Podsumowanie

Wyniki testu:
Cena / Jakość:
9
Wydajność:
8
Funkcjonalność:
9.5
Optyka:
8
Budowa:
9.5
Marka:
Sony
Nasza ocena:

89%

Sony prezentuje najjaśniejszy natywny obiektyw w swoim systemie, który dodatkowo oferować ma bezkonkurencyjną optykę. Sprawdzamy czy to rzeczywiście nowy święty graal w systemie Sony E.

Autor: Maciej Luśtyk

15 Marzec 2021
Artykuł na: 29-37 minut
Spis treści

Podsumowanie

O Sony, jako o producencie sprzętu fotograficznego, myślimy zwykle w kategorii aparatów, ale trudno przecenić wkład, jaki firma ta włożyła w rozwój optyki. Od kilku lat niemal każda kolejna premiera obiektywu ze stajni Sony bije jakiś rekord i pokazuje, że obiektywy mogą być zarówno piekielnie ostre, jak i szybkie, charakteryzować się pięknym rozmyciem tła, a przy okazji oferować funkcjonalność zaspokajającą zachcianki dowolnej grupy odbiorców. A przynajmniej tak jest w przypadku większości szkieł z serii GM.

I w dużym stopniu tak też właśnie jest z nowym, najjaśniejszym systemowym szkłem Sony FE 50 mm f/1.2 GM. Ten profesjonalny obiektyw standardowy dobija do rekordowego wyniku rozdzielczości, ustanowionego przez szerokokątny model FE 20 mm f/1.8, stając się obecnie prawdopodobnie najostrzejszym szkłem tego typu na rynku, a na pewno najostrzejszym w systemie producenta (konkurencyjnych modeli nie mieliśmy jeszcze okazji testować, ale już od pewnego czasu to Sony ustanawia poprzeczkę w zakresie rozdzielczości).

To też szkło, które, jak na swoją specyfikację dobrze radzi sobie z kwestiami takimi, jak aberracja chromatyczna, dystorsja czy praca pod światło, a do tego jest całkiem kompaktowe i dobrze wyposażone (dwa przyciski funkcyjne, pierścień przysłony z możliwością przełączenia na bezstopniowy, liniowe przełożenie pierścienia ostrości itp.) Jak wszystkie szkła z serii GM oferuje też piękne, przyjemne dla oka rozmycie.

Sony nie byłoby jednak sobą gdyby wypuściło konstrukcję bez jakiegoś mankamentu. W przypadku Sony FE 50 mm f/1.2 GM okazuję się nim współpraca z systemem wykrywania twarzy i oka oraz dość mocna winieta w dolnym zakresie przysłon. O ile winietę można lubić, to już kwestia autofokusu pokazuje, że Sony nie projektowało i nie optymalizowało swoich systemów śledzenia AF z myślą o tak jasnych szkłach (prawdopodobnie w niedługim czasie pojawi się odwołująca się do tego problemu aktualizacja firmware’u). Wykrywanie twarzy i oka oczywiście działa i pozwala na efektywną pracę przy bardziej statycznych kadrach, ale trudno spodziewać się tu skuteczności, z którą kojarzymy system AF producenta. Trzeba jednak podkreślić, że pod kątem ogólnej szybkości, skuteczności i głośności pacy autofokusu obiektyw ten i tak stanowi ogromny krok naprzód względem lustrzankowych konstrukcji ze światłem f/1.2.

Podsumowując, Sony FE 50 mm f/1.2 GM to bardzo dobra i - porównując ofertę rynkowych rywali - naprawdę konkurencyjna propozycja dla zawodowych fotografów portretowych, ślubnych i wszystkich innych, którzy lubią pracę ze standardową ogniskową. Spodoba się także filmującym.

Obiektyw bardzo dobrze radzi sobie z większością wad optycznych, choć obarczony jest sporą winietą, która nigdy tak do końca nie znika. Nie wspólpracuje też z systemem śledzenia oka równie skutecznie, jak ciemniejsze szkła z oferty Sony. Poza tym to systemowa perełka, która sprawi dużo radości z fotografowania i która pozwoli zapomnieć, że kiedyś obiektywy ze światłem f/1.2 postrzegaliśmy jako wolne i mało poręczne "cegły".

Plus image
plusy:
  • bardzo dobra rozdzielczość w całym zakresie przysłon
  • bardzo dobrze korygowana dystorsja i aberracja chromatyczna
  • waga i rozmiar
  • świetne powłoki antyrefleksyjne
  • szybki i cichy silnik AF
  • bogaty zestaw funkcji
  • uszczelniona i wytrzymała konstrukcja
Minus image
minusy:
  • winieta w całym zakresie przysłon
  • współpraca z systemem śledzenia twarzy i oka
  • niewygodny dostęp do drugiego przycisku funkcyjnego
Oceny szczegółowe
Cena / Jakość:
9
Wydajność:
8
Funkcjonalność:
9.5
Optyka:
8
Budowa:
9.5
Ocena ogólna

89%

Dodaj ocenę i odbierz darmowy e-book
Digital Camera Polska
Spis treści
Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Obiektywy
Tamron 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD - pierwsze zdjęcia i pierwsze wnioski
Tamron 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD - pierwsze zdjęcia i pierwsze wnioski
To pierwszy tak uniwersalny zoom do bezlusterkowców Sony z matrycą APS-C. Oferuje rekordowy zakres ogniskowych, zachowując wyjątkowo kompaktowe wymiary. W nasze ręce wpadł jeden z pierwszych...
8
Sigma 24 mm f/2 DG DN i 90 mm f/2.8 DG DN - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Sigma 24 mm f/2 DG DN i 90 mm f/2.8 DG DN - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Dwa nowe modele Sigma z linii Contemporary, to stylowe, świetnie wykonane i przede wszystkim bardzo kompaktowe stałki. Jak spisują się w praktyce? Mieliśmy okazję to sprawdzić podczas krótkich,...
17
Canon RF 70-200 mm f/4L IS USM - test obiektywu
Canon RF 70-200 mm f/4L IS USM - test obiektywu
Kompaktowy Canon RF 70-200 mm f/4L IS USM ma być najbardziej atrakcyjną opcją na wejście w świat reporterskich długich zoomów we współczesnych systemach...
18
Powiązane artykuły