Fujifilm XQ1 - 206 gram niespodzianek - opinia Tomasza Zdaniaka

Tomasz Zdaniak, to druga osoba, w której ręce trafił niedawno testowany przez nas kompakt Fujifilm XQ1. Zobaczcie co sądzi o najnowszym kompakcie premium od japońskiego producenta Nasz Czytelnik.
Wstęp

Lubię aparaty różne, kwadratowe i podłużne. Do tych małych mam jednak niekwestionowaną słabość. Im bardziej "niepoważna" konstrukcja, tym lepiej. Zauważam u siebie pewną zależność: spontaniczność i radosne eksperymentowanie z medium rosną wprost proporcjonalnie ze zmniejszającym się rozmiarem instrumentu, którym w danym momencie operuję. Jednocześnie plastyczność generowanego obrazu (celowo nie wspominam tu o technicznej jakości) jest dla mnie bardzo istotna.
Na ile takie podejście pokrywa się z tym, co oferuje Fujii XQ1, postaram się ocenić w poniższej recenzji.

1/30 s, f/6.4, ISO 100

Wygląd, erogonomia, użytkowanie

"Dyskretna elegancja" to najlepsze określenie wzornictwa aparatu. Minimalizm, który zachęca do dalszego poznania. Wariant czarny wydaje się być bardziej praktyczny - w połączeniu z niewielkimi rozmiarami pozwala zupełnie wtopić się fotografowi w otoczenie.

Rozkład elementów sterujących dość typowy i sprawdzony. Co ciekawe, pomimo dłoni w rozmiarze XXL nie miałem problemu z obsługą i sterowaniem. Dobrym rozwiązaniem byłyby opcjonalne, gumowane naklejki na front korpusu. Gładkie tworzywo nie jest niestety szczytem komfortu.

1/420 s, f/1.8, ISO 400


Dobrze zaprojektowany i intuicyjny interfejs użytkownika, dostęp do interesujących mnie ustawień, nie zajmował wiele czasu. Myślę, że gdybym z aparatem spędził jeszcze trochę czasu, menu znałbym na pamięć.

Ogromny plus za rozwiązanie ostrzenia manualnego - klasyczny pierścień w tandemie z responsywnym i wyraźnym wyświetlaczem daje doskonałe rezultaty.

Mały minus za brak możliwości korekty ustawienia ostrości w trybie AF (np. Manual Full-time Focus znany z Canona).
Spory minus za działanie AF w niestandardowych / trudnych warunkach oświetleniowych. Kontrastowe sceny ze światłem sztucznym czy też sytuacje, w których aparat wspomagał się diodą, były wyraźnym problemem.

Komentarz od redakcjiW naszych testach redakcyjnych, w których porównujemy aparaty aktualnie obecne na rynku Fujifilm XQ1 plasuje się w ścisłej czołówce. Nie ustępuje pod tym względem produktom konkurencji. Jest możliwość, że biała dioda w XQ1 działa słabiej od tej, z którą pan Tomasz miał możliwość porównać testowany aparat. Może to wynikać z tej prostej przyczyny, że XQ1 jest zdecydowanie mniejszy i ma mniejszy zakres zooma, więc producent mógł po prostu zdecydować się na założenie słabszej diody.

Byłem bardzo mile zaskoczony szybkością pracy aparatu. Gotowość pracy od włączenia, tryb seryjny, odczyt / zapis, zmiany nastaw - wszystko odbywało się bardzo żwawo.
Kolejna zaleta to cicha praca i możliwość regulacji jasności wyświetlacza do poziomu, na którym urządzenie sprawdzi się wszędzie tam, gdzie chcemy zachować dyskrecję.

1/4 s, f/3.2, ISO 800


Plastyka obrazu

To jest moment, w którym XQ1 "kupił mnie" do końca. Nie jestem zwolennikiem analizowania suchych danych technicznych. Najlepszym probierzem jest dla mnie obraz wyjściowy. XQ1 generuje zdjęcia bardzo przyjemne dla oka, "mięsiste" na sposób jaki lubię.

1/30 s, f/6.4, ISO 100

Szeroki zakres dynamiki matrycy i ładnie rysujący obiektyw dają świetne rezultaty, nie ustępujące tym, które znam z chociażby Olympusa E-PL1 (na marginesie, matryca w XQ1 to zaledwie połowa rozmiaru matrycy micro 4/3). A skoro już o dynamice wspomniałem, warto sprawdzić ile informacji można odzyskać z pliku RAW ujęcia z pozoru straconego przez prześwietlenie.

1/6 s, f/5.6, ISO 640

Na uwagę zasługuje struktura ziarna, jaką generuje XQ1, jest bardzo naturalne i tworzy przyjemną w odbiorze fakturę.
Obiektyw w pełni używalny od wartości przysłony f/1.8.

1/6 s, f/5.6, ISO 640

Gadżety

XQ1 oferuje kilka dodatkowych "umilaczy" w postaci filtrów i zapisu filmów w trybie High Speed. Z testowania filtrów zrezygnowałem. Cenię sobie swobodę edycji w postprodukcji. Sprawdziłem jednak jak sprawuje się tryb filmowania HS. Jest, działa i pozostawia mały niedosyt związany z maksymalną rozdzielczością generowanych plików.


Podsumowanie

Z XQ1 można się zakumplować. Ba, nawet zaprzyjaźnić. Jakość obrazowania w połączeniu z rozmiarami tworzą bardzo sensowną całość. Aparat sprawdzi się zarówno w rękach laika jak i zaawansowanego amatora. A jeżeli profesjonalista ma ciągoty do niezobowiązującej fotografii "po godzinach", to też z pewnością konstrukcję doceni.

Mi osobiście do pełni szczęścia zabrakło jedynie sanek lampy błyskowej / gniazda synchro. Zdaje sobie jednak sprawę, że taki luksus w tym segmencie to rzadkość.

Krótkie info o załączonych zdjęciach:
Starałem się wybrać nietypowe sytuacje fotograficzne, w których uwidocznią się ew. mankamenty aparatu. Zdjęcia wykonywałem w trybie RAW+JPEG. "Wywoływanie" wykonałem za pomocą Camera Raw 8.3.
Wszystkie zdjęcia wykonane w trybie preselekcji przysłony.
Portret przy kawie - światło sztuczne o wąskiej charakterystyce, bez lampy.
Portrety w wannie - światło dzienne rozproszone + doświetlenie lampą błyskową z pomarańczowym filtrem CTO, wyzwalanie przez fotocelę
Makro - światło dzienne, roproszone
Teatr - tryb seryjny, ostrzenie manualne


Tekst i zdjęcia: Tomasz Zdaniak
słowa kluczowe:
Komentarze
Polecane artykuły
“Prace artystów takich jak on są bardzo potrzebne”. Poznaliśmy zwycięzcę Sony World Photography Awards 2019
17 Kwi 2019
Podczas dzisiejszej gali finałowej konkursu SWPA 2018 poznaliśmy laureatów sekcji profesjonalnej oraz zwycięzcę tytułu Fotografa Roku. Tym razem otrzymał go włoski fotoreporter Federico Borella. Zobaczcie nagrodzone prace.
3
Szymon Brodziak uznany najlepszym twórcą fotografii czarno-białej na świecie w konkursie One Eyeland
17 Kwi 2019
Fotograf z Polski zdobył główna nagrodę w konkursie fotografii czarno-białej, organizowanym przez platformę One Eyeland, zrzeszającą zawodowych fotografów z całego świata.
1
Fotograficzne Nagrody Pulitzera 2019
17 Kwi 2019
Za nami kolejne rozdanie Nagród Pulitzera. W kategoriach Feature Photography i Breaking News Photography to prestiżowe wyróżnienie otrzymali Lorenzo Tugnoli z The Washington Post oraz redakcja Reuters.
1
„Bez taryfy ulgowej” - o pracy ze średnim formatem w fotografii podróżniczej rozmawiamy z Jackiem Boneckim
13 Kwi 2019
Jak postrzega zmiany w branży z perspektywy 50-latka? Dlaczego do pracy w terenie zabiera średni format i czemu mimo to fotografuje w JPEG-ach? O aparatach, sztuce patrzenia i radzeniu sobie z ograniczeniami, w dniu jego 50. urodzin rozmawiamy z Jackiem Boneckim.
4