Budowa i wykonanie

Wyniki testu:
Cena / Jakość:
9
Wydajność:
10
Funkcjonalność:
10
Optyka:
9
Budowa:
10
Nasza ocena:

97%

Druga wersja klasycznego teleobiektywu dla profesjonalistów zaskakuje wagą, ergonomią i konstrukcją optyczną. Czy to już teleobiektyw idealny dla fotografów i filmujących? Sprawdzamy jego możliwości i porównujemy bezpośrednio do poprzednika.

Autor: Krzysztof Mularczyk

13 Październik 2021
Artykuł na: 29-37 minut
Spis treści

Budowa i wykonanie

Nowa wersja jest minimalnie krótsza od poprzednika, ale o niebo lżejsza - aż o 29%, czyli o ponad 430 gramów. Sony FE 70-200 mm f/2.8 GM OSS II waży zatem niewiele ponad 1 kg. Detronizuje tym samym o około 20 gramów Canona RF 70-200 mm f/2.8 L IS USM, który w tej klasie sprzętu od niedawna był rekordzistą pod względem wagi. Canon jest jednak krótszy, ale zawdzięcza to wysuwanemu tubusowi w trakcie zoomowania, co już nie każdemu się musi się podobać.

Biorąc Sony FE 70-200 mm f/2.8 GM OSS II do ręki ma się wrażenie, że to plastikowa wydmuszka. Nic bardziej mylnego. Obiektyw jest zaskakująco lekki, ale wykonany solidnie. Tubus jest aluminiowy i w pełni uszczelniony, z solidną uszczelka przy bagnecie. Wszystkie elementy konstrukcji są też idealnie spasowane. 

Pierścienie ostrzenia i zoomu pracują wręcz doskonale, na dodatek zostały pokryte twardą gumową okleiną z ostrymi wycięciami dla lepszego chwytu. Takiego rozwiązania wyraźnie brakuje na pierścieniu przysłony. Jest dość wąski, więc gumowe wcięcia dodatkowo zwiększyły by jego wyczuwalność i zapobiegłyby ślizganiu się palców. Mimo to, w obecnej postaci i tak działa wyśmienicie, stawiając przyjemnie lekki opór.

Pierścień przysłony debiutuje w tym modelu. To wyraźny ukłon w stronę filmujących. W zakresie f/2.8-f/22 można ustawiać wartość skokowo lub płynnie - w zależności od pozycji przycisku Click. Ustawienie pierścienia w pozycji A przerzuca natomiast zmianę wartości przysłony na pokrętło sterujące aparatu. Choć skok pomiędzy pozycjami f/22 a A wymaga większej siły obrotu, pierścień można w tej pozycji zablokować przełącznikiem Iris Lock. Ten sam przełącznik użyty w zakresie f/2.8-f/22 sprawi, że nie uda nam się przypadkowo przekręcić pierścień na pozycję A. System jest więc przemyślany i działa jak należy.

Na tubusie obiektywu jest więcej przełączników. Obok tradycyjnego AF/MF pojawia się nowy Full Time DMF do aktywowania funkcji ręcznego przeostrzania w trybie AF. Ponadto ogranicznik zakresu ostrości, a także włącznik stabilizacji i przełącznik trybów jej działania - już nie dwóch, a trzech.

Między pierścieniami ostrości i zoomu znajdziemy poza tym cztery symetrycznie rozmieszczone przyciski, które tak naprawdę pełnią rolę jednego. Funkcję przypisuje się im w menu aparatu.

Podobnie jak poprzednik, FE 70-200 mm f/2.8 GM OSS II ma płynnie obracany kołnierz z blokadą i mocowaniem statywowym. Stopkę można bardzo szybko i łatwo zdemontować, jeśli akurat nie zamierzamy jej wykorzystywać. Obiektyw będzie przez to lżejszy i poręczniejszy. Od spodu stopki znajdują się dwa gwinty do mocowania płytki statywowej, ale niestety nie ma profilowanych wcięć, tak aby stopka była zgodna z mocowaniem Arca Swiss.

Zmieniła się natomiast osłona przeciwsłoneczna. Teraz jest nieco niższa i nie ma już tulipanowych wcięć.

Stabilizacja optyczna

W trybie podstawowym stabilizacja działa bardzo dobrze. W praktyce jej średnia skuteczność wynosi około 4.3 EV. W testach na 200 mm jeszcze przy czasie ⅙ s uzyskaliśmy połowę ostrych zdjęć, a przy ⅓ s około 30%.

Stabilizacja w trybie 2 pozwala na robienie dynamicznych zdjęć panoramicznych, a nowy tryb 3 poprawia skuteczność podczas wykonywania zdjęć dynamicznych i śledzenia obiektów poruszających się nieprzewidywalnie.

Konstrukcja optyczna

O tym, że wersja II to w zasadzie zupełnie nowy obiektyw świadczy przeprojektowana konstrukcja optyczna. Poprzednik bazował na 23 elementach ustawionych w 18 grupach. Teraz tor optyczny składa się już z 17 soczewek w 14 grupach. Wśród nich zastosowano szereg elementów asferycznych: klasyczne, asferyczne ze szkła niskodyspersyjnego i XA (extreme aspherical) o podwyższonych własnościach asferycznych. Ponadto są także dwie soczewki Super ED i dwie klasyczne ED. Wszystko po to, aby maksymalnie redukować aberracje, przy jednoczesnym ograniczeniu liczby soczewek, a przez to wagi obiektywu.

Spis treści
Skopiuj link

Autor: Krzysztof Mularczyk

Redaktor serwisu Fotopolis.pl i magazynu Digital Camera Polska. Od 20 lat robi zdjęcia, testuje sprzęt fotograficzny i pisze o fotografii.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Obiektywy
Tamron 35-150 mm f/2-2.8 Di III VXD – pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Tamron 35-150 mm f/2-2.8 Di III VXD – pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Portretowy zoom, król reportażu, czy spełnienie marzeń filmowca? Nowy Tamron z mocowaniem Sony E to bez wątpienia konstrukcja unikalna i nietuzinkowa. W nasze ręce trafił właśnie jeden z...
19
Tamron 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD - pierwsze zdjęcia i pierwsze wnioski
Tamron 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD - pierwsze zdjęcia i pierwsze wnioski
To pierwszy tak uniwersalny zoom do bezlusterkowców Sony z matrycą APS-C. Oferuje rekordowy zakres ogniskowych, zachowując wyjątkowo kompaktowe wymiary. W nasze ręce wpadł jeden z pierwszych...
12
Sigma 24 mm f/2 DG DN i 90 mm f/2.8 DG DN - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Sigma 24 mm f/2 DG DN i 90 mm f/2.8 DG DN - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Dwa nowe modele Sigma z linii Contemporary, to stylowe, świetnie wykonane i przede wszystkim bardzo kompaktowe stałki. Jak spisują się w praktyce? Mieliśmy okazję to sprawdzić podczas krótkich,...
26