"9 dekad Nikona" - historia firmy Nikon, część 1.

25 lipca 2007 r. mija dokładnie 90 lat od powstania firmy Nikon. Z tej okazji Nikon Polska przygotował szereg działań dla miłośników marki - wystawę zabytkowego sprzętu, plebiscyt dla czytelników Fotopolis.pl i konkurs z nagrodami. Dziś rusza również cykl "9 dekad Nikona", w którym prześledzimy losy firmy od początku jej powstania. W pierwszym odcinku lata 1917-1945. Zapraszamy!
Oblicze współczesnej fotografii i optyki byłoby z pewnością zupełnie inne, gdyby nie kilkadziesiąt lat aktywności firmy Nikon - obecnie czołowego producenta w branży, który na początku XX wieku - jak wiele innych, dawno już zapomnianych firm - nieśmiało stawiał pierwsze kroki na rynku fotooptyki.

Losy Nikon Corporation doskonale pokazują, jak ciągły rozwój produktów, stałe ich doskonalenie, konsekwencja w działaniach marketingowych, w połączeniu z najwyższą jakością wyrobów, a nade wszystko: stworzenie własnej filozofii fotografii, pozwoliły małej firemce z Tokio stać się potentatem światowym.

jeden z pierwszych logotypów firmy

Na początku XX wieku Japonia była krajem politycznie, kulturowo i gospodarczo bardzo mocno odizolowanym od reszty krajów zaawansowanych technologicznie. Również handel z Europą i Ameryką nie był wystarczająco rozwinięty. Czego nie można było sprowadzić do Japonii, usiłowano wyprodukować na miejscu. Dotyczy to również branży optycznej i na początku XX w Japonii powstało wiele małych firm - wręcz kilkuosobowych warsztatów optycznych - starających się sprostać lokalnym zapotrzebowaniom. Nie wszystkie jednak firmy były w stanie utrzymać się na rynku, dlatego też trzy z nich: Tokyo Keiki Seisaku Sho, Fuji Lens Seizo Sho i Iwaki Glass Manufacturing, by wzmocnić wzajemnie swoją pozycję, 25 lipca 1917 roku połączyły się tworząc duży jak na ówczesne warunki koncern optyczny o nazwie Nippon Kogaku Tokyo. Od samego początku wsparcie finansowe gwarantowane było przez koncern Mitsubishi (już wtedy gigantyczny), a wejście na giełdę papierów wartościowych w roku 1939 pozwoliło na zupełną stabilizację, transparentność i niezależność. Pełna nazwa firmy brzmiała więc Nippon Kogaku Tokyo, Kabushiki Kaisha, co znaczyło "Japońskie Towarzystwo Optyczne Tokio, Spółka Akcyjna".

Na jej czele stanął młody inżynier optyk Yoshihira Wada. Kierując młodą firmą, postawił wszystko na jedną kartę - na rozwój technologiczny. Już rok po powstaniu, Nippon Kogaku K.K. rozpoczął pierwsze próby z wytopem szkła optycznego. Wada zdawał sobie sprawę, że im więcej gatunków szkła będzie miał w ofercie, tym bardziej różnorodne produkty będą mogły powstawać. Od roku 1923 produkcję szkła optycznego kontynuowano już w nowym zakładzie produkcyjnym, zbudowanym specjalnie do tego celu. W roku 1921, po wizycie jednego z dyrektorów w Niemczech, do Tokio przybywa ośmiu doświadczonych optyków niemieckich, którzy wspierają zarówno prace badawcze nad szkłem optycznym, jak i wspomagają opracowanie nowych produktów. Z częściowo niemieckim personelem, Nippon Kogaku oczywiście stara się brać przykład z takich firm jak Zeiss, Schott Glass czy Leitz. Rok później do sprzedaży trafiają miniaturowe lornetki Micron o powiększeniach 4x i 6x a w roku 1925 w ofercie pojawia się mikroskop Joico. Dla Armii Japońskiej budowano lunety celownicze, peryskopy, oraz lornetkę o imponujących jak na tamte czasy parametrach: 10x70. Z roku na rok Nippon Kogaku produkował coraz więcej, coraz lepszych i coraz wszechstronniejszych produktów; powoli firma stawała się "numerem 1" japońskiego przemysłu optycznego. Bardzo ważny dla był dla niej rok 1932 - wtedy to obiektywy firmy Nippon Kogaku po raz pierwszy oznaczone zostały jako "Nikkor". Do oferty trafiają wówczas również lunety astronomiczne oraz pierwsze obiektywy fotograficzne do aparatów na płyty szklane.

nazwa "Nikkor" pojawia się na obiektywach od 1932 roku

Na początku lat 30. na Daleki Wschód, szczególnie zaś do Japonii dociera boom na fotografię małoobrazkową, wywołany przez niemiecki aparat Leica. W 1932 roku Nippon Kogaku projektuje i buduje pierwsze prototypy zdjęciowego obiektywu małoobrazkowego, który wzorowany jest na niemieckim anastygmacie. Dwa lata później powstaje pierwszy całkowicie japoński aparat na film 35 mm. Jest to Hansa-Kwanon, który wyposażony zostaje w najlepszy możliwy obiektyw: właśnie w zbudowanego przez Nippon Kogaku wspomnianego Nikkora o ogniskowej 5,0 cm (trzymamy się oryginalnego zapisu z nazwy obiektywu) i otworze względnym f/3,5. Wkrótce do oferty dołączyły też inne "pięćdziesiątki" z otworami względnymi od f/2 do f/4,5. Zaskakującym pozostaje fakt, że Nippon Kogaku nie podjął próby stworzenia własnego aparatu małoobrazkowego.

W latach 40. XX wieku Japonia przystąpiła do II Wojny Światowej i o produkcji aparatów fotograficznych nikt nie myślał. Za to całą parą ruszyła produkcja dla potrzeb wojska. Z ciekawszych produktów z tamtego okresu wymienić należy budowaną przez Nippon Kogaku specjalną wojskową kamerę do zdjęć lotniczych, która stosowana była do zadań szpiegowskich.

Zakończenie wojny oznaczało daleko idące zmiany nie tylko dla Nippon Kogaku, ale też dla całej Japonii. Kraj był silnie wyniszczony, przemysł nie istniał, kontrolę nad krajem przejęła armia generała McArthura. Cesarz Japonii Hirohito podpisując kapitulację, zgodził się na klauzulę zakazującą wszelkiej produkcji mogącej służyć branży militarnej. W efekcie wojny Nippon Kogaku stracił nie tylko większość pracowników i fabryk, ale również głównego odbiorcę - armię. By firma mogła dalej funkcjonować, musiała zdecydować się na bardzo duże zmiany.

Ciąg dalszy historii Nikona już za tydzień. Zapraszamy!



Zapraszamy do obejrzenia filmów o historii aparatów firmy Nikon:

historia analogowych aparatów Nikon - opowiada Marcin Górko

historia cyfrowych aparatów Nikon - opowiada Wiktor Sobolewski
 
Komentarze
Polecane artykuły
Ilya Shtutsa: „Dobra fotografia jest darem“
5 Lis 2018
O swoich początkach, darze jakim jest fotografia czy wpływie prac Arnolda Mindella opowiada nam Ilya Shtutsa - rosyjski entuzjasta street’a, który opisuje fotografię jako grę o nieprzewidywalnym wyniku.
2
Najnowsza sesja Vanity Fair należała do Polaków
2 Lis 2018
Suspiria, włoski horror z lat siedemdziesiątych, doczekał się odświeżenia i właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. W obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Tilda Swinton i Dakota Johnson, ale zagrała w nim również Polka - Małgosia Bela. Postprodukcję obszernej sesji obsady filmu dla włoskiego Vanity Fair wykonało studio House OF Retouching.
0
Oded Wagenstein: „Nie możesz po prostu pojawić się u kogoś w drzwiach i poprosić o zdjęcie”
1 Lis 2018
W syberyjskiej wiosce Yar-Sale mieszka grupa starszych kobiet. Większość dni spędzają w odosobnieniu, odizolowane od świata, który kochały. Podczas gdy mężczyźni zwykle zachęcani są do pozostania w migrującej społeczności i utrzymania ról społecznych, kobiety muszą same radzić sobie ze starością. Fotograf Oded Wagenstein przybliża ich historię w projekcie “Forgotten Like Last Year’s Snow”.
0
Siena International Photo Awards 2018 to piękno świata pod różną postacią
30 Paź 2018
Za nami już czwarta edycja prestiżowego konkursu Siena International Photo Awards. W tym roku zwycięzcą został K M Asad - freelancer współpracujący między innymi z Getty Images. Jednak wśród laureatów nie zabrakło też Polaków. III miejsce w kategorii „The beauty of the nature“ zajął Mariusz Potocki, a Bartłomiej Jurecki otrzymał wyróżnienie w sekcji „Journeys & Adventures“.
0