Fujifilm X100T - pierwsze wrażenia

Fujifilm X100T - pierwsze wrażenia
Photokina 2014 Na stoisku firmy Fujifilm mieliśmy możliwość zapoznania się z aparatami X100T i X30. Na pierwszy ogień poszedł X100T, w którym teoretycznie zaszły niewielkie zmiany, ale może okażą się znaczące dla użytkowników poprzednich generacji tego aparatu?
Fujifilm X100T, to już trzecie wcielenie zaawansowanego kompaktu od tego japońskiego producenta. Na pierwszy rzut oka aparaty, różnią się od siebie minimalnie. W praktyce te są to jednak inne konstrukcje.

Zaawansowany kompakt Fujifilm zachował znaną i lubianą formę. Nadal mamy do czynienia ze sporym kompaktem wyposażonym w wizjer optyczny i elektroniczny, którego matryca współpracuje z obiekywem Fujinon 23mm f/2.0.

W X100T zaszły jednak pewne zmiany. Pierwszą rzeczą, którą zaobserwujemy już przy pierwszym kontakcie jest zmiana liter S na T. Drugą, jest zupelnie inne wykończenie tylnej ścianki aparatu. Pomimo zmiany kształtów przycisków nie możemy narzekać na komfort ich użytkowania. Zmieniono także zasadę działania tylnej tarczy nastaw. Obecnie jest to płynnie kręcąca się wokół własnej osi obrotowa i wciskana tarcza.

Zobacz wszystkie zdjęcia (6)
Kolejnym detalem, o którym warto wspomnieć jest zmienione rowkowanie obrotowego pierścienia umieszczonego na obiektywie. Prążki, które występowały w dwóch poprzednich wersjach zostały zastąpione drobnymi wypustkami, które zdecydowanie pewniej pozwalają nam nimi sterować przy manualnym ostrzeniu.

Świetnie sprawdza się wizjer optyczny. Producent oprócz wcześniej już znanych udogodnień wprowadził kolejne, czyli elektroniczny podgląd ostrości. Funkcja ta w praktyce działa po prostu świetnie. W prawym dolnym rogu wizjera optycznego mamy po prostu elektroniczny podgląd naszego punktu ostrości. Dzięki temu unikniemy sytuacji, które sporadycznie pojawiały się w przypadku poprzedników, czyli potwierdzenia ostrości przy faktycznym nietrafieniu z tym parametrem.

X100T należy również pochwalić za wizjer elektroniczny, który jest wysokiej klasy. Nie jest może to tak udana konstrukcja jak wizjer flagowego Samsunga NX1, o którym już pisaliśmy. Ale trzeba przyznać, że ustępuje jej tylko w niewielkim stopniu. Na koniec warto wspomnieć o nowym ekranie informacji podczas fotografowania oraz funkcjonalności Wi-Fi.

Dzięki tym kilku poprawkom otrzymaliśmy aparat, do którego właściwie nie możemy mieć zarzutów. Fujifilm X100T wprowadził delikatne zmiany, które umocniły go na pozycji najciekawszego kompaktu z dużą matrycą. Produkt Japończyków oferuje praktycznie wszystko czego oczekuje zaawansowany użytkownik od codziennego aparatu. Wraz z uproszczeniem wzornictwa, zlikwidowaniem dyskusyjnej tarczy nastaw wokół nawigatora X100T stał się aparatem dopracowanym. Na ten moment jedyne czego jeszcze moglibyśmy sobie życzyć do takiego aparatu z pełnoklatkową matrycą lub jaśniejszym szkłem. Poza tymi abstrakcyjnymi zarzutami Fujifilm X100T zapowiada się na aparat, wręcz celujący.

Niestety aparat nie był jeszcze finalną wersją, więc nie możemy zaprezentować Wam zdjęć z X100T.
Komentarze
Polecane artykuły
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0
Obiektyw do zadań specjalnych, czyli Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro i powiększenie 5:1 w praktyce
20 Mar 2019
Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro to jedno z niewielu specjalistycznych szkieł kierowanych do miłośników ekstremalnych powiększeń na rynku. Jest przy tym konstrukcją znacznie nowszą i tańszą od swojego konkurenta. Zobaczcie, na co je stać.
6
Galeria zdjęć w twoim salonie? Oto przyjazne dla portfela wydruki, dzięki którym stworzysz prywatną wystawę
6 Mar 2019
Dostępność usług drukowania takich jak MojObraz.pl pozwala nam stworzyć z salony własną salę wystawową. Przyjazne portfelowi, szybkie i łatwe z punktu widzenia klienta - nie ma powodu, dla którego nie warto by było spróbować.
0