"9 dekad Nikona" - historia firmy Nikon, część 2.

Prezentujemy kolejny odcinek z 90-letniej historii Nikona. Tym razem opisujemy lata 1945-1959, kiedy to po zakończonej wojnie firma Nippon Kogaku zaczeła produkować pierwsze małoobrazkowe aparaty, które w latach 50-tych podbiły rynek amerykański. Zapraszamy i przypominamy, że trwa plebiscyt na aparat 90-lecia!
Pierwsze lata po wojnie: prototypy wzorowane na europejskich konstrukcjach
Zaraz po zakończeniu wojny Nippon Kogaku znalazł się w bardzo trudnej sytuacji: wielu doświadczonych pracowników nie powróciło z frontu, większość budynków fabrycznych leżała w gruzach, dostęp do wysokiej jakości materiałów został drastycznie ograniczony, a firma straciła kluczowego klienta - armię japońską. W takiej sytuacji należało gruntownie zastanowić się nad zmianą profilu produkcji. Ponieważ wyniszczony kraj wymagał odbudowy, na początku 1946 roku rozpoczęto produkcję dwóch precyzyjnych instrumentów pomiarowych: niwelatora Level E oraz teodolitu Transit G - urządzeń, bez których budownictwo i geodezja nie mogły ruszyć z miejsca.

15 maja 1946 roku zarząd firmy podjął decyzję, że Nippon Kogaku rozpocznie produkcję sprzętu dla potrzeb typowo cywilnych: aparatów fotograficznych. Wahano się przy tym, czy ma to być aparat średnioformatowy, czy też małoobrazkowy. Wkrótce Tatsuro Shimizu przedstawił pierwszy działający prototyp lustrzanki dwuobiektywowej 6x6; inny zespół konstruktorów pod kierownictwem Minoru Takahashi miał gotowe pierwsze egzemplarze aparatu małoobrazkowego. Po ocenie obu konstrukcji zarząd Nippon Kogaku zadecydował, że dalsze prace kontynuowane będą nad aparatem małoobrazkowym. Zbudowano wówczas łącznie 20 prototypów i ponumerowano je numerami seryjnymi od 6091 do 60920. Przedrostek "609" zawierał w sobie datę ukończenia budowy tej serii: rok (czterdziesty) szósty, miesiąc dziewiąty.

logo Nippon Kogaku

Podczas prac nad prototypami, konstruktorzy słusznie uznali, że jeśli mają zbudować możliwie najlepszy aparat, powinni korzystać z jak najlepszych wzorców. Konstrukcja mechaniczna i wygląd zewnętrzny pierwszego aparatu Nippon Kogaku wzorowane były więc w dużej mierze na dwóch przedwojennych konstrukcjach niemieckich: za wzór posłużyły aparaty Leica III oraz Contax II. Z Contaksa przejęto przede wszystkim ogólny wygląd korpusu. Posiadał on wyraźnie zaakcentowane krawędzie boczne, a z przodu widoczne były dwa prostokątne okienka obsługujące połączone ze sobą wizjer i dalmierz. Analogicznie jak w aparatach Contax, rozwiązano mocowanie obiektywów: wewnętrzny bagnet służył do mocowania obiektywów standardowych, za pomocą bagnetu zewnętrznego mocowane były obiektywy szerokokątne i teleobiektywy. Ostatnim rozwiązaniem wzorowanym na Contaksie był mechanizm ustawiania ostrości z jakże charakterystycznym kółkiem przy okienku dalmierza.

Z aparatów Leica przejęto przede wszystkim konstrukcję migawki. Była to migawka roletkowa, o poziomym przebiegu szczeliny. W Leice wykonano ją z gumowanego płótna, w pierwszym Nikonie zaś w stylu iście japońskim - z impregnowanego kauczukiem jedwabiu. Podczas prac nad prototypem, Nippon Kogaku musiał rozwiązać wiele problemów natury technicznej - pamiętajmy, że w 1947 roku firma posiadała już spore doświadczenia w optyce, ale w mechanice stawiała pierwsze kroki. Najwięcej problemów stwarzała trwałość samej migawki i powtarzalność czasów otwarcia, a więc parametry kluczowe dla niezawodnego aparatu fotograficznego. Mimo trwającego kryzysu, metodą prób i błędów udało się w końcu dobrać odpowiednie materiały - najważniejszą sprężynę odpowiadającą za ruch roletek migawki wykonano ze... struny fortepianowej. Aby dodatkowo podnieść trwałość migawki, Nippon Kogaku zdecydował się na zaskakujące posunięcie - typowy dla konstrukcji niemieckich format klatki zmniejszono z 24x36 do 24x32. Dzięki temu możliwe było wykonanie 40 ekspozycji na 36-klatkowym filmie.

1948 - Nikon I
Po ponad roku prac konstrukcyjnych, wyczerpujących testach i następujących po nich usprawnieniach, 7 marca 1948 oficjalnie zadebiutował pierwszy aparat wyprodukowany przez Nippon Kogaku. Na dolnej płycie nie omieszkano umieścić grawerunku "MADE IN OCCUPIED JAPAN" jako wskazówkę, że Japonia znajdowała się wówczas pod okupacją amerykańską... Dla nowego aparatu rozważano różne nazwy: Bentax, Pentax, Pannet, Nicca, Nikka, Nikkoret, Niko czy też Nikkoreette. Ostatecznie został on skromnie nazwany "The Nikon Camera" i gamę jego optyki stanowiło pięć pierwszych obiektywów Nikkor przeznaczonych do Nikona. Były to: obiektyw szerokokątny 3,5 cm f/3.5, dwa standardy: 5,0 cm f/3.5 i 5,0 cm f/2, obiektyw portretowy 8,5 cm f/2 oraz teleobiektyw 13,5 cm f/4. Wydaje się prawdopodobne, że obiektywy te rozpoczęto projektować jeszcze przed wojną, ale nie budowano ich seryjnie z bardzo prozaicznego powodu: nie było na nie zapotrzebowania.

Pierwszy model Nikona, zwany obecnie Nikon I zbudowany został w ilości tylko 739 sztuk, a od sierpnia 1949 roku produkowano już kolejny model - Nikon M. Z zewnątrz - poza dodaniem litery M przed numerem seryjnym - nie różnił się absolutnie niczym od poprzednika. Jedyna zmiana to poszerzenie kadru o 2 mm do formatu 24x34 mm. Wraz z nowym aparatem do sprzedaży trafiły też nowe obiektywy: bardzo jasne standardy o otworach względnych f/1.5 i f/1.4 oraz teleobiektyw 13,5 cm f/3.5. Równolegle Nippon Kogaku stale rozwijał gamę osprzętu: oferowano zewnętrzne wizjery do obiektywów wymiennych, futerały, osłony, filtry itp.

1950 - seria S i ekspansja za granicę
Kolejny model - Nikon S - przetarł dla marki drogę ekspansji poza granice Japonii, a to za sprawą toczącej się od roku 1950 wojny w Korei. Nippon Kogaku oferował w Tokio serwis dla przybyłych na wojnę fotoreporterów. Z czasem część z nich zaczęła "przesiadać się" ze swoich (głównie niemieckich) konstrukcji na sprzęt marki Nikon. W ten sposób pierwsze Nikony wraz z optyką trafiły do USA, gdzie w prasie fotograficznej wywołały burzę.

Nikon S - 1950: w zagranicznej ekspansji pomogła wojna w Korei

Po dokładnych testach okazało się, że obiektywy Nikkor w dziedzinie optyki oraz konstrukcji mechanicznej, nie tylko dorównują konkurentom z Niemiec - w kilku przypadkach wręcz je przewyższają. O nieznanej dotąd marce aparatów z Tokio nagle stało się głośno za oceanem. Krótko po opublikowaniu testów redakcja pisma "Life" zamówiła dla swoich fotoreporterów 20 kompletnych zestawów sprzętu rodem z Nippon Kogaku - Nikon zaczął podbijać rynki zagraniczne.

Firma oczywiście postępowała zgodnie z zasadą "kuj żelazo póki gorące" - praktycznie co roku pojawiały się nowe obiektywy, a w roku 1954 zadebiutował kolejny korpus - Nikon S2. Był to aparat, który z kilku względów nosił przydomek "pierwszy": pierwszy Nikon w formacie 24x36 mm, pierwszy japoński aparat z czasem otwarcia migawki 1/1000 s, pierwszy aparat wyposażony w dźwignię szybkiego naciągu migawki i korbkę zwijania filmu zamiast pokrętła. Nikon S2 był również pierwszym Nikonem sprzedawanym w dużych ilościach poza Japonią, głównie za sprawą pierwszego zagranicznego przedstawicielstwa - Nikon Inc. w Stanach Zjednoczonych.

Nikon S2 - debiut roku 1954

"S-dwójka" była powszechnie postrzegana jako bardzo dobry aparat, nadal jednak nie była to konstrukcja przeznaczona stricte dla zawodowców. Na pierwszego profesjonalnego Nikona musieli oni poczekać aż do roku 1957 - wtedy to zadebiutował Nikon SP i karty na rynku profesjonalnych aparatów małoobrazkowych zostały rozdane na nowo.

Nikon SP udowodnił, że Nippon Kogaku jest liczącym się producentem sprzętu fotograficznego, i że jest w stanie równać się z najlepszymi z branży - to wszystko zaledwie w 10 lat od pierwszych prób z własnymi konstrukcjami. Nikon SP był tak innowacyjny, wszechstronny i doskonały techniczne, że w opinii wielu ekspertów był aparatem lepszym nawet niż Leica M3, powszechnie uważana za ideał zawodowego aparatu dalmierzowego. W Nikonie SP zastosowano nowoczesną migawkę z nieruchomym pokrętłem czasów, aparat posiadał dwa wbudowane wizjery z ramkami dla obiektywów od 28 mm do 135 mm, Automatyczna korekcja paralaksy w głównym wizjerze znacznie ułatwiała precyzyjne kadrowanie. Aparat wyposażono również w samowyzwalacz.

Nikon SP - 1957: pierwsza konstrukcja dla zawodowców

Ale najważniejszą nowością, która pojawiła się wraz z Nikonem SP, była możliwość szybkiego transportu filmu. Wraz z motorem S-36 Nikon SP "wyciągał" 3 klatki na sekundę i nietrudno zgadnąć, że na polu fotoreportażu i szybkiej fotografii prasowej zdominował rynek. Od roku 1959 aparat osiągalny był również z migawką wykonaną z tytanu - dowód na szybki postęp technologii i innowacyjnych rozwiązań w Nippon Kogaku.

modele Nikon S2 i SP wraz z gamą optyki

W czasach, gdy w sprzedaży znajdowały się modele S2 i SP, oferta optyki Nikkor obejmowała obiektywy o ogniskowych od 21mm do 1000mm, w tym również tak egzotyczne jak Stereo-Nikkor 3,5 cm f/3.5, Nikkor 5,0 cm f/1.1 czy obiektyw lustrzany Reflex-Nikkor 100 cm f/6.3! Nie było takiego tematu fotograficznego, którego nie dałoby się sfotografować Nikonem. Do tego stale powiększano gamę osprzętu i akcesoriów - Nippon Kogaku powoli, lecz konsekwentnie wspinał się na pozycję czołowego producenta sprzętu fotograficznego dla zawodowców.

Nikon S3 - uproszczona wersja modelu SP

Po Nikonie SP, będącym kulminacyjnym produktem serii aparatów dalmierzowych, do produkcji trafiły jeszcze modele: S3 - nieco uproszczona wersja SP, S4 - silnie uproszczona wersja SP, oraz S3M, który wykonywał zdjęcia w formacie połówkowym 18x24. Z oferty Nikona sprzęt dalmierzowy zniknął w połowie lat 60-tych, ale od roku 1959 na firmamencie świeciła już nowa gwiazda - lustrzanka jednoobiektywowa Nikon F.

Ciąg dalszy historii Nikona już za tydzień. Zapraszamy


Zapraszamy do obejrzenia filmów o historii aparatów firmy Nikon:

historia analogowych aparatów Nikon - opowiada Marcin Górko

historia cyfrowych aparatów Nikon - opowiada Wiktor Sobolewski
 
Komentarze
Polecane artykuły
Ilya Shtutsa: „Dobra fotografia jest darem“
5 Lis 2018
O swoich początkach, darze jakim jest fotografia czy wpływie prac Arnolda Mindella opowiada nam Ilya Shtutsa - rosyjski entuzjasta street’a, który opisuje fotografię jako grę o nieprzewidywalnym wyniku.
2
Najnowsza sesja Vanity Fair należała do Polaków
2 Lis 2018
Suspiria, włoski horror z lat siedemdziesiątych, doczekał się odświeżenia i właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. W obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Tilda Swinton i Dakota Johnson, ale zagrała w nim również Polka - Małgosia Bela. Postprodukcję obszernej sesji obsady filmu dla włoskiego Vanity Fair wykonało studio House OF Retouching.
0
Oded Wagenstein: „Nie możesz po prostu pojawić się u kogoś w drzwiach i poprosić o zdjęcie”
1 Lis 2018
W syberyjskiej wiosce Yar-Sale mieszka grupa starszych kobiet. Większość dni spędzają w odosobnieniu, odizolowane od świata, który kochały. Podczas gdy mężczyźni zwykle zachęcani są do pozostania w migrującej społeczności i utrzymania ról społecznych, kobiety muszą same radzić sobie ze starością. Fotograf Oded Wagenstein przybliża ich historię w projekcie “Forgotten Like Last Year’s Snow”.
0
Siena International Photo Awards 2018 to piękno świata pod różną postacią
30 Paź 2018
Za nami już czwarta edycja prestiżowego konkursu Siena International Photo Awards. W tym roku zwycięzcą został K M Asad - freelancer współpracujący między innymi z Getty Images. Jednak wśród laureatów nie zabrakło też Polaków. III miejsce w kategorii „The beauty of the nature“ zajął Mariusz Potocki, a Bartłomiej Jurecki otrzymał wyróżnienie w sekcji „Journeys & Adventures“.
0