względem ogólnych możliwości… nie zmieniło się praktycznie nic. To dokładnie ten sam układ obrazowania, co wcześniej, który opiera się na 20-megapikselowej matrycy BSI CMOS w rozmiarze 1” (zakres ISO 125-12800) i obiektywie 24-360 mm f/3.3-6.4. Zestaw ten pozwala na fotografowanie w formatach RAW i JPEG z prędkością 8 kl./s (do 30 kl./s w 8-megapikselowym trybie 4K Photo) oraz rejestrowanie wideo 4K 30 kl./s (i FullHD do 120 kl./s). Mamy też tryb makro z możliwością fotografowania z minimalnej odległości 3 cm, otwierany flash, łączność bezprzewodową Wi-Fi i Bluetooth oraz 22 filtry kreatywne.

I to by było na tyle. Być może producent odświeżył nieco menu, ale w zakresie wydajności i obsługi, to dokładnie ten sam aparat, co 8 lat temu. Z pewnym wyjątkiem. Konstrukcja została wreszcie wyposażona w złącze USB, które pozwala ładować urządzenie także z powerbanków. Na tym jednak dobre wiadomości się kończą, bo producent pozbawił aparatu ciekawego modułu wysyłanego wizjera elektronicznego, który obecny był w modelu TZ200.

Mimo tego, że nie jest to aparat w żaden sposób rewolucyjny, jest to premiera warta odnotowania, gdyż TZ300 oferuje obecnie najdłuższy zoom z 1-calowych kompaktów będących w sprzedaży. Jeśli więc tęskniliście za kieszonkowymi aparatami, które pozwalały sięgnąć dalej, niż smartfony, jest to pozycja, którą być może warto się zainteresować. Jeżeli jesteście zainteresowani jego możliwościami, zerknijcie na nasz test poprzednika (powyżej).

Cena i dostępność

Panasonic Lumix TZ300 trafi do sklepów w maju w czarnej i srebrno-czarnej wersji kolorystycznej. Polskiej ceny jeszcze nie znamy, ale na Zachodnie wyniesie ona 899 dolarów (ok. 3320 zł), co oznacza wzrost o 100 dolarów względem ceny startowej modelu TZ200.

Więcej informacji znajdziecie na stronie panasonic.com.

Komentarze
Przeczytaj także
Zobacz więcej z tagiem: Lumix
logo logo
Magazyny
Zamów