Rozdzielczość
Na osi poziomej wykresu MTF50 umieściliśmy przysłony, a na osi pionowej pary linii na milimetr. Za przyzwoite wyniki w przypadku wysokorozdzielczych matryc uznajemy te powyżej 32-34 lp/mm. Zdjęcia wykonywaliśmy w formacie RAW z uwzględnieniem wszystkich przysłon.
Nowe otwarcie Tamrona to także prawdopodobnie najbardziej zaawansowany układ optyczny dotychczas. Otrzymujemy zestaw 17 soczewek w 12 grupach i 12-listkową przysłonę, a wśród elementów specjalnych otrzymujemy w sumie 4 soczewki asferyczne (3 elementy GM i 1 XGM) i 4 soczewki ED (3 elementy LD i 1 element XLG), które zapewniać mają wyrównaną ostrość na całej powierzchni kadru, minimalizować aberrację i redukować komę. Jak przekłada się to na rzeczywistość?
Testy studyjne potwierdzają imponującą rozdzielczość obiektywu. Na szerokim kącie, w centrum kadru szkło startuje z pułapu 57 pl/mm, a w swoim szczycie (przysłona f/4) dobija do 59 pl/mm czym przebija natywną konstrukcję Sony. W środku kadru wypada także lepiej w przypadku maksymalnego domknięcia. Równie dobrze prezentują się wykresy dla 20 mm, gdzie obiektyw w zasadzie dubluje skuteczność modelu natywnego.
Rozbieżność zauważamy natomiast w kwestii ostrości brzegowej. Choć oceniając zdjęcia gołym okiem w rozmiarach ekranowych nigdy nie powiemy, że Tamron „mydli" , to już wykresy pokazują wyniki nieco ustępujące modelowi natywnemu. W większości sytuacji różnice pozostaną zapewne marginalne i bez wpływu na ocenę oglądającego, łatwo jedno zauważyć, że natywne szkło zostało lepiej zoptymalizowane pod względem pracy w domknięciu, gdzie przysłony f/8 i f/11 oferując niemal idealne wyrównanie ostrości środkowej i brzegowej. W przypadku Tamrona obydwie te wartości nigdy nie zbliżają się do siebie na taką odległość. Na szerokim kącie w Tamronie, wartości brzegowe nigdy też nie osiągają naprawdę wysokiego pułapu.
Ponadto warto mieć na uwadze, że Tamron 12-20 mm f/2.8 oferuje mniejsze możliwości domknięcia przysłony od obiektywu Sony. O ile zooma G Master przymkniemy maksymalnie do wartości f/22, tak w przypadku Tamrona skala kończy się przy f/16. Z racji postępującej dyfrakcji w praktyce będzie miało to niewielkie znaczenie, ale sprawi chociażby, że po modelu Sony w określonych sytuacjach będziemy mogli oczekiwać lepiej zaakcentowanych gwiazdek w punktach świetlnych czy też większego wydłużenia czasu migawki bez konieczności stosowania filtrów ND.
Czy jednak nieco niższa skuteczność Tamrona na brzegach będzie kiedykolwiek widoczna w praktyce? Nieco więcej na temat powiedzą nam wykresy BxU, wskazujące jak ostre dla ludzkiego oka są poszczególne fragmenty kadru. Wykresy przygotowujemy zarówno dla matrycy, jak i odbitki 20 x 30 cm. W tym pierwszym wypadku odpowiada to oglądaniu zdjęcia w 100-procentowym powiększeniu, w drugim - oglądaniu go w rozmiarach ekranowych, czyli tak jak będzie na nie patrzeć większość odbiorców.
Wartości dla matrycy:
- 0-6 - obraz ostry
- 6-8 - delikatne rozmycie
- 8-14 - rozmycie widoczne
- powyżej 15 - rozmycie nie do przyjęcia
Schemat ostrości dla ogniskowych 12 i 20 mm:
Jak widzimy za nieco gorsze wyniki brzegowe w dużej mierze odpowiada nieidealnie wycentrowana optyka modelu, który trafił do nas na testy, która przy szeroko otwartej przysłonie powoduje anomalie w lewej części kadru. Wraz. Z przymykaniem przymykaniem przysłony odczyty z poszczególnych fragmentów kadru widocznie się wyrównują, ale przy szerokim kącie drobne różnice w rogach kadru pozostają ewidentne w całym zakresie przysłon.
Na szczęście możecie spać spokojnie. O ile mniejsza klarowność rogów kadru może być zauważalna w dużym powiększeniu, to w żadnym wypadku nie powinna ona zostać wychwycona przez oglądających. Jak wskazują wykresy BxU przygotowane dla odbitki, nawet przy najgorszej możliwej kombinacji ogniskowej i przysłony, obraz oglądany w rozmiarach ekranowych będzie wydawał się idealnie ostry. Jedynym wyjątkiem może być sam lewy górny róg przy f/2.8, gdzie można by doszukiwać się różnić, ale biorąc pod uwagę rozciągnięcie obrazu przy ogniskowej 12 mm i to pozostanie zapewne w większości niewidoczne.
Wartości dla odbitki 20 x 30 cm:
- 0-15 - obraz ostry
- 15-30 - delikatne rozmycie
- 30-40 - rozmycie widoczne
- 40-50 - rozmycie jest denerwujące
- powyżej 50 - rozmycie nie do przyjęcia
Schemat ostrości dla ogniskowych 12 i 20 mm:
Jednym słowem, w zakresie rozdzielczości Tamron 12-20 mm f/2.8 nie jest być może tak precyzyjnie zoptymalizowany, jak natywny FE 12-24 mm f/2.8 GM, ale w absolutniej większości sytuacji pozostanie to bez większego, realnego znaczenia. Możecie przekonać się o tym oglądając zdjęcia wykonane w praktyce.
Rozdzielczość w praktyce: